Youre so beautiful

27 2 0
                                        

Krew spływała kropla po kropli kiedy serce było w jeszcze gorszym stanie. Blondyn co moment dotykał ekranu telefonu tak aby jakiekolwiek światło ukazało mu jak bezużyteczny jest. Patrząc na okropne blizny przeszywane nowymi ranami, czuł wstręt. Ale nie do siebie a do świata i ludzi. Tego jak łatwo potrafią cię złamać. Jeszcze parę minut wcześniej chichoczący chłopak, teraz zalewał się łzami we własnym łóżku kiedy jego jedynym pocieszeniem był ból. Okropnie piekąca ręką która boleśnie uświadamiała mu że wciąż żył.

Trzydzieści sekund minęło a ekran zaczął gasnąć. Blondyn ponownie dotknął ekranu a ten jasnym światłem ukazał mu na nowo wypływającą ciecz. Chłopiec był zmęczony. Przejechał ostrzem po przedramieniu jeszcze pare razy kiedy z pięknych oczu na nowo wypłynęły łzy. To nie było wszystko. Cierpliwie czekał na kolejną część słów które dzięki bliznom zostaną z nim do końca życia. Bolało go serce. Okropnie.

Minęło trzydzieści sekund a okropne drżenie zimnego ciała lekko ustało. Ponownie rozświetlił się ekran. Blondyn znowu dał sobie to zrobić mimo przysiąg przed samym sobą. Pozwolił wyrwać sobie serce w piękny sposób. Dołączył kolejne pare przecięć które dały mu ukojenie. Słyszał wszystko dokładnie kiedy z wciąż piekącą ręką oraz wyrwanym sercem oparł czoło o kolano. Przymknął lekko wykończone oczy po czym westchnął cicho. To wszystko miało sens.

Minęło ostatnie trzydzieści sekund. Telefon zgasł, zostawiając za sobą chłodną ciemność już na zawsze.

_ATEEZ One Shots_Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz