19

88 4 1
                                        

•minął rok•
Razem z Bartkiem mieliśmy już termin naszego ślubu, byl to dzień kiedy się poznaliśmy. Dziś był dzień kiedy jadę do salonu sukien z dziewczynami. Nie mogłam się doczekać tego dnia

R- mama.. gdzie idziesz?- podeszła do mnie Róża

F-jadę się spotkać z ciocią Julita. Spokojnie za niedługo wrócę. Zostaniecie z tatą

B- spokojnie kochanie będziemy się świetnie bawić- stanął nade mną i położył dłoń na moim ramieniu- co nie młoda?- kucnął

R- takkk- przytuliła go

F- nie wątpię w to- popatrzyła na niego- dobrze córciu, idź do pokoju i tata za chwilę przyjdzie, dobrze!

R- oki-poszła

F- kiedy ona tak urosła? Nie wierzę nadal że za niecały miesiąc kończy 3 latka

B- trzy lata temu 26 sierpnia to był dzień gdzie spełniło mi się jedno z marzeń. Urodziła mi się córka i mam narzeczoną z którą za 3 miesiące biorę ślub. Też mam syna który nie dawno skończył 5 lat

F- a takie pytanie mam.. czy jakbym była w ciąży to cieszyłbyś się?

B- tak- zaraz.. a co to zapytanie? Fausti? Czy chciałabyś mi coś powiedzieć ?

F- nie.. nie,nie, nie jestem w ciąży tylko chciałam się spytać teoretycznie bo mamy już dwójkę dzieci to czy cieszyłbyś się z kolejnego dziecka

B- tak cieszyłbym się. Bardzo. A wiesz dlaczego?- złapał mnie za policzki

F- nie wiem. Dlaczego?-zlapałam dłońmi za jego nadgarstki

B- bo będę miał je z tobą. Mam nadzieję że będzie do ciebie podobne jak będzie dziewczynka-ktos zapukał- dziewczyny są już

F- o to ja lecę. Bawcie się dobrze.papa-poszłam - hello dziewczyny

J- witam przyszłą panią Kubicką i moją przyszłą szwagierkę

H- gotowa? Zrobimy tak że Bartek cię nie pozna

F- może bez przesady. Nie chcemy chyba żeby ożenił się z laską której nie zna

Ju- masz już prawie wszystko ogarnięte?

F- makijaż i fryzura tak. Dziś sukienka. Jutro tort wybieramy i menu a sala, DJ już są. Ksiądz też. Jutro wedding plenerka zaczyna ogarniać salę na wesele. Zaproszenia już dawno wysłane i potwierdzone. Wszystko prawie załatwione. Możemy iść

W- to świetnie chodźmy- wsiadłyśmy do auta i ruszyłyśmy do salonu sukien

Gdy dojechałyśmy do salonu zaczęłyśmy szukać sukienki dla mnie. Przymierzyłam chyba 6 sukienek ale nie wybrałam żadnej z nich bo coś mi nie pasowało. Po kolejnych minutach szukania znalazłam śliczną sukienkę i musiałam ją przymierzyć. Wzięłam, powiedziałam dziewczyną że idę przymierzyć.

J-dobra, już?

F- zaraz- miałam na sobie piękną długą satynową sukienkę z opadającymi ramiączkami i przyczepiona do talii biały tiul z małymi wzorkami i rozcięciem na lewej nodze i założyłam buty które będę miała na sobie i wyszłam do dziewczyn

H- o wow..-zaniemówiła tak samo jak reszta

J- pięknie dziewczyno. Bartek ma szczęście

W- o i to duże- uśmiechnęłyśmy się razem

Ju- bierz ja! Jest idealna

F- no faktycznie jest piękna - popatrzyłam się w lustrze

H- musisz ją mieć

F- dobra biorę!!- przebrałam się i za nią zapłaciłam i powiedziałam pani że odbiorę tydzień wcześniej i wyszłyśmy z salonu- dzięki laski że byłyście ze mną

W- no coś ty. Nigdy byśmy tego nie przegapiły

J- to co? Wino?

F- jest 16 więc chyba do obiadu można co nie?

H- można.  Chodźcie -zaczęłyśmy iść do restauracji

J- dobra stawiam za moją przyszłą szwagierkę- popatrzyła na Fausti

F- o i super. Dzięki Julitka- zaśmiałam

Poszłyśmy do restauracji i zamówiłyśmy jedzenie.

F- zadzwonię do Bartka tylko czy mnie odbierze

W- spoko. Zawołamy cię jak będzie jedzenie

F- dzięki Wika- poszłam na bok i zadzwoniłam do bok i zadzwoniłam do Bartka

•rozmowa telefoniczna•

F- Bartek?

B- co tam kochanie? Róża jedz ładnie

F- yy coś się dzieje? Róża nie chce zjeść?

B- tak, chce się bawić. Dobra co się dzieje? Wyszłyście Już z salonu!

F- tak jesteśmy na obiedzie i właśnie o to chodzi bo chce się napić wina i czy byś mógł mnie odebrać za dwie godziny?

B- jasne. Nie ma problemu. Baw się dobrze skarbie

F- dzięki Bartuś- rozłączyliśmy się i wróciłam do dziewczyn

Dwie godziny później Bartek dał mi znać że czeka przy samochodzie. Zauważyłam go przez okno

F-laski będę spadać. Dzięki za obiad

J- co? Czemu? Już?

F- Bartek na mnie czeka. Chce mu pomóc z dziećmi

W- a spoko. Miłego wieczoru.

F- dziękuję. Zgadamy się jakoś. Cześć- wzięłam torebkę i założyłam ją przez ramię i wyszłam i zaczęłam iść w stronę Bartka

B- Hej Kochanie- chciał ją przytulić ale ona go wyminęła i otworzyła drzwi i przywitała się z dzieciakami- miałem na myśli kogoś innego -założył ręce na klatce piersiowej

F- oj nie przesadzaj- zamknęłam drzwi i podeszłam do niego - cześć Kochanie - pocałowałam go w policzek- dziękuję ze mnie odebrałeś

B- spoko. Wsiadaj i jedziemy do domu. Zrobiliśmy ciasto

F- ooo już mam na nie ochotę- uśmiechnęłam się

Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do domu.
Jak dojechaliśmy postanowiliśmy że zrobimy sobie rodzinny maraton.

🫶🏻🫶🏻🫶🏻
Sukienka wybrana!
Bartek i Fausti czekają na ślub który jest już za niedługo😁

,,I still love you''Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz