Nigdy bym nie pomyślała, że powrót takiej osoby, która wydawała mi się utrudniać życie tak bardzo pomogła mi niczym nie robiąc. Twoje oczy, włosy i dotyk znowu powoli robią na mnie wrażenie. Zamiast zielonych oczu widzę teraz przed sobą błękitne jak niebo w najpiękniejszy dzień lata. Chociaż mimo tego nadal czuje, że umieram tylko całe moje ciało jest znieczulone jakby morfina płynęła moich żyłach. Mam ochotę patrzeć ślepo przed siebie i iść nie ważne co by się działo, ile razy bym miała się o coś potknąć, iść i mieć wszystko za sobą, iść i zbliżać się coraz bliżej końca, iść, iść, iść...
CZYTASZ
love wit rock⭐
PuisiLudzie mówią, że to co pisze ma potencjał. Ta książka to tak jakby ładny śmietnik trochę smutku egzystencjalnego, głębokich zdań, dużo smutnych miłości i dużo pytań do świata.
