Rozdział 24

398 14 0
                                        

Ellie's pov
Czekałam na kuzyna w małej galerii handlowej w moim mieście. Wchodząc do budynku Max zauważył mnie i szeroko się do mnie uśmiechnął.
-Hej mała - mocno mnie przytulił, od małego czułam się przy nim bardzo bezpiecznie.
-Witaj przystojniaku - tak naprawdę nim nie był, ale chciałam go dowartościować.
-Może najpierw kino. Co ty na to? - zapytał Max.
-Jak zawsze chętna - odpowiedziałam.
-Ok. Ja stawiam.
-A twoja dziewczyna nie będzie miała nic przeciwko? - zażartowałam i puściłam mu oczko. Tak naprawdę bardzo lubiłyśmy się z Katie. Była przesympatyczna.
Po seansie zatrzymaliśmy się w kawiarnii i zamówiliśmy ogromne desery lodowe. Z trudem zdołałam zjeść moją porcję. Najedzeni ruszyliśmy na zakupy. Weszliśmy prawie do każdego sklepu i przymierzyliśmy mnóstwo ubrań. Kupiłam jeansy, bluzkę w paski z długim rękawem, czarną spódniczkę mini, białe Conversy, czarne gumki do włosów, białą bluzkę na ramiączkach z kieszonką, wianek do włosów oraz posrebrzany naszyjnik z wosiorkiem w kształcie czterolistnej koniczyny. "Zwiedzaliśmy" galerię kilka godzin, aż do czasu gdy padaliśmy ze zmęczenia. Stwierdziliśmy, że kupiliśmy wystarczająco dużo rzeczy i czas wracać.

Udaliśmy się na przystanek, by czekać na autobus. Po 17 minutach przyjechał i obydwoje wsiedliśmy do niego. Max mieszkał zaledwie kilka domów od mojego, więc mogliśmy jechać tym samym autobusem i razem wysiąść na przystanku. Kuzyn jest ode mnie o niecały rok starszy. Rozumiemy się bardzo dobrze i wspieramy, a ponadto świetnie się ze sobą bawimy. Jestem szczęśliwa, że go mam.

W czasie jazdy śmialiśmy się w najlepsze oglądając na telefonach memy i opowiadając sobie żarty. Po około dwudziestu minutach staliśmy już na chodniku przy naszej ulicy. Rozeszliśmy się do domów machając sobie jeszcze na pożegnanie. 

It was a dreamOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz