Widziałem ich niemal codziennie. Powtarzający się schemat.
Blondwłosy chłopiec wchodził na peron, co chwila spoglądając nerwowo na swój telefon. Po kilka razy sprawdzał numer peronu jak i toru po czym już spokojniej, lecz wciąż zniecierpliwienie siadał na ławce oraz oczekiwał, nadal co chwila spoglądając w telefon. Chwile przed przyjazdem pociągu, chował słuchawki a gdy ten przyjeżdżał, wstawał energicznie oraz szybko się rozglądał w dużym oczekiwaniu.
Szatyn wysiadał z pociągu oraz patrzył po ludziach, po czym wyciągał telefon aby napisać do kogoś wiadomość. Na jego twarzy wcale nie było podekscytowania, Jednak kiedy blondyn go zauważył oraz zaczął biec w jego kierunku z szerokim uśmiechem, i na jego twarzy on zagościł. Zawsze lekki uśmiech. Przytulali się a po tym blondyn dawał mu szybkiego buziaka zaczynając gadać z podekscytowania. Chwytali się za ręce oraz opuszczali peron.
Jednak od kilku dni nie widziałem już blondyna. Obserwowałem jednak uważnie szatyna który z obojętnym wyrazem twarzy oraz z słuchawkami w uszach, codzienne opuszczał peron sam.
-Yunho! Wracaj na ziemie i skup się na robocie!- usłyszałem za sobą na co szybko otrząsnąłem się z myśli o dziwnym blondynie i tym co właściwie się wydarzyło
-Tak jest szefie- odpowiedziałem po czym ostatni raz spojrzałem na odchodzącego w tłumie ludzi szatyna
CZYTASZ
_ATEEZ One Shots_
FanfictionNie wiem czy można nazwać to one shotami ale zapraszam^^ UWAGA UWAGA WSZYSTKO W TEJ KSIĄŻCE TO JEDYNIE FIKCJA NIE MAJĄCA NA CELU URAZIĆ KOGOKOLWIEK. MOGĄ POJAWIĆ SIE WULGARYZMY, SAMOOKALECZANIE, SAMOBÓJSTWO, CHOROBY PSYCHICZNE, SMIERC I NIE WIEM NA...
