Shawn's pov
Całą noc próbowałem wymyślić melodię do mojej nowej piosenki. Niestety nie dałem rady skomponować nawet kilku taktów. Widać wena mnie opuściła. Zmęczony wstałem z trudem; wlekąc się do łazienki potknąłem się o własne nogi i mało brakowało, a wylądowałbym na ziemi. Na szczęście złapałem równowagę i tak się nie stało.
Opuściłem hotel i poczułem powiew chłodnego powietrza. Spojrzałem w górę. Niebo było zachmurzone, jakby zaraz miał padać deszcz, a nie wziąłem ze sobą parasola. Ciemne chmury całkiem przysłoniły słońce, które jeszcze wczoraj tak jasno świeciło. Z każdym krokiem coraz bardziej czułem na skórze zimny wiatr. Postanowiłem jednak, że nie będę się wracał do hotelu, bo i tak jest już dość późno. Poszedłem więc do szpitala w bluzce z długim rękawem, mając nadzieję, że w czasie spaceru nie będzie mi zbyt zimno. Po drodze kilka razy zaczepiali mnie fani. Zatrzymywałem sie chętnie by zamienić słówko z każdym z nich. Byłem im wdzięczny gdy mnie przytulali, bo przynajmniej na moment zapominałem o zimnie, które mi towarzyszyło.
Gdy wszedłem do sali szpitalnej, w której leżała Ellie nie było tam nikogo prócz niej - dalej nieprzytomnej dziewczyny podłączonej do różnych sprzętów medycznych. Jej oddech był spokojny i wyrównany, a oczy zamknięte. Chciałbym poznać ich kolor. Zastanawiałem się, czy kiedykolwiek będzie mi dane spojrzeć głęboko w nie.
Do moich uszu dobiegały dźwięki wydawane przez dziwną aparaturę. Usiadłem na krześle stojącym pod oknem. Zobaczyłem pluszowego misia, którego kupiłem dla Ellie. Uśmiechnąłem się i skierowałem wzrok na dziewczynę.
-Mam nadzieję, że kiedyś go przytulisz-powiedziałem.
CZYTASZ
It was a dream
FanficEllie ma 17 lat i chodzi do szkoły. Pochodzi z małego kanadyjskiego miasta. Oprócz tego, że jest zwyczajną dziewczyną, jest wielką fanką Shawna Mendesa. Marzy o zobaczeniu go na żywo. Jednak czy jej marzenie tak łatwo się spełni?
