5. unexpected visit

1.8K 90 161
                                        

Obudziło mnie głośne pukanie do drzwi i nieprzerywany dźwięk dzwonka. Pół przytomny, oraz w kompletnym nieładzie wstałem i skierowałem się do przed pokoju, aby zobaczyć tego natrętnego osobnika.

- Dzień dobry, w czym mogę pomóc? - zapytałem zaspany.

- Wpuściłbyś nas najpierw? - na przeciwko mnie zabrzmiał znajomy mi głos, odrazu się rozbudziłem.

- Proszę - powiedziałem i zrobiłem przejście w drzwiach. - Co wy tu robicie? - zapytałem zaskoczony.

- Mamy wolne i-

- Poczekajcie usiądźcie narazie tutaj. Zaraz wrócę. - przerwałem fioletowo włosemu, a następnie pobiegłem do swojego pokoju.

Szybko złapałem za telefon i wykręciłem numer do Hana. Pierwszy sygnał, drugi sygnał... nic.

*
- Halo?
*
- Jisung! Musisz do mnie przyjść natychmiast! - powiedziałem jak najszybciej.
*
- Coś się stało?
*
- Nie ma czasu na pytania. Jak przyjdziesz to zobaczysz.. - rzuciłem, a następnie się rozłączyłem licząc, że chłopak tu przyjdzie.

Położyłem telefon na szafkę nocną. Otworzyłem szafę i wyjąłem z niej czarne dresy i bordową oversizową koszulkę. Przebiegłem nie zauważalnie do łazienki, po czym przebrałem się, oraz umyłem zęby. Wróciłem do pokoju, wziąłem telefon i poszedłem w stronę salonu.

Odrazu po wejściu usłyszałem dźwięk dzwonka, więc szybkim krokiem podbiegłem do drzwi otwierając je.

- No jestem Felix, co się stało? - powiedział, a następnie skierował wzrok na salon. - F-F-F-Felix.. - wydukał, szarpiąc mnie za ramię.

- Cześć, kim jesteś? - zapytał fioletowo włosy.

- Ż-Że, że ja?

- Felix tak samo się jąkał gdy mnie spotkał - powiedział Chan lekko się śmiejąc.

- Dobra bo widzę, że Han narazie nic nie powie, a więc to jest Han Jisung mój przyjaciel. - odparłem pokazując dłońmi na bruneta.

- A- A - potrząsnął głową. - Miło mi was poznać. - powiedział i ukłonił się lekko.

- Nie kłaniaj nam się Han! - stwierdził Minho, podchodząc i łapiąc bruneta pod ramię.

- Lix, możemy iść na chwile do twojego pokoju? - zapytał Jisung i nie czekając na moją odpowiedź zaciągnął mnie do niego.

- Co oni tu robią?! - zapytał podekscytowany brunet.

- Nie wiem jeszcze, gdy miałem się zapytać akurat wszedłeś.. Po co mnie tu zaciągnąłeś?

- Bo słabo mi się na ich widok zrobiło, ale już jest w porządku - powiedział, po czym znów zaciągnął mnie do salonu.

- Teraz non stop będzie mnie gdzieś ciągnął? - zapytałem prawie się wywalając.

Po powrocie do pomieszczenia usłyszałem jak drzwi otwierają się dosłownie z kopa odbijając się od ściany, a ktoś drze się na całe gardło.

Concert | HyunlixOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz