Jesteśmy tu już miesiąc. Brakuje mi Los Angeles. Nawet Bardzo... Przywiązałam się do tego miasta. Ale nieważne. Dziś to dziś. I nic nie zmienisz...
*
Wstałam kilka minut po godzinie dziesiątej. Ubrałam się w:
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Zjadłam śniadanie i wyszłam na miasto w oczekiwaniu, że znajdę coś ciekawego.
Podążając ulicą zobaczyłam...
OSZ KURWA
MOJ OJCIEC Z JAKĄŚ MŁODĄ LAWIRYNDĄ CAŁUJĄ SIE W SAMOCHODZIE. A JA TYM SAMOCHODEM JEŹDZIŁAM KURWA.
Wyjełam telefon i zaczełam robić zdjęcia. Kiedy zrobiłam kilka zdjęć on to zobaczył i się zdenerwował.
-Co ty robisz gówniaro jedna?! - Krzyknął po wyjściu z samochodu
-Jak to co? Zdjęcia - odpowiedziałam
-Nie pyskuj! Spróbuj to pokazać matce bachorze!
-Bo co? - Zapytałam
-Gówno, oddaj telefon - odpowiedział
-Co ahahhahaha chyba sobie żartujesz - Zaśmiałam się mu prosto w twarz
I wtedy uderzył mnie w policzek.
Pokazałam mu środkowy palec i jak najszybciej Pobiegłam do domu pokazać te zdjęcia mamie.
******
Wbiegłam zdyszana do domu.
-Mamo! - Krzyknęłam
Przejrzałam Się w lustrze.
Nosz kurde.
Cały czerwony policzek.
-Tak? - Zapytała
-Ojciec cie zdradza - powiedziałam po wejściu do pokoju - Wiem, że to dla ciebie bolesne, ale to prawda. Widziałam go jak się całował w samochodzie z jakąś szmatą.
-Nie, to nie możliwe - odpowiedziała prawie płacząc
-Ale to prawda. Mam zdjęcia - pokazałam jej zdjęcie na telefonie
Mama już płakała, a ja ją Przytuliłam.
-Co teraz będzie? - Zapytałam - bo to dom taty
-Wyprowadzamy się - odpowiedziała
-Ale gdzie?
-Do Los Angeles
-naprawdę? - Ucieszyłam się - Bosze! Dziękuję mamo! Będzie dobrze zobaczysz!
-Miejmy nadzieję - uśmiechnęła się - A teraz leć się pakować, jutro wylatujemy
-Dziękuję! - Przytuliłam ją jeszcze raz i pobiegłam do góry się pakować
*******
Kiedy skończyłam się pakowac, pomyślałam o tym, że go spotkam.
Poleciał mi strumień łez, łez szczęścia.
Zrobiłam sobie Zdjęcie i wstawiłam na instagrama z podpisem: