Oh Sehun dzień jak co dzień, siedział w swojej pracy krótko. Zważywszy na to, że pracował jako ochroniarz, praktycznie siedział bezczynnie, patrząc na ludzi. Zawsze kończył około godziny dziesiątej, ponieważ pracował od drugiej w nocy.
Gdy dobiegła dziesiąta, mężczyzna zabrał swoje rzeczy, pożegnał się ze swoimi współpracownikami i wyszedł. Idąc ulicami miasta zastanawiał się czy napewno Byun nie zauważy kamer w jego domu. Otóż pare tygodni temu, Oh wpadł na genialny pomysł, a było to obserwowanie jego "ofiary". Z dniem w jaki wpadł na ten pomysł, przyszło go też zrealizować. Poprosił o pomoc Kyungsoo, który oprócz w gotowaniu i robieniu kawy, był dobry w takich typu rzeczach. Przy okazji pomyślał o podsłuchu w telefonie. Na początku Do nie był do tego zbytnio przekonany. Wiadomą rzeczą było to, że musiał wziąć telefon Baekhyuna, co było ryzykowne. Ostatecznie udało mu sie zamontować podsłuch, dzięki któremu Sehun może wiedzieć z kim oraz o czym rozmawia chłopak i co dzieje się w jego domu.
Można to było nazwać obsesją, jednak nie widział w tym problemu.
Po około godzinie dotarł do domu. Zmęczony padł na łóżko, nie mając pojęcia co ze sobą zrobić. Zawsze czekał aż Baekhyun skończy, bo nie widział sensu w obserwowaniu go w pracy. Leżąc bezczynnie na łóżku, wpatrując się w sufit, rozmyślał nad planem wymyślonym pare dni temu. Otóż wpadł na pomysł, według niego genialny. Wiedząc czym zajmuje sie Byun, poprosił Do o pomoc w zdobyciu jego numeru telefonu. Zrobił tak, bo zbyt oczywiste i podejrzane by było, gdyby wysłał tam Junmyeona. Czekając aż Baekhyun skończy pracować, postanowił przejść się na spacer. Wyszedł ze swojej sypialni, kierując się prosto do drzwi. Założył buty, płaszcz i biorąc klucze wyszedł z domu. Wiatr był dość duży jednak nie przejmował się tym. Przechadzał się ulicami miasta zupełnie nie wiedząc gdzie pójść, gdy nagle przyszła mu wiadomość. Wyjął telefon z kieszeni płaszcza i sprawdził powiadomienie. Był to Kyungsoo, przesłał mu numer telefonu Byuna. Zdziwiony spojrzał jeszcze raz i zapisał owy numer. Nie sądził że w około dwa dni uda mu sie zdobyć jego numer. Próbował wiele razy jednak za każdym razem widział tylko ten firmowy. Zadowolony z tego faktu zadzwonił do swojego wcześniej wspomnianego przyjaciela.
-Kyungsoo, słuchaj, to jest jego normalny numer, prawda?
-Tak, gdyby taki nie był to myślisz że wysłałbym ci go?
-Omatko, dziękuję za twoje starania. -powiedział z nutą sarkazmu, ale po chwili kontynuował.
-A właśnie, jak ci idzie? Nie podejrzewa nic?
-Jak miałby cokolwiek podejrzewać? Pracuje z ludźmi "mojego pokroju", na codzień. Sehun myśl trochę. -prychnął oburzony głupotą swojego przyjaciela.
-Myśle, myśle tylko nie moja wina że mnie zaskoczyłeś.
-Mogłeś sie spodziewać...Z resztą chce ci tylko powiedzieć, żebyś od razu do niego nie pisał albo dzwonił. Wydaje się być troche inny, aż mi się go szkoda zrobiło.
-Ah Kyungsoo, prosze cie nie przesadzaj, nic mu narazie nie zrobiłem. Musze już kończyć, pa
Rzucił krótko, rozłączając się widząc Baekhyuna. Szedł on do swojej ulubionej kawiarni, z tego co wiedział. Po chwili Sehun przeszedł na drugą stronę ulicy, by iść za dwudziestosześcio latkiem. Dyskretnie zrobił zdjęcie chłopakowi. Takiej okazji nie mógł przepuścić, Byun wyglądał dzisiaj według niego cudownie. Przez cały czas szedł za nim aż do kawiarni. Wszedł do pomieszczenia i usiadł niedaleko stolika przy którym siedział Hyun. Oh rozejrzał się po pomieszczeniu i uśmiechnął się widząc Myeona i Soo.
___
Baekhyun siedział spokojnie czekając na swoją dopiero co zamówioną kawę. Jego spokój jednak przerwał telefon. Podniósł go ze stolika i spojrzał na wyświetlacz.
CZYTASZ
stalker | [sebaek]
FanficŻycie jest jak kwiat...a co jeśli w jego życiu pojawi sie chwast? Byun Baekhyun jest psychologiem dla osób z trudną przeszłością oraz problemami psychicznych. Pewnego dnia przychodzi do niego Oh Sehun, lecz nie po to co inni, ale by zostawić wiadomo...
![stalker | [sebaek]](https://img.wattpad.com/cover/182598939-64-k526603.jpg)