Wpatrywałem się w swoje ubrania. Nie miałem co na siebie włożyć. Było mnóstwo skórzanych kurtek, koszulek piłkarskich, luźnych spodni, pachnących dymem papierosowym i rozlanym alkoholem. Theo zapewne będzie w swoim tradycyjnym stroju. Uroczym stroju. W sporo za dużym [prawdopodobnie wełnianym] swetrze, skomponowanym z podartymi, znoszonymi jeans'ami i parą niedbale włożonych butów, bądź znoszonych conversów. Nienawidziłem tego jak bardzo zachwycały mnie jego ubrania. Nie przylegały do jego ciała, ale w pewnym sensie wyglądały na nim świetnie. Nigdy bym ich nie założył, zapewne tak samo reszta chłopaków w moim wieku. Ale Theo? On wyglądał dobrze we wszystkim.
Jęknąłem sfrustrowany, wybiegając z mojego pokoju, by po chwili pukać w drzwi pokoju mojej siostry. - Vera! Potrzebuję pomocy.
Otworzyła kilka sekund później, patrząc na mnie zaciekawiona. Uśmiechała się słodko, będąc jednocześnie zaskoczona, że prosiłem ją o pomoc. To było rzadkością. - Czego potrzebujesz?
Chwyciłem ją za nadgarstek, po czym zaciągnąłem do swojej sypialni. Zmierzała za mną zaciekawiona, jej oczy powędrowały do szeroko otwartej garderoby. - Okej, jeśli lubisz chłopaków-
- Lubie. - Zmarszczyła brwi, zmieszana.
- Okej, świetnie. Więc, co powinien ubrać chłopak na... uh...
- Randkę? - Uniosła brwi, uśmiechając się. Oparła się o moje biurko.
- Zapomnij, że spytałem. - Wymamrotałem.
- Co? Luca! - Zawołała radośnie. - To takie ekscytujące. - Zaświergotała. - Kim ona jest? Jest ładna? Blondynka? Czy ma jakieś-
- Tak, ma blond włosy. - Było to wszystkim co powiedziałem. - Więc, pomożesz mi, czy nie?
Odepchnęła mnie, podchodząc powoli do mojej szafy. - Je kleren zijn lelijk. - Zachichotała do siebie, wywołując u mnie wywrócenie oczami. - Co sądzisz o tym? - Pokazała koszulkę z Blink-182, która z czasem wyblakła.
- Mam ją od lat, nikt już ich nie słucha.
- Ty słuchasz. - Odparła.
- Wiesz, a co jeśli inni nie lubią Blink-182?
- Wtedy nie lubią też ciebie...? - Odparła, jakby to była najbardziej oczywista odpowiedź. - No weź, Luca. Są twoim ulubionym zespołem, odkąd zacząłeś uczyć się angielskiego.
Zgarnałem od niej koszulkę, wrzucając ją do szafy. - Jest za zimno na koszulkę z krótkim rękawem.
- Nie wiem. - Uniosła ręce bezradnie. - Na pewno wiesz co ona lubi bardziej niż ja.
- Nie wiem co ona lubi we mnie.
Westchnęła, chwytając za moją skórzaną kurtkę, po czym przyłożyła ją do mojej klatki piersiowej. - To słodkie, że się starasz, ale jeśli ona nie lubi twoich codziennych ciuchów, to nie warto.
Odwróciłem się do niej, ale ona już opuściła mój pokój, życząc mi wcześniej dobrej zabawy na randce. Usłyszałem jeszcze jej chichot, zanim zamknęła drzwi. Prychnąłem zirytowany, miałem nadzieję, że Theo nie zwróci zbyt dużej uwagi na zapach trawki na mojej kurtce. Powodem dla którego zachowywałem się tak dziwnie był fakt, że swoim codziennym strojem przypominałem Theodore'owi jak popieprzony byłem. Jeśli pokażę się w potarganych włosach i skórzanej kurtce, to tylko pogłębiło by jego niewinność i zawstydzenie. Nie byłem stuprocentowo pewien, ale domyślałem się, że skradłem jego pierwszy pocałunek. Nie chciałem już nigdy więcej pozbawiać go czystości.
Ale wyglądało na to, że nie miałem zbyt wielu opcji. Po założeniu znoszonej kurtki i wsunięciu na stopy porysowane burgundowe martensy, byłem gotowy. Przebiegłem palcami wzdłuż włosów, rozplątując przy okazji zbłąkane kołtuny. Nadal starałem się zachować je w jak największym nieładzie. Powiedziałem rodzicom, że idę do Phoenix'a - mając nadzieję, że Vera o niczym im nie powie - po czym wyszedłem z domu.
CZYTASZ
The Dutch Boy ● PL [BxB]
Roman pour AdolescentsLuca Bakker, podpalacz w skórzanej kurtce z seksownym holenderskim akcentem. Oraz Theodore Hart, nieśmiały dzieciak ze szkoły, który pracuje w miejscowym sklepie zoologicznym. Pomysł, że ta para może kiedykolwiek skrzyżować swoje ścieżki - nie mówią...
![The Dutch Boy ● PL [BxB]](https://img.wattpad.com/cover/234226511-64-k740630.jpg)