- Hej, Luca. - Ładna dziewczyna, młodsza o rok, zachichotała przechodząc obok. Odwróciła się do swoich przyjaciół, gdy tylko zniknąłem z pola widzenia.
- Kto to? - Spytał Phoenix, marszcząc brwi. Pchnąłem drzwi od szatni, wieszając torbę treningową na ramieniu.
Wzruszyłem ramionami. - Nie mam pojęcia. Może się z nią pieprzyłem, nie pamiętam. - Powiedziałem zwyczajnie, otwierając szafkę, a Phoenix zrobił to samo. - Sam znów kazała mi z nią jechać do kliniki.
Phoenix się zaśmiał, jego dołeczki pogłębiły się, gdy odganiał swoje włosy z oczu. - Serio? Znowu? Wow.
- Wiem. - Odparłem, wieszając swoją skórzaną kurtkę, zanim zacząłem się rozbierać. - Jest totalną paranoiczką.
- Ale warto, co?
Zatrzymałem się, patrząc na niego z niedowierzaniem. - Nie. Nie ma pieprzonej mowy. Ona jest twoja, stary. Cała twoja.
Przekrecił oczami, gdy przyłapałem się na przeglądaniu w lustrze. Moment mi zajęło podziwianie swoich wypukłych mięśni, otoczonych tatuażami. Uśmiechnąłem się zadowolony do siebie. - Ona mnie nie lubi. - Westchnął Phoenix.
Był moim najlepszym przyjacielem, był nim odkąd skończyliśmy jedenaście lat. Rzeczy wokół nas się zmieniały gdy dorastaliśmy, ale nasza więź nigdy się nie zerwała. Powoli rosła moja popularność, status złego chłopca, ale byłem pewien, że za mną podążał Phoenix. Dołączyliśmy do drużyny football'owej. Razem zyskiwaliśmy przyjaciół i chodziliśmy na imprezy. Niezbyt się różniliśmy, on był po prostu łagodniejszą wersją mnie. Odrobinę mniej intensywną, mniej dziką, mniej popularną.
I wszyscy wiedzieli, że Phoenix praktycznie miał obsesję na punkcie Sam. Wpatrywał się w nią, ślinił się do niej, próbował zwrócić jej uwagę w każdy możliwy sposób. - Obejrzyj pornosa. - Mrugnąłem, kończąc przebieranie w strój piłkarski. - Zdobądź doświadczenie, wtedy na imprezie, kiedy się upije, przeleć ją.
Przekręcił oczami. - Nie chce jej wykorzystać.
- Dlaczego? - Parsknąłem. - Sam robi to cały czas.
- Dobra, wszyscy słuchajcie! - Trener wszedł do szatni, uciszając naszą rozmowę. Przedstawił nam taktykę byśmy nie dali dupy, po czym wyszedł. Wszyscy wpadliśmy na murawę, gotowi na zużycie naszej energii.
Zima skradała się do małego miasta, skracając dni i oblewając otoczenie mrokiem. Niebo już było ciemne, a zbliżała się dopiero 16. Atramentowe żółte promienie z reflektorów wylały się na boisko, świecąc złowieszczo nad nami. Nasze oddechy rozchodziły się, tworząc małe chmury mgły, moje palce drżały muśnięte wiatrem. Ciężko było uwierzyć, że była dopiero ta godzina, czułem jakby zbliżała się północ. Ciemno, cicho i zimno.
Football był dla mnie łatwy. Taki naturalny. Dyszenie, pocenie się i bieganie. To uczucie gumowej skóry piłki stykającej się z moimi palcami. Wrzaski tłumu, które rozbrzmiewały na teraz opuszczonych trybunach. Korki wbijające się w twardy grunt, pieczenie mięśni, gdy biegłem z pełną prędkością. Uczucie triumfu wypełniające mnie, gdy udało się strzelić gola.
Trener kazał nam przebiec kilka okrążeń przez pierwsze dziesięć minut. Później rozciąganie, a następnie omawianie taktyki. Ewentualnie, pograliśmy trochę. Kiedy znajdowałem się poza murawą, biegając i zdobywając punkty, nie czułem jakbym trenował. Był prawdziwy i surowy. Adrenalina podskakiwała, umysł się rozmywał, świat się zatrzymywał. Byłem tylko ja i piłka. Nikt więcej. Nie byłem przygotowany na mecz, nie udoskonaliłem swoich umiejętności, nie robiłem tego po coś. Robiłem to dla siebie.
CZYTASZ
The Dutch Boy ● PL [BxB]
Teen FictionLuca Bakker, podpalacz w skórzanej kurtce z seksownym holenderskim akcentem. Oraz Theodore Hart, nieśmiały dzieciak ze szkoły, który pracuje w miejscowym sklepie zoologicznym. Pomysł, że ta para może kiedykolwiek skrzyżować swoje ścieżki - nie mówią...
![The Dutch Boy ● PL [BxB]](https://img.wattpad.com/cover/234226511-64-k740630.jpg)