Następnego dnia, Bartka obudził dzwonek do dzwi, powoli wstał żeby Fausti nie obudzić. Gdy wstał podszedł do dzwi I otworzył furtkę. Ktoś zapukał do dzwi I otworzył.
B- Dzień dobry- powiedział
K(kurier)-Dzien dobry, poczta kwiatowa. Czy jest może Faustyna Fugińska?
B- jest ale śpi jeszcze. Od kogo ?
K- przepraszam ale nie mogę takich wiadomości mówić, czy może Pan odebrać za nią?
B- Tak oczywiście, gdzie podpisać?-kurier podał tablet a Bartek się podpisał, wziął kwiaty i zamknął dzwi.
Odłożyłem kwiaty na blat w kuchni i się zastanawiałem od kogo mogła dostać te kwiaty. Faustynka jeszcze słodko spała na kanapie. Zrobiłem jej ulubione naleśniki z dżemem i owocami. Zaniosłem na stół I położyłem się koło niej.
B- Kochanie?-głaskałem jej ramie-wstajemy
F-mmm... część-powoli Zaczęłam otwierać oczy a mój głos był strasznie zaspany-która godzina?
B- Prawie 10. Wyspana?
F- Tak-usiadłam na łóżku-naleśniki?
B- Tak, z owocami.
F- Kocham cie-rzuciłam mu się na jego szyję i pocałowałam go kładąc się z nim na kanapie i jak otworzyłam oczy zobaczyłam kwiaty -o kwiaty mi kupiłeś?-wstałam I usiadłam na jego kolanach
B- No właśnie nie- usiadłem łapiąc ja za talie-poczta przyszła i odebrałem kwiaty dla ciebie
F-Aha, a wiesz może od kogo?-wstała I podeszła do kwiatów
B- no właśnie nie-podeszłam do niej- kurier nic nie powiedział
Zobaczyłam w kwiatach karteczkę, wzięłam ja i przeczytałam na głos
F-,,Kwiaty dla mojej kochanej narzeczonej, mam nadzieję że nadal lubisz białe Róże. Kuba'' Czyli to od Kuby
B- To wszystko jasne- zrobił się trochę zazdrosny- no to gość pamięta co lubisz
F- Bartuś- usiadłam na blacie-co jest?
B- Nic- oparł się o blat
F- tak napewno-oplotlam go dłońmi wokół szyi- przecież widzę, zazdrosny jesteś?
B- co nie?
F- nie umiesz kłamać wiesz o tym?
B- poprostu się wkurzyłem jak zobaczyłem że moja marzeczona dostała kwiaty od swojego ex
F- zazdrośnik, słodki jesteś jak taki jesteś
B- ale przynajmniej twój-pocałował mnie, położył jedna dłoń na moim udzie a druga na talii I przybliżył mnie do siebie-kocham cię-powiedzial szeptem i przeszły do mnie przyjemny dreszczyk
F- ja ciebie też-odwzajemniłam, ktoś zadzwonił do dzwi
B- niee, czar prysł a już zaczęło się robić...-przerwała mi
F- nie rozkręcaj się. To pewnie moi rodzice z Róża-zeszłam z blatu i poszłam odtworzyć- Mama, Część Wejdź
M.F- Czesc Kochanie- weszła do środka I wózkiem, kucnęłam przy wózku
F- Czesc malutka-wzięłam ja na ręce-wchodz mama, kawa?
M.F- a chętnie,biała poproszę
F-oczywiście. Bartuś!!! Zrób mamie biała Kawę
B- jasne!!-zaczął robić Kawę trochę z zła miną
Weszłam z mamą do salonu a Róże położyłam na macie do zabaw i się bawiła. Bartek przyszedł z Kawa, poszedł bawić się z mała a ja rozmawiałam z mamą.
🌟🌟🌟
Miłego wieczoru❤️
CZYTASZ
,,I still love you''
RomanceDalsza kontunucja miłosnej histori Faustyny I Bartka. Czy Bohaterowie w końcu będą mieli spokój czy będą mieli więcej wrogów którzy będą próbować ich spokój zakłucić? Czy ich miłość przertwa?
