5

170 8 0
                                        

Następnego dnia, Bartka obudził dzwonek do dzwi, powoli wstał żeby Fausti nie obudzić. Gdy wstał podszedł do dzwi I otworzył furtkę. Ktoś zapukał do dzwi I otworzył.

B- Dzień dobry- powiedział

K(kurier)-Dzien dobry, poczta kwiatowa. Czy jest może Faustyna Fugińska?

B- jest ale śpi jeszcze. Od kogo ?

K- przepraszam ale nie mogę takich wiadomości mówić, czy może Pan odebrać za nią?

B- Tak oczywiście, gdzie podpisać?-kurier podał tablet a Bartek się podpisał, wziął kwiaty i zamknął dzwi.

Odłożyłem kwiaty na blat w kuchni i się zastanawiałem od kogo mogła dostać te kwiaty. Faustynka jeszcze słodko spała na kanapie. Zrobiłem jej ulubione naleśniki z dżemem i owocami. Zaniosłem na stół I położyłem się koło niej.

B- Kochanie?-głaskałem jej ramie-wstajemy

F-mmm... część-powoli Zaczęłam otwierać oczy a mój głos był strasznie zaspany-która godzina?

B- Prawie 10. Wyspana?

F- Tak-usiadłam na łóżku-naleśniki?

B- Tak, z owocami.

F- Kocham cie-rzuciłam mu się na jego szyję i pocałowałam go kładąc się z nim na kanapie i jak otworzyłam oczy zobaczyłam kwiaty -o kwiaty mi kupiłeś?-wstałam I usiadłam na jego kolanach

B- No właśnie nie- usiadłem łapiąc ja za talie-poczta przyszła i odebrałem kwiaty dla ciebie

F-Aha, a wiesz może od kogo?-wstała I podeszła do kwiatów

B- no właśnie nie-podeszłam do niej- kurier nic nie powiedział

Zobaczyłam w kwiatach karteczkę, wzięłam ja i przeczytałam na głos

F-,,Kwiaty dla mojej kochanej narzeczonej, mam nadzieję że nadal lubisz białe Róże. Kuba'' Czyli to od Kuby

B- To wszystko jasne- zrobił się trochę zazdrosny- no to gość pamięta co lubisz

F- Bartuś- usiadłam na blacie-co jest?

B- Nic- oparł się o blat

F- tak napewno-oplotlam go dłońmi wokół szyi- przecież widzę, zazdrosny jesteś?

B- co nie?

F- nie umiesz kłamać wiesz o tym?

B- poprostu się wkurzyłem jak zobaczyłem że moja marzeczona dostała kwiaty od swojego ex

F- zazdrośnik, słodki jesteś jak taki jesteś

B- ale przynajmniej twój-pocałował mnie, położył jedna dłoń na moim udzie a druga na talii I przybliżył mnie do siebie-kocham cię-powiedzial szeptem i przeszły do mnie przyjemny dreszczyk

F- ja ciebie też-odwzajemniłam, ktoś zadzwonił do dzwi

B- niee, czar prysł a już zaczęło się robić...-przerwała mi

F- nie rozkręcaj się. To pewnie moi rodzice z Róża-zeszłam z blatu i poszłam odtworzyć- Mama, Część Wejdź

M.F- Czesc Kochanie- weszła do środka I wózkiem, kucnęłam przy wózku

F- Czesc malutka-wzięłam ja na ręce-wchodz mama, kawa?

M.F- a chętnie,biała poproszę

F-oczywiście. Bartuś!!! Zrób mamie biała Kawę

B- jasne!!-zaczął robić Kawę trochę z zła miną

Weszłam z mamą do salonu a Róże położyłam na macie do zabaw i się bawiła. Bartek przyszedł z Kawa, poszedł bawić się z mała a ja rozmawiałam z mamą.

🌟🌟🌟
Miłego  wieczoru❤️

,,I still love you''Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz