Weszliśmy do mieszkania Minho. Dom był bardzo ładny, czysty, po prostu wyglądał... Bogato? Nie wiem jak mogę to określić.
-Na szczęście nikogo nie ma w domu. W sensie oprócz nas -powiedział.
-Nie no, nawet jakby ktoś był, nie przeszkadzałoby mi to za bardzo.
-Nie znasz mojego ojca. On jest... Dziwny.
-Nie przesadzaj -uśmiechnąłem się -mieszka ktoś z tobą oprócz ojca?
-Bardzo często jest tutaj kuzynka Evelen. Nie mieszka tu, lecz jest tak często, że czuję jakby mieszkała.
-No chyba, że tak.
Podbiegły do nas trzy kotki, które od razu zaczęły się do nas przymilać (zwłaszcza do Minho, bo to chyba on był kocią mamą).
-Jakie urocze -powiedziałem głaskając jednego, który akurat do mnie podszedł.
Lee Evelen
-Nie -powiedziałam -nie pomogę wam.
-Eve, zapłacimy ci, doobrze -mówił Hwang.
-Ok? Ale ja studiuję prawo i chcę być prawnikiem. A prawnicy bronią prawa, a nie mieszają się w nielegalne interesy, wyścigi i ciul wie co jeszcze. Myśleliście, że nie wiem dlaczego macie tyle pieniędzy? To jest nie zgodne z prawem a wy jesteście jakimiś, kurwa, prawnikami.
-Eveline, jesteś świetna, powinnaś nam pomóc -powiedział Lee.
-Mam na imię Evelen! -warknęłam -nie chcę robić czegoś nielegalnie. A jeśli jestem taka świetna to otworzę własną kancelarię i będę pracowała tam z Minem. Zarobimy wszystko legalnie. I co najlepsze, będziemy mogli rozpowiedzieć o was wszystkim. Za niedługo ty -wskazałam na wujka - i ty -wskazałam na Hyunjina - i wszyscy inni angażujący się w to, będą za kratami.
-Nie zrobisz tego -powiedział brunet.
-Zrobię.
Nagle Hwang wyciągnął z tylnej kieszeni spodni pistolet i we mnie wycelował. Stał tak przede mną a ten starszy chuj na to patrzył.
-Jesteście nienormalni -wymamrotałam -leczcie się. Ty właśnie stoisz przede mną i celujesz do mnie, kurwa, pistoletem. Ty sobie zdajesz sprawę, że jak to naciśniesz to mnie zabijesz?
-Tak -odpowiedział.
-I chyba będzie musiał to zrobić, żebyś nikomu o nas nie wygadała.
-Minho też wie. Go też zabijecie? Tylko, żeby nie wygadał?
-Nie chcemy cię zabić. Chcemy cię nastraszyć.
-To po chuj ten pistolet.
-Debilko, żeby cię nastraszyć -powtórzył Hwang -jesteś inteligenta i wiesz po co to jest. Wiesz, że mogę cię tym zabić.
-Wiem, że jestem inteligenta ale siedzę w pokoju z dwoma idiotami, którym chodź trochę inteligencji by się przydało! -warknęłam.
-Zamknij się.
-Do synka też będziecie celować? Będziecie go nastraszać? -zapytałam z udawaną miną współczucia -jeśli tak to gratuluję. Tym bardziej policja powinna o was wiedzieć.
-Zaraz strzelę -powiedział Hyunjin.
-Spoko, zabijcie mnie. Ale nie zabijajcie Minho -odpowiedziałam i rozłożyłam ręce. Wiedziałam, że on tego nie zrobi.
-Jesteś pojebana.
-Mówi to Hwang Hyunjin. Wiecie co? Nudzi mi się trochę. Chyba wrócę do domu. Nie chcę mi się już. Jestem zmęczona. A i jeszcze w domu jest Minho. Nie wracaj -zwróciłam się do Lee -nie chcę, żeby się bał. Jak wrócisz i cię tam zobaczymy to zrobię ci to co Hwang mi. Tylko, że ja pociągnę za spust -dokończyłam i wyszłam. Po opuszczeniu biura, szybko pobiegłam schodami i wyszłam z budynku. Wiedziałam, że któryś z nich może mnie teraz gonić. Patologia. Pojechałam szybko do domu Minho i jego pojebanego ojca.
Weszłam do domu, widząc czyjeś rzeczy, dające mi do zrozumienia, że chłopak nie jest sam.
-Jesteem! -zawołałam. Nikt mi nie odpowiedział, więc poszłam do pokoju Mina.
Siedział na łóżku z jakimś innym chłopakiem i oglądał film na laptopie. Chłopak obok był chyba młodszy i nieco zawstydzony moją wizytą. Byliśmy dziwną rodziną, co mógł się domyślić, więc postanowiłam być bardzo miła.
-Hejka, Min! Widzę, że masz gościa -przywitałam się.
-Hej, Eve. To Jisung.
-Heejka -przywitał się chłopak. Jisung.
-Miło cię poznać. Jestem Evelen. Nie Eveline ani Eleven. Jestem kuzynką Minho. Dobrze się dogadujecie? Długo się znacie? -pytałam. Chciałam by wiedział, że jestem zainteresowana nim i Minho.
-Eee... Trochę. Znamy się kilka dni -odpowiedział.
-Really? Kim dla siebie jesteście?
-Nie wiem. Kolegami? -wymamrotał patrząc na Minho.
-Mieliśmy być wrogami ale się całkiem przyjaźnimy -wytłumaczył starszy z nich.
Aha to nieźle.
Powiedziałam im jeszcze, że zaraz zrobię im coś do jedzenia i wyszłam z pokoju dając im już spokój.
CZYTASZ
drive it faster | minsung
Romance-"Life is highway, I'm gonna drive it faster" Han Jisung postanowił pójść z Changbinem na imprezę. Podczas pomocy pewnemu blondynowi poznali chłopaka - Lee Minho, którego Jisung nie darzy najlepszym i najmilszym uczuciem. Bogaty nastolatek razem z...
