47.

1.3K 109 19
                                        

- Channie, kretynie, obudź się. - Dźgał mnie palcem w żebra. - Już ta godzina minęła.

- Daj mi spokój. - Przewróciłem się na drugi bok, z dala od przyjaciela. - Dręcz kogoś innego.

- Ale mieliśmy grać w LOLa!

- Minuta.

- Godzinę temu była sekunda...

- Ale Baekkie. - Otworzyłem oczy. - Jestem zmęczony, wiesz?

- Było trzeba tyle nie pić.

- Były urodziny Kaia.

- I co? - Zrobił uroczą minkę. - To do niczego nie zobowiązuje.

- Ale...

- A jak dam ci tabletkę na kaca?

- To wtedy wstanę. - Zaśmiałem się. - Ale za minutę.

- Ale twój przyjaciel już wstał.

Że co, kurwa?!

- Żartowałam. - Zaśmiał się, patrząc na moją reakcję. - Wstawaj, a ja idę po tą wodę.

Pozwoliłem mu, wstając z miękkiego materaca. Musiałem, nie?

Tylko Najlepszy Przyjaciel | ChanBaekOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz