Byliśmy już przed wejściem do sali roprawowej. Musieliśmy czekać jeszcze parę minut. Widziałam że Bartek jest zestresowany. Złapał go za rękę I zplątałam nasze dłonie I pocałowałam go w policzek
F- wszystko będzie dobrze, obiecuje Ci że go odzyskasz. Zrobię wszystko.
B- Nie wiem co powiedzieć...
F- Nic nie musisz, wiem jak się czujesz
B- Miałaś już tak? - głaskałem jej wewnętrzna stroje dłoni
F- można tak powiedzieć... tu nie chodzi o mnie tylko o moją młodsza kuzynkę ktora była w takiej samej sytuacji co ty teraz
B- Opowiesz?
F- Julia czyli moja kuzynka ma teraz 22 lata i córkę dwu roczną, też ja odzyskała po stracie. Jej były chłopak zapomniał o zabezpieczeniu i zeszła w ciążę w wieku 19 lat. Kiedy się ich córka urodziła, zabrał ją i przez półtora roku jej nie widziała, tęskniła i to bardzo. Marzyła żeby tylko raz ja przytulić i ucałować. Pewnego dnia przyszedł Maciek, jej były chłopak i powiedział że chce oddać dziecko I nie chce się juz ją zajmować. Ona chciała żeby ja oddać beż żadnej rozprawy ale się nie udało i przez pół roku o nia walczyła. On próbował wszystko zrobić żeby tylko jej nie miała bo oj uważał że będzie najgorsza matka na świecie ale nie udało mu się. Teraz jest najszczęśliwsza mama i ma cudownego narzeczonego.
B- Wow, była w gorszej sytuacji. Mam nadzieję że Maja tak nie zrobi z naszym synem
F- Nie myśl tak
B- może przestanę jak jakąś piękna kobieta powie żebym się się nie martwił i mnie pocałuje
F- nie martw się kochanie-pocałowałam go-wariat
B- Zakochany wariat
Po chwili przyszła pani,która prowadzi rozprawę. Podeszła do nas
P.P-Dzien dobry państwu
B- o dzień dobry Pani Paulino, kiedy zaczynamy?
P.P-No właśnie jak przychodzę w tej sprawie
F- Coś się stało?-spytała zmartwiona
P.P- Pani Maja nie przyszła na roprawe
B-Jak to nie przyszła?!
F- Ale napewno?
P.P- Tak, rozprawa miała zacząć się 30 minut temu i nie przyszła. Czekaliśmy, dzwoniliśmy
B- Wiedziałem że tak będzie! Normalnie wiedziałem!! I co teraz?!
F- Kochanie, spokojnie
B- jakie spokojnie?!! Co?! Nie mów mi że tak nie myślałaś, że nie przyszło ci to na myśl?! Chodź przez chwilę
F- nic nie mówiłam że tak nie myślam. Przeszło mi to przez myśl ale starałam się tego nie okazywać żebyś tak nie myślał
B-cos ci się nie udało, dowidzenia-wziąłem kurtkę I z adrenalina w żyłach wyszłem na zewnątrz żeby ochłonąć
F- Bartek,poczekaj-usłyszałam z Panią Paulina trzask dzwi wejściowych- przepraszam panią za niego, nie wiem co w niego wstąpiło
P.P- nic się nie stało, może pani uda się porozmawiać z pani narzeczonym, miłego wieczoru. Do zobaczenia za kilka dni na kolejnej rozprawie a i proszę też powiedzieć Panu Bartkowi że jeśli pani Maja nie przyjdzie to będziemy do niej jechać i siła ja tu zaprowadzimy
F- dobrze powiem mu tak, dowidzenia
Wzięłam swój płaszcz I torebkę i szybko za nim wybiegłam.
F-Bartek!! Bartek, zaczekaj, proszę cie-dogoniłam go i zatrzymałam
B- ...
F- co się stało?
B- nie słyszałaś co powiedziała? Maja nie przyszła
F- Wiem że nie przyszła ale to nie koniec świata, pani Paulina powiedziała że jak Maja nie przyjdzie na kolejną rozprawę to będą ja siła tu sprowadzać
B- A jak się im nie uda? To...
F- to co?-powiedziała zaciekawiona
B-moze odbiorą jej naszego syna siła i nie będziemy musieli już chodzić na roprawy i jej nigdy więcej widzieć
F- Bartek...
B-No co?-zbliżyl się do niej- może to było by lepiej
F- może. Jedziemy do Zakopanego?
B- Tak chodź-złapał ją za rękę I poszli do auta
Pojechaliśmy do Zakopanego. Mieliśmy 2 godziny drogi i byliśmy tam ok. 17. Gdy byliśmy, Bartek zaparkował samochód na parkingu podziemnym i Poszliśmy odebrać klucze do naszego apartamentu. Mieliśmy apartament w cichej części hotelu w balkonem i pięknym widokiem na góry.
🌟🌟🌟
Czy uda im się odebrać syna Bartka?
Ps. Możecie pisać propozycje jak może się nazywać syn Bartka I Mai!
CZYTASZ
,,I still love you''
RomansaDalsza kontunucja miłosnej histori Faustyny I Bartka. Czy Bohaterowie w końcu będą mieli spokój czy będą mieli więcej wrogów którzy będą próbować ich spokój zakłucić? Czy ich miłość przertwa?
