XII

514 23 1
                                        

Tym kimś był Thomas.
-Czemu nie śpisz?-pytam go
-Nie mogę a ty?
-Oglądam mój ulubiony film. Chcesz oglądać ze mną?
-A mogę?-pyta niepewnie
-Jasne chodź.
Po chwili chłopak leżał obok mnie pod kołdrą. Czułam powoli ogarniajace mnie zmęczenie, oparłam głowę o jego ramie. On objął mnie ramieniem. Czułam się wyjątkowo dobrze, nie czułam przy nim żadnego skrępowania. Film powoli dobiegał końca, a ja nie chciałam żeby ta chwila sie kończyła. Dopiero teraz spostrzegłam, że przyjmujący śpi. Wyłączyłam TV i mocniej wtuliłam sie w niego. Poczułam tylko ja mocniej mnie obejmuje i zasnełam. Rano obudziłam sie wtulona w jego tors. Chłopak juz nie spał. Patrzył sie na mnie i głaskał po głosach. Usmiechnęłam sie, patrząc na niego.
-No no widzę ze grubo było w nocy.-usłyszelismy za siebie, był to głos mojej przyjaciółki.
-Nic nie było.-mówi Thomas.
-No właśnie-popieram chłopaka.
Tak okropnie nie chciało mi sie wstać, było mi bardzo wygodnie tuląć sie. W końcu wstałam z kanapy i poszłam do swojego pokoju po ciuchy. Wziełam je i poszłam do łazienki. Tam wziełam prysznic i ubrałam sie. Świeża i pachnąca wyszlam z łazienki i poszłam do kuchni w której na dobre rozgoscila sie Wiktoria. Smarzyła moje ulubione naleśniczki, a później zawijała je z czekolada i owockami.
-Mmmmm ale pyszota.-powiedziałam po 3 zjedzonym nalesniczku.
Usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam je otworzyć, w drzwiach stał Andrzej i Karol.
-A was co sprowadza?
-Chcemy cie porwać na trening.
-Jaki trening ja mam dzisiaj wolne.
-No weź nie bądź taka no.-mamrocze Wrona.
-Mam gości. Spotkamy sie wieczorem obiecuje.-na te słowa uśmiecha sie bardziej.
-A może Wiktoria poszła by z nami na trening porobic zdjęcia?-pyta z nadzieja w głosie jak do tej pory milczący Karol.
Zawołałam dziewczynę. Karol zapytał sie jeszcze raz tym razem samej zainteresowanej. Ta od razu ucieszyla sie i poleciała po aparat. Po chwili wróciła ze sprzętem i poszła z chłopakami. Widać ze spodobała sie Karolowi a Karolek jej. Wrociłam do salonu.
-No to zostaliśmy sami.-siadam obok przyjmującego na kanapie, opierając głowę o jego ramie.
Bardzo dobrze czulam sie w jego towarzystwie. Mieliśmy wspólny język, i takie samo poczucie humoru. Całe popołudnie spedzilismy na oglądaniu filmów.

*Oczami Wiktorii*
Gdy Karol zaproponował mi żebym poszła z nimi na trening ucieszylam sie i to mega. Od razu zgodziłam sie na jego propozycje. Pojechalismy na hale. Tam chłopcy poszli do szatni a ja na parkiet. Usiadlam blisko boiska. Po chwili wszyscy pojawili sie na boisku. Zaczełam robić zdjęcia. Wychodziły świetnie, bardzo mi sie podobały. Pod koniec treningu poprosił mnie do siebie prezes Piechocki. Wystraszyłam sie, ale poszłam tam. Informacje które tam usłyszałam zamorowały mnie. Ale oczywiście się zgodziłam. Jak Ania usłyszy ta informacje to padnie.

~~~~~~~~
I jak podoba wam sie nowy rozdział?

Mieszanka Wybuchowa [Zakonczone]Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz