Czy porwanie jej było dobrym pomysłem, czy zaufanie mu było dobrym pomysłem.
On nie lubi kiedy ktoś mu się sprzeciwia, ona gdy ktoś jej rozkazuje.
Co z tego wyniknie?
Święta minęła nam bardzo szybko w miłej atmosferze. Byłam przeszcześliwa.
A najadłam się tak bardzo, że chyba przez tydzień już nic nie zjem.
Dostałam mnóstwo prezentów. Byłam trochę zła na to, że nikt mi nie powiedział o świętach. Nie mogłam nawet nic nikomu kupić. Trochę źle się z tym czułam.
Najpiękniejszy prezent dostałam od Dereka. Był to nasłodszy szczeniaczek jakiego kiedykolwiek widziałam.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Zakochałam się w nim. Derek powiedzał, że on będzie mnie pilnował kiedy go nie będzie.
Bardzo długo siedzieliśmy przy stole i rozmawialiśmy. Kiedy wreszcie wszyscy wyszli padłem na kanapę bez sił.
-Nie mam siły- powiedziałam do Dereka
-Przecież nawet nic nie robiłaś, tylko siedziałaś i rozmawiałaś- powiedział z rozbawieniem
Podszedł do mnie i wziął mnie na ręce razem ze szczeniakiem i zanósł do pokoju.
Kiedy mnie położył na pościeli od razu zasnęłam. Byłam tak padnięta, że nawet nie chciałam się przebierać.
Obudziłam się czując wielki ciężar na brzuchu. Zepchnełam to coś z siebie z wielkim trudem. Okazało się, że to Derek.
-A było tak pięknie- powiedział z żalem
Zaczęłam się rozglądać za szczeniakiem. Gdzie on się podział?
Znalazłam go śpiącego na podłodze.
-Jak mogłeś zrobić to Grabciowi(tak nazywał się szczeniak), przez ciebie biedak spał na ziemi- powiedziałam
Wzięłam Grabcia na ręce i usiadłam na łóżku.
-Przecież powiedziałem, że on ma ciebie pilnować jak mnie nie ma, a teraz jestem, więc jego miejsce jest na ziemi- powiedział
-Jesteś bez serca
-To już od dawna wiem
Nie skomentowałam tego. Ruszyłam razem ze szczeniakiem do łazienki. Przy okazji zabierając ciuchy.
Wymyłam się i ubrałam. Gotowa weszłam do pokoju. Derek był już przebrany w dresy i koszulkę.
Dokładnie było widać jego mięśnie. Wyglądał nieziemsko.
Zeszliśmy na śniadanie, a po śniadaniu wróciliśmy do swoich zadań. Czyli ja do nudzę się, a on do przeglądania papierów.
Tak mijały kolejne dni. Zawsze kiedy go pytałam czy możemy coś porobić on mi odpowiadał, że musi wypełnić papiery i tak ma dużo zaległości ze świąt. Super.
Przynajmniej miałam szczeniaka. Nauczyłam go nawet siadać.
Nadszedł dzień nowego roku.
Dzisiaj pożegnamy stary rok, a przywitamy nowy. Chociaż jak mamy znowu spędzić czas tak jak wcześniej to odechciewa mi się wszystkiego.