Po 2 godzinach Przyjechaliśmy do domu. Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Wsiedliśmy z auta I weszliśmy do domu. Przywitała nas Róża biegnącą nas przytulić.
R-Mama!! Tata!!-pobiegła do nas
F- Czesc kochanie-kucnęłam i Róża wbiegła w koje ramiona a ja mocno ją Przytuliłam i ucałowałam- tęskniłam bardzo.
R- Ja też- powiedziała słodkim głosem. Bartek kucnął koło nas
B- A za tata tęskniłaś?
R- Tak-przytulila go
F- A gdzie Babcia?-wzięłam ja na ręce I wstałam
R- W kuchni
Bartek zostawił walizkę i podeszliśmy do kuchni. Posadziłam Róże na siedzisku i przywitałam się z mamą.
F- dziękuję bardzo Mamo że zajęłaś się Róża pod nasza nieobecność. Mamy nadzieję że była grzeczna?
M.F- Byla bardzo grzeczna
B- Jeszcze raz bardzo dziękujemy Pani Agnieszko
M.F- proszę. To ja lecę. Jesteście pewnie zmeczeni po podróży. Miłego popołudnia- pożegnała się z Fausti,Bartkiem i Róża i wyszła z ich domu
Fusti położyła Róże na południowa drzemkę i włączyła kamerkę żeby ja pilnować i zeszła na dół
B- Śpi?- wstał z kanapy I usiadł przy blacie naprzeciwko niej I oparł się o łokcie patrząc w jej oczy a Fausti przygotowywała obiad
F-Co? Mam coś na twarzy?
B- Nie
F- to dlaczego się tak patrzysz?
B- A nie mogę popatrzeć? Jeśli to problem to proszę mówić
F- nie mam z tym problemu- nalała do czajnika wody i go włączyła
B- Pomóc Ci w czymś?
F- Możesz, wyjmij z lodówki warzywa i możesz zrobić sałatkę dla nas
B- A Róża co będzie jadła-wyjął z lodówki warzywa i zaczął je myć
F- zrobię jej kaszkę z owocami
Zaczęli ronić obiad. Gdy skończyli Róża jeszcze spała więc zjedzą narazie sami. Przygotowali posiłek na stole I zapalili świeczkę. Włączyli film na telewizorze i zasłonili rolety. Było ciemno już na dworze więc odpalili kominek i zaczęli posiłek.
F- Smacznego-uśmiechnęła się do niego.
B- dziękuję i wzajemnie
Gdy skończyli posprzątali i usiedli jeszcze przy stole popijając białe wino.
Fausti usiadła na jego kolanach i zarzuciła jedna dłoń na jego kark
B- cieszę się że już wróciliśmy do domu. Do naszej córeczki
F- Ja też się bardzo cieszę. Też się cieszę że spędziliśmy w końcu czas we dwoje-popatrzyłam na jego
B- Też
Chcieli się pocałować ale ktoś im przerwał dzwoniąc dzwonkiem do dzwi
F- Spodziewasz się kogoś?- wstała z jego kolan I odłożyła kieliszek wina na stół
B- Nie- też odłożył kieliszek wina i wstał trzymając jedna dłoń na jej talii
F-otworze
Podeszła do dzwi I otworzyła i zobaczyła Maje która zaczyna uciekać
F- Maja?- zobaczyła płaczące dziecko w nosidełku, marznące z zimna- o Boże, Bartek chodź tutaj szybko!!- wzięła małe dziecko na ręce I go mocno przytuliła ogrzewając zimne dziecko
B- Co się sta- co tu robisz dziecko?-wziął nosidełko i weszli do domu
F- Maja go tu zostawiła
Bartek zobaczył ze jest koperta z listem. Przeczytal go na głos
B- To mój syn. Ma na imię Antoni
F- Czemu Maja go tak zostawiła? Ona jest nie możliwa. Zostawiła małe dziecko na zimnie. Nawet nie jest dobrze ubrany- otuliła go kocem I zaczęła szykować ciepła kąpiel dla syna Bartka- Bartek wszystko okej?
B- Nie. Jak mogła coś takiego zrobić? Jutro z nia pogadam-popatrzył na swojego syna- nie mogę uwierzyć że w końcu go mam przy sobie- wziął go na ręce- napewno jesteś gotowa żeby zajmować się dwójka dziećmi?
F- Tak, jesteśmy w tym razem. Antek jest starszy o niecały rok od Róży więc dany radę- przytuliła Bartka- ty go umyjesz czy ja ma to zrobić?
B-Ja, ty idź do Róży bo zaczyna się przebudzać
F- Dobrze-pocałowałam go i pobiegłam do Róży
Bartek poszedł umyć i ogrzać Antka a ja bawiłam się z Róża na górze w naszej sypialni
🌟🌟🌟
W końcu Bartek ma przy sobie swojego syna! Czy Bartek I Fausti będą szczęśliwi jako rodzice dwójki dzieci?
CZYTASZ
,,I still love you''
RomanceDalsza kontunucja miłosnej histori Faustyny I Bartka. Czy Bohaterowie w końcu będą mieli spokój czy będą mieli więcej wrogów którzy będą próbować ich spokój zakłucić? Czy ich miłość przertwa?
