11

145 6 0
                                        

Po 2 godzinach Przyjechaliśmy do domu. Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Wsiedliśmy z auta I weszliśmy do domu. Przywitała nas Róża biegnącą nas przytulić.

R-Mama!! Tata!!-pobiegła do nas

F- Czesc kochanie-kucnęłam i Róża wbiegła w koje ramiona a ja mocno ją Przytuliłam i ucałowałam- tęskniłam bardzo.

R- Ja też- powiedziała słodkim głosem. Bartek kucnął koło nas

B- A za tata tęskniłaś?

R- Tak-przytulila go

F- A gdzie Babcia?-wzięłam ja na ręce I wstałam

R- W kuchni

Bartek zostawił  walizkę i podeszliśmy do kuchni. Posadziłam Róże na siedzisku i przywitałam się z mamą.

F- dziękuję bardzo Mamo że zajęłaś się Róża pod nasza nieobecność. Mamy nadzieję  że była grzeczna?

M.F- Byla bardzo grzeczna

B- Jeszcze raz bardzo dziękujemy Pani Agnieszko

M.F- proszę. To ja lecę. Jesteście pewnie zmeczeni po podróży. Miłego popołudnia- pożegnała się z Fausti,Bartkiem i Róża i wyszła z ich domu

Fusti położyła Róże na południowa drzemkę i włączyła kamerkę żeby ja pilnować i zeszła na dół

B- Śpi?- wstał z kanapy I usiadł przy blacie naprzeciwko niej I oparł się o łokcie patrząc w jej oczy a Fausti przygotowywała obiad

F-Co? Mam coś na twarzy?

B- Nie

F- to dlaczego się tak patrzysz?

B-  A nie mogę popatrzeć? Jeśli to problem  to proszę mówić

F- nie mam z tym problemu- nalała do czajnika wody i go włączyła

B- Pomóc Ci w czymś?

F- Możesz, wyjmij z lodówki warzywa i możesz zrobić sałatkę dla nas

B- A Róża co będzie jadła-wyjął z lodówki warzywa i zaczął je myć

F- zrobię jej kaszkę z owocami

Zaczęli ronić obiad. Gdy skończyli Róża jeszcze spała więc zjedzą narazie sami. Przygotowali posiłek na stole I zapalili świeczkę. Włączyli film na telewizorze i zasłonili rolety. Było ciemno już na dworze więc odpalili kominek i zaczęli posiłek.

F- Smacznego-uśmiechnęła się do niego.

B- dziękuję i wzajemnie

Gdy skończyli posprzątali i usiedli jeszcze przy stole popijając białe wino.
Fausti usiadła na jego kolanach i zarzuciła jedna dłoń na jego kark

B- cieszę się że już wróciliśmy do domu. Do naszej córeczki

F- Ja też się bardzo cieszę. Też się cieszę że spędziliśmy w końcu czas we dwoje-popatrzyłam na jego

B- Też

Chcieli się pocałować ale ktoś im przerwał dzwoniąc dzwonkiem do dzwi

F- Spodziewasz się kogoś?- wstała z jego kolan I odłożyła kieliszek wina na stół

B- Nie- też odłożył kieliszek wina i wstał trzymając jedna dłoń na jej talii

F-otworze

Podeszła do dzwi I otworzyła i zobaczyła Maje która zaczyna uciekać

F- Maja?- zobaczyła płaczące dziecko w nosidełku, marznące z zimna- o Boże, Bartek chodź tutaj szybko!!- wzięła małe dziecko na ręce I go mocno przytuliła ogrzewając zimne dziecko

B- Co się sta- co tu robisz dziecko?-wziął nosidełko i weszli do domu

F- Maja go tu zostawiła

Bartek zobaczył ze jest koperta z listem. Przeczytal go na głos

B- To mój syn. Ma na imię Antoni

F- Czemu Maja go tak zostawiła? Ona jest nie możliwa. Zostawiła małe dziecko na zimnie. Nawet nie jest dobrze ubrany- otuliła go kocem I zaczęła szykować ciepła kąpiel dla syna Bartka- Bartek wszystko okej?

B- Nie. Jak mogła coś takiego zrobić? Jutro z nia pogadam-popatrzył na swojego syna- nie mogę uwierzyć że w końcu go mam przy sobie- wziął go na ręce- napewno jesteś gotowa żeby zajmować się dwójka dziećmi?

F- Tak, jesteśmy w tym razem. Antek jest starszy o niecały rok od Róży więc dany radę- przytuliła Bartka- ty go umyjesz czy ja ma to zrobić?

B-Ja, ty idź do Róży bo zaczyna się przebudzać

F- Dobrze-pocałowałam go i pobiegłam do Róży

Bartek poszedł umyć i ogrzać Antka a ja bawiłam się z Róża na górze w naszej sypialni

🌟🌟🌟
W końcu Bartek ma przy sobie swojego syna! Czy Bartek I Fausti będą szczęśliwi jako rodzice dwójki dzieci?

,,I still love you''Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz