Stevie: cholera
Clint: language
Stevie: stresuję się
Stevie: tak bardzo się stresuję
Clint: ale czym?
Stevie: ślubem, kretynie
Tony: Kapitanie, nie przyklinamy
Stevie: będę przeklinał, bo się denerwuję
Stevie: a co jeśli Buck w ostatniej chwili się rozmyśli i mnie zostawi?
Tony: Rogers, dobrze się czujesz?
Stevie: nie
Stevie: cały się trzęse
Tony: cholera, nie wierzę, że piszę to właśnie ja
Tony: ale trudno
Tony: Steve, po pierwsze, ogarnij dupe, jesteś Kapitan Ameryka czy cipa?
Tony: po drugie, matko boska, ten cały Barnes świata poza tobą nie widzi
Tony: jesteś jego pieprzonym oczkiem w głowie
Tony: obaj zrobilibyście dla siebie wszystko
Tony: kocha cię
Tony: to widać
Tony: to, jak na ciebie patrzy
Tony: to, jak o tobie mówi
Tony: z czystą miłością
Tony: więc nie, Barnes się nie rozmyśli, jutro o tej godzinie będziesz szczęśliwym mężem
Tony: nie panikuj
Tony: no dajesz, wdech i wydech wdech i wydech
Stevie: wow, Tony
Stevie: to było głębokie
Stevie: i miłe
Clint: aż mi się oczy spociły
Tony: już lepiej?
Stevie: tak, dzięki
Tony: spoko
Bucky: Stevie, czyś ty na głowę upadł?
Bucky: masz gorączkę?
Stevie: to z nerwów, okej!?
Bucky: nie powinieneś w ogóle tak myśleć
Bucky: jesteś dla mnie najważniejszy, zawsze byłeś
Bucky: chcę być z tobą już na zawsze, tak?
Stevie: o boże
Stevie: czemu ja płaczę???
Tony: a jednak cipa, a nie Kapitan Ameryka
Clint: DLACZEGO TAK MI SIĘ OCZY POCĄ?
Clint: CO Z NIMI NIE TAK?
Bucky: och, przymknij się, Stark
Stevie: mój boże
Stevie: jak ja cię, cholera, kocham
Bucky: ja ciebie, cholera, też ❤️
Clint: poda mi ktoś chusteczki?
Tony: ...
Tony: *podaje chusteczki*
Clint: dzięki bro
Clint: to było piękne
Bucky: nie mogę się doczekać jutra, Stevie
Stevie: tak się denerwuje, że pewnie coś zepsuje
Stevie: przewrócę się czy coś
Bucky: nic nie zepsujesz
Bucky: będzie idealnie, zobaczysz
Stevie: ❤️
