Fausti wróciła do domu. Była smutna . Zrozumiała że kocha Bartka i nie mogłaby go zdradzić. Weszła do domu.
B- o Fausti- podszedł do niej wycierając kubek- wróciłaś. I jak było?
F- Bartek? A moja mama gdzie? Dzieci?- szla w stronę salonu poddenerwowana
B- dzieci śpią a twoja mama dziś wyjechała i dlatego jej nie ma-zauważył że coś jest nie tak- wszystko ok? Jesteś jakaś dziwna
F- co? Nie wszystko ok.. znaczy nic mi nie jest
B- Fausti- odłożył szklankę- znam Cię już tyle lat ze więc widzę kiedy coś jest nie tak. Więc proszę powiedz
F- Bartek...ja...
B- spokojnie- przytulił mnie
Kiedy Bartek złapał mnie za ramię i przytulił byłam niebie. Nie chciałam od niego się odklejać i żeby mnie już nigdy nie puścił.
B- a teraz proszę mówić - odsunął mnie
F- Przepraszam...
B- za co? Przecież nic nie zrobi- pocałowałam go. Musiałam nie wytrzymałam już. Po chwili odsunęłam się- Fausti...?
F- przepraszam... chciałam to zrobić już od dawna- pocałował mnie. Objęłam go wokół szyi i odwzajemniłam- dzieci śpią?
B- Tak. Fausti, a - przerwałam mu całując go o zaczęłam odpinać guziki jego koszuli - a dzieci?
F- jak będziemy cicho to się nie obudzą- zaśmiałam się
B- ale cwaniara z ciebie- znów mnie pocałował i zdiął moją bluzę i usłyszeliśmy jak Róża się budzi
Róża- tata?
B- no i się obudziła..-położył głowę na moim ramieniu
F- pójdę- poszłam- co się dzieje kochanie?
Róża- a gdzie tata? -wzięłam ją na ręce
F-śpi i ty też powinnaś. Chodź -położyłam ją w łóżeczku i chwilę z nią posiedziałam dopóki nie zasnęła. Po kilku minutach zasnęła i zeszłam na dół - Bartek? - złapał mnie z tyłu i przyciągnął mnie do siebie
B- i co? śpi?- pocałował mnie w szyję
F- tak -odwróciłam Cię do niego
B- to na czym skończyliśmy- chciał mnie pocałować ale usłyszał jak się otwierają drzwi- nie..
F- idioto, drzwi się zamknęły a nie otworzyły- zaśmiałam się i oparłam głowę o jego klatę piersiową
B- aa... -też się zaśmiał. Przyciągnął mnie do siebie i znów mnie pocałował.
Wziął mnie na ręce i położył mnie na kanapie a on zawisnął na de mną
B- napewno chcesz ?
F- tak. Tylko z tobą się czuje komfortowo- uśmiechnął się i odpiął moją sukienkę i zaczął całował mój dekolt i ramię. Podłożyłam dłoń na jego karku i odchyliłam głowę- a ty?
B- co ja?
F- nie chce Cię zmuszać
B- Fausti... kocham Cię
F- też Cię kocham- pocałowałam go
Salon wypełnij się miłością i namiętnością. Bohaterowie cieszyli się że znów mają przy sobie osobę która kocha. Dłonie połączone, dusze zlały się ze sobą a każdy dotyk był wykonywany z czułością i namiętnością. Po namiętnym uniesieniu leżeli wtuleni w siebie i powoli zasypiali
🌹🌹🌹
Fausti zrozumiała że nadal kocha Bartka i na szczęście ze wzajemnością🤍
CZYTASZ
,,I still love you''
RomanceDalsza kontunucja miłosnej histori Faustyny I Bartka. Czy Bohaterowie w końcu będą mieli spokój czy będą mieli więcej wrogów którzy będą próbować ich spokój zakłucić? Czy ich miłość przertwa?
