Siedziałam właśnie pośród kilkudziesięciu kartonów. Kupiłam niedawno mały domek na końcu Manhattanu. Na to starczyło mi z odprawy którą dostałam. Nie mam zamiaru powracać do mojego nudnego życia w Kanadzie, dlatego postanowiłam jakkolwiek zrobić karierę. Nie przyjęłam propozycji rodziców Dylana, prawo nie jest dla mnie. Natomiast postanowiłam się skupić na mojej kolejnej pasji, jaką był śpiew. Rozpakowując już może dwudziesty karton z rzędu usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Wstałam otrzepując dłonie i rzuciłam się w kierunku blatu, na którym leżała komórka. Odblokowałam ją i odebrałam połączenie.
- Danielle? - Usłyszałam uradowany głos mojego partnera. ?
- No co tam, Dylan? - Spytałam licząc na dobrą wiadomość. Przyznam szczerze wykorzystałam to, że Dylan jest sławny, żeby się jakoś wybić.
- Umówiłem Cię na podpisanie kontraktu z Shay Records, tak jak chciałaś. - Powiedział rozradowany a ja przygryzłam wargę. - Pierwszą piosenkę nagrasz z Charlie'm Puth, miałaś szczęście bo akurat szukał delikatnego głosu do duetu. - Zaśmiał się a ja pisnęłam ze szczęścia.
- Jezus, jesteś najlepszy! - Krzyknęłam do słuchawki.
- Masz spotkanie za dwie godziny z nim, dasz radę?
- Jasne, że tak. - Powiedziałam patrząc z radością w lustro. Muszę tylko troooooszkę się doprowadzić do porządku. - Dylan, dziękuję. Nawet nie wiesz jaka jestem Ci wdzięczna.
- Uhm, Dan?
- Tak?
- Kocham Cię.
- Porozmawiamy jutro, muszę iść się ogarnąć. Tęsknie. - Rzuciłam do słuchawki i się rozłączyłam. Uch, Dylan ciągle mi powtarza, że mnie kocha. Lecz czy z wzajemnością? Na chwilę obecną chyba nie potrafię tego stwierdzić.
Dwie godziny później ubrana w najlepsze ubrana, całkowicie odstawiona jechałam do studia. Gdy wysiadłam z taksówki i stanęłam przed budynkiem zaparło mi dech w piersiach. Weszłam do środka i rozejrzałam się.
- Pani na spotkanie z...? - Usłyszałam cichy głos z mojej prawej strony. Na recepcji siedziała blondynka o miłym wyrazie twarzy.
- Jestem umówiona z Charlie'm. Ja do duetu.
- Ach, Pani Howard! Przepraszam, w rzeczywistości jest pani śliczniejsza niż na zdjęciach. Proszę za mną. - Odparła a ja ruszyłam za nią. Szłam długim korytarzem na którym wisiały zdjęcia przeróżnych gwiazd z tej wytwórni. Było tu również zdjęcie Justina. Przyznam szczerze, nie wiedziałam, że tu należy. Po dotarciu na miejsce pożegnałam się z kobietą i weszłam do środka. W pomieszczeniu było kilka osób.
- Danielle! Miło Cię poznać! - Obok mnie pojawił się sympatyczny brunet. Od razu domyśliłam się, że to Charlie. Przywitałam się z mężczyzną i resztą ekipy. Po załatwieniu formalności usiedliśmy we dwójkę w dużym pomieszczeniu. Muszę przyznać, Charlie jest naprawdę sympatyczny.
- Więc na początek musimy napisać jakiś tekst. Myślę o piosence o rozstaniu, moje piosenki są głownie o przeżyciach które doświadczyłem. Miesiąc temu rozstałem się z kobietą, o której myślałem, że jest tą jedyną. Nie będzie to dla Ciebie problemem? Słyszałem, że jesteś związana z Dylanem O'Brienem.
- Nie ma żadnego problemu. - Powiedziałam przygryzając dolną wargę. Jestem związana z Dylanem, ale w mojej głowie wciąż siedzi ktoś inny. Zgadnijcie kto.
- Okej, mam przygotowany refren. Mogę Ci go zaśpiewać? - Spytał siadając przy pianinie. Uśmiechnęłam się przytakując, po czym zajęłam miejsce obok niego. Mężczyzna zaczął grać spokojną melodię.
- We don't talk anymore. We don't talk anymore. We don't talk anymore, like we used to do. We don't love anymore. What was all of it for. Ohh we don't talk anymore, like we used to do. ** Narazie to tylę, ale myślę o pójściu w te klimaty. Co o tym myślisz?
- Podoba mi się. - Przyznałam szczerze. - Mógłbyś zagrać jeszcze kawałek? Myślę, że mam coś co będzie pasowało. - Szepnęłam nieśmiało. Gdy zaczął grać tą samą melodię na pianinie, pomyślałam o Justinie i Hailey. To było silniejsze ode mnie.
- I just hope you're lying next
to somebody
Who knows how to love you like me
There must be a good reason that
you're gone
Every now and then I think you
might want me to
Come show up at your door
But I'm just too afraid that I'll be wrong
Don't wanna know
If you're lookin into her eyes
If she's holdin on to you so tight
The way I did before
I overdosed
Shoulda known your love
was a game
Now I can't get you out of my brain
Ohh it's such a shame **
- Wow. Niezłe, naprawdę niezłe. Jesteś pewna, że jesteś w szczęśliwym związku? - Spytał śmiejąc się a ja otworzyłam szerzej oczy. - Nie bój się, nie mam zamiaru Cię torturować. Tekst jest dobry, myślę, że w kilka dni się z tym wyrobimy i nagramy razem niezły hit. - Powiedział gdy tylko skończyłam śpiewać. Też myślę, że to co właśnie zaśpiewałam, było całkiem dobre. Przecież najlepsze są słowa, które płyną z serca.
______________________
Tłumaczenie *
Nie rozmawiamy już wcale. Nie rozmawiamy już wcale. Nie rozmawiamy już wcale, tak, jak robiliśmy kiedyś. Nie kochamy się już wcale. Po co było to wszystko? Och, nie rozmawiamy już wcale, tak, jak wcześniej.
Tłumaczenie **
Mam tylko nadzieję, że teraz leżysz obok kogoś. Kto wie, jak cię kochać tak, jak ja. Musi być jakiś dobry powód, dla którego odszedłeś. Od czasu do czasu, myślę, że chciałbyś, żebym pojawiła się w twoich drzwiach, ale obawiam się, że byłabym w błędzie.
Nie chcę wiedzieć, czy spoglądasz w jej oczy. Jeśli ona obejmuje cię mocno, jak ja robiłam to wcześniej. Przedawkowałam. Powinnam wiedzieć, że twoja miłość była grą. Teraz nie potrafię wyrzucić cię z mojej głowy. Och, to taki wstyd.
CZYTASZ
Sober
Fiksi PenggemarDruga część książki "White Bird". Przenosimy się o pięć lat do przodu, gdy bohaterowie mają już po prawie 23lata. Justin jest już sławnym na całym świecie piosenkarzem a Dhalia-Danielle wspina się po szczytach swojej wymarzonej kariery.
