Dzisiaj rozdział będzie inny. Jest to po części nawiązanie do ostatnich reakcji. Razem z @xKitsuneChanx postanowiłyśmy, że zrobimy coś szalonego... Oto wyniki naszej pracy i brak zażycia witaminek... Zapraszamy
(Z góry uprzedzam o sporej ilości nie odpowiednich słów)
Kitsune: O nie... Autorko rusz dupę i chodź tu! Natychmiast!
Autorka: Stało się coś?
Kitsune: A żebyś wiedziała... twój rozdział się stał. Wszyscy mnie zdradzili nawet J-Hope... Nikt mnie nie kocha... Pozdradzali mnie... Nie wystarczyłam im...
Autorka: To ja może pójdę sprawdzić czy nie ma mnie w kuchni?
Kitsune: Nie ma mowy, zostajesz tutaj... Tym razem nie odpuszczę ani im ani tobie...
Autorka: Tae też? Przecież on nic nie zrobił
Kitsune: Ale i tak będzie wpierdol. Jak wszyscy to wszyscy! Boże jak mnie te gówniarze zdenerwowały. Kurwa już nie mogę, dzwonię po Jina. Co z tego, że mnie zdradził i jestem na niego w chuj zła? Ja chcę jeść
Autorka: Zachowanie typowej kobiety
Kitsune: Mówiłaś coś? ... tak myślałam. O patrz kurwa Jin przylazł i zobacz ryczy
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Autorka: Ojoj biedactwo
Jin: Jjjaaaa przepraszzam
Autorka: No i zobacz babo co zrobiłaś. Księżniczka się przez ciebie jąka
Kitsune: No nie wierzę on mnie zdradził a ty mi tu wyjeżdżasz z biedactwem???? Miałaś być po mojej stronie
Autorka: Ale on ją pocałował tylko w policzek... Przestań go bić tą ścierka!!! A jeżeli już musisz się na nim tak wyżywać to uderzaj tak żeby ślady dało się zakryć
Kitsune: Eee tam nie ma! Ja pierdole kookie za nim przylazł i ryczy jeszcze bardziej niż Jin. W sumie to dobrze, bo dyscyplina musi być
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.