4. Jeszcze ci sie zachce

1K 36 2
                                        

|Pov. Chris|
Obudziłem się około 2 w nocy na kanapie. Telewizor dalej grał, kolejno puszczając jakieś filmy, a Mel leżała kurczowo ściskając moją koszulkę, przez co nie mogłem wstać żeby wziąć jakiś koc do przykrycia. Wydawało mi się, że śnił jej się jakiś koszmar, bo co chwilę mamrotała coś pod nosem. Nagle rozległ się przeraźliwy pisk, który należał do dziewczyny, a ona sama zerwała się natychmiast, ciągnąc mnie za koszulkę i ciężko oddychając.
- Mel, co się dzieje? - spytałem.
- Nic, tylko miałam koszmar. Zawsze tak mam, gdy śpię w nowym miejscu - odpowiedziała.
- Nie jest ci nie wygodnie w tych jeansach?- spytałem.
- Może trochę
- Chodź - powiedziałem, po czym złapałem dziewczynę za rękę i zacząłem iść z nią w kierunku mojej sypialni. Weszliśmy do środka, puściłem rękę Fray i podeszłem do szafy - Wolisz bluzę czy koszulkę?- spytałem.
- Bluzę - odpowiedziała. Chwilę poszperałem w szafie, a następnie wyciągnąłem z niej białą bluzę, którą rzuciłem w kierunku dziewczyny.
- Tam jest łazienka - powiedziałem i wskazałem ręką odpowiednie drzwi.
|Pov.Mel|
Weszłam do łazienki, ściągnęłam z siebie ubrania i górną część bielizny, a następnie założyłam bluzę Chris'a. Była za duża, o wiele za duża, bo sięgała mi prawie do kolan. Związałam włosy gumką, którą miałam na ręce zebrałam ubrania i wyszłam z łazienki. Weszłam do sypialni chłopaka, który leżał na swoim łóżku i przeglądał coś na swoim telefonie.
- Już się przebrałam...i dzięki za bluzę, jutro ci oddam - oznajmiłam, chłopak oderwał wzrok od telefonu i na mnie spojrzał.
- Wyglądasz na jeszcze mniejszą, drobniejszą i niższą niż zazwyczaj - powiedział.
- Serio? No nie wiedziałam - odpowiedziałam nieco sarkastycznie i wrednie. Wzrost był moim kompleksem, byłam naprawdę niska, a jak ktoś jeszcze mi ,, dokuczał" z tego powodu to już mnie brało.
- Zapewne jesteś zmęczona, więc kładź się tu, ja pójdę na kanapę - powiedział.
- E, może zróbmy tak, że po prostu zostaniesz tu w łóżku...ze mną
- Uuu, widzę, że jesteś do czegoś chętna
- Że niby z tobą?
- A z kim?
- Napewno nie z tobą i napewno nie dzisiaj i teraz
- Jeszcze ci się zachce i to ze mną
- Nie podniecaj się tak, bo ci stanie - odpowiedziałam, a nastepnie okryłam sie kołdrą i próbowałam zasnąć.

𝓗𝓮𝓵𝓵  𝓸𝓷  𝓮𝓪𝓻𝓽𝓱Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz