Być może sen

24 4 2
                                        

Otwieram oczy, nie wiem w jakim świecie jestem.
Jawa miesza mi się ze snem.
Szczypię się w skórę,
Lecz nic nie czuję.

Otwieram oczy, nie wiem która jest godzina.
Moje alter ego po cichu przeklina.
Dławię się śliną,
Nie, być może winą.

Otwieram oczy, nie wiem w jakim miejscu jestem.
Odbicie w lustrze przywołuje mnie gestem.
Zagubiona, stracona we własnej głowie,
Kim jestem, czym jestem, kto mi to powie?

Myśli do poduszkiOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz