•3 dni później•
Dzień był pochmurny. Chmury zaczęły robic się coraz ciemniejsze co powodowało że na niedługo będzie padać. Mgła zaczęła wisieć na lasem obok naszego domu. Siedziałam na kanapie, przekryta kocem I oglądałam serial. Róża I Antos są nadal u moich rodziców a Julia pomaga mi z domem.
F- Julka, nie wiem jak ci dziękować- dosiadła się do mnie
J- Fausti nie musisz mi dziękować. Rozumiem cie I pomogę Ci ile będę mogła
F- jesteś cudowna. To ja za twoja pomóc zrobię obiad
J- dobrze. A ja idę skoczyć sprzątać pokój Antosia. Uwielbiam sprzątać pokój dzieci.
F- ja też-wzięłam laptopa i Zaczęłam szukać co zrobić na obiad
Minęło 2 godziny i zaczęłam robić obiad. Julka skończyła już sprzątać i zaczęła ogarnąć swoje rzeczy na laptopie. Jak robiłam obiad ktoś zaczął do mnie dzwonić.
J- nie odbierzesz?
F- nie to pewnie Bartek..
J-nadal dzwoni?-wstała I podeszła do mnie
F- Cały czas... co kilka minut dzwoni a jak nie odbieram to pisze wiadomości żebym dała mu to wyjaśnić, że zrobił to dla nas. Abym mu wybaczyła. A ja nie chce go znać.
J- zdradzil a teraz prosi o wybaczenie? Co za idiota.
F- ja nie wiem już co myśleć..
J- spokojnie. Musisz to przemyśleć na spokojnie.
F- wiem, dzięki za pocieszenie
J- zawsze do usług-przytuliła mnie
Zrobiłam obiad i Usiadłyśmy do stołu I zaczęłyśmy jeść. W trakcie posiłku ktoś zadzwonił.
J- Spodziewasz się kogoś?
F- nie, może to Wika. Byłam dziś z nią umówiona ale dopiero na 19 czyli za 2 godziny- poszłam otworzyć i zobaczyłam - B-Bartek?
B- Hej...
F- co ty tu robisz?! Nie wyraziłam się jasno żebyś tutaj się nie pokazywał
B- przyszłem po kilka ostatnich rzeczy ..
F- wchodz. Masz 10 minut -wszedł
J- Bartek? Po co tu przyszedłeś?
B- po kilka ostatnich rzeczy.
F- czas tyka- założyłam ręce na dekolt i oparłam się o blat
J- pójdę na górę-poszła i zamknęła się w sypialni
Bartek zaczął pakować ostatnie rzeczy. Minęło 10 minut.
F- skończyłeś?
B- Tak.
F- to możesz już sobie iść
B- Tak już idę - poszedłem do dzwi I już miałem wychodzić ale odwróciłem się, zostawiłem walizkę I szybkim krokiem podszedł do mnie łapiąc moje policzki I wtopił się w moje usta- fausti, proszę. Wysłuchaj mnie -powiedział między pocałunkami
F- Bartek- złapałam go na nadgarstki i próbowałam go odepchnąć- zostaw mnie, proszę-zaczęły mi się łzy nalewać do oczu
B- Faustynka, kochanie- oparł swoje czoło do mojego i patrzył w moje oczy pełnych łez i smutku- kocham cie I tylko ciebie. Przepraszam proszę wybacz mi
F- Bartek zraniłeś mnie. Nie chce cie znać- odwróciłem głowę. Poczułam jego oddech na skórze. Odszedł ode mnie
B- dobrze, odejdę i dam Ci spokój ale pod jednym warunkiem
F- Jakim?- powiedziałam na jednym oddechu
B- że teraz powiesz mi, prosto w oczy że mnie nie chcesz już znać i mam dać ci spokój
F-Nie...chcę...cię-łamał mi się głos i nie mogłam prawie oddychać przez głos-znać...
B- widzisz? Nawet nie możesz nic powiedzieć- przybliżył się do mnie i złapał mnie za dłonie I scisnal- Fausti.. proszę. Ja nie mogę beż ciebie żyć. Spać nie mogę mam wyrzuty sumienia że cie zdradziłem. To nie jest dla mnie łatwe
F- a myślisz że dla mnie jest?- odeszła od niego- okłamuje dzieci kiedy do mni3 dzwonią że się nie pokłóciliśmy. Okłamuje przyjaciół. Siedzę cały czas w domu i płacze. Nic nie jem. Jak eorca dzieci to co mam powiedzieć? Że ich ojciec zdradzil ich matkę a mówił że jest lojalny, że nigdy nie okłamuje a okłamal że nie spotyla się ze swoją była. Nie chce cie znać I nie pozwolę ci się zbliżyć do dzieci. Jak narazie. A teraz wyjdz
B- proszę cie nie odwracaj mnie od naszych dzieci - chciał mnie złapać za ramiona ale odracila- okej, już sobie idę- wyszedł
Oparłam się o dzwi I sunęłam się na ziemię. Julka zeszła i mnie zobaczyła. Podeszła do nas, kucnęła i objęła mnie
J- Fausti, co się stało?
F-...
J- słyszałam waszą rozmowę.
F- Julka, on mnie pocałował...
J- co?
F- Tak... Julka, co ja mam zrobić? Skrzywdził mnie ale
J- ale?
F- ja go kocham, cholerne go kocham.. ale nie dam rady mu zaufać.. nie umiem
Julka mnie przytuliła i zaczęła mnie pocieszać. Od wszystkich łez które zużyłam miałam strasznie zaokrąglone oczy i czerwone od płaczu. Położyłam się na kanapie I odrazu zasnęłam
🌟🌟🌟
Cześć wszystkich!!! Przepraszam za taką długa przerwę ale powoli wracam. ☺️
CZYTASZ
,,I still love you''
RomansaDalsza kontunucja miłosnej histori Faustyny I Bartka. Czy Bohaterowie w końcu będą mieli spokój czy będą mieli więcej wrogów którzy będą próbować ich spokój zakłucić? Czy ich miłość przertwa?
