Marinette na następnej przerwie postanowiła w końcu pogodzić się z wszystkimi. Musiała to zakończyć. Nie powie im prawdy, ale postanowiła trochę wykorzystać sposób Lili...
Pewnym krokiem weszła do klasy, gdzie każdy już zajął swoje miejsce. Dziewczyna stanęła na środku klasy.
-Chcę wam coś powiedzieć - zaczęła lekko zestresowana.
-Nie mam ochoty cię słuchać, tak samo jak inni - warknęła Alix, lecz Marinette ją zignorowała.
-Wiem, że źle potraktowałam dziewczyny. Czuję się z tym fatalnie, jest mi naprawdę przykro, gdyż bardzo mi zależało i zależy na naszej przyjaźni. Ale chwilę przez tym okazało się, że moja kuzynka, z którą praktycznie się wychowywałam miała poważny wypadek i jest w śpiączce.
-O Boże... - szepnęła przerażona Rose.
-Czemu nigdy o niej nie słyszeliśmy? - wypytywała Myléne.
-Mieszka w Chinach, od kiedy się tam przeprowadziła, jedynie do siebie dzwoniliśmy. Ale teraz...jej szansę na przeżycie są bardzo niskie. Dlatego byłam taka zdenerwowana. Wiem, że możecie być źli, ale naprawdę chciałabym was prosić o wybaczenie.
-Wzasadzie to...
***
Wszystkie kwami wbrew pozorom też wykończyła ta sytuacja, nie mogły dłużej patrzeć jak ich strażniczką cierpi. Jak z każdym kolejnym dniem popada w coraz większą depresję.
-Łatwo poszło - przyznała Tikki
-Wreszcie mam spokój - przyznała z ulgą nastolatka.
-To może gdzieś wyjdziesz z Alyą? - zaproponował Orriko.
-Dawno nigdzie razem nie byłyście - dodał od razu Barkk.
Jak Marinette to przemyślała stwierdziła, że to wcale nie taki głupi pomysł. W końcu rzeczywiście ostatnim czasem siedziała w domu użalając się nad sobą.
-Macie rację - przyznała chwytając za telefon leżący na biurku.
Do: Idiotka 😎💅
Co ty na to, aby się spotkać dzisiaj w kinie?Od: Idiotka 😎💅
Pewnie! O 13.00 pod kinem.Do: Idiotka 😎💅
Okej.-Myślicie, że to dobry pomysł? - zapytała nagle dziewczyna.
-Czym się przejmujesz? - zapytał Xuppu.
-No bo - zaczęła. - Co jeśli podczas seansu zaatakuje złoczyńca, a ja nawet nie będę o tym wiedziała? - zapytała zaniepokojona.
-Nie przejmuj się tym! - odparła Tikki. - Cały czas tylko Władca Ciem, Biedronka, ratowanie miasta, dziewczyno masz 16 lat, baw się!
-Może masz rację, niepotrzebnie się przejmuje - przyznała cicho.
-Spokojnie, w razie czego poinformujemy cię o problemach - powiedział Wayzz zauważając jednak niepokój na jej twarzy. - Przypominam, że dałaś nam specjalny telefon - przypomniał.
Rzeczywiście Marinette dała im stary telefon swojego taty, nikt z niego nie korzystał, a stwierdziła, że może się kiedyś przydać w szkatule w razie nagłych sytuacji.
Spojrzała na zegar wiszący na ścianie.
-Zaraz się spóźnię! - krzyknęła, po czym podeszła szybko do szafy i się przebrała z piżamy.
Kwami widząc jej pośpiech tylko się śmiały, na co ta spiorunowała je wzrokiem.
Zeszła na dół, założyła buty i wybiegła z domu zabierając wcześniej torebkę dla Tikki.

CZYTASZ
Los Strażnika || Miraculous ✓
Fanfiction"Tam, gdzie los jest dla nas zbyt łaskawy, zwykle pojawia się otchłań, w którą w każdej chwili mogą runąć wszystkie marzenia" ...