5.49
05.03.2023
Gardło mnie boli i koniec kropka będę żyć
_______________________________________
Wszystkie dzieci się mnie posłuchały, a Sun przytulał mnie od tyłu. Myślałam, że za chwilę dostanie, ponieważ nie chciał puścić.
-Puść mnie - powiedziałam. Nic nie odpowiedział - Dobra zacznę krzyczeć skoro głuchy jesteś. P-... - zakrył mi swoją łapą usta.
-Nie jestem głuchy prędzej ty - powiedział poważnie. Przewróciłam oczami i próbowałam wyksztusić jedno słowo, ale nie mogłam. Moja irytacja powoli nie wytrzymywała, ale Moon kolejny taki sam odciągnął Suna na jedną tysięczną sekundy (0.001) i zrobił to samo, po chwili powiedział:
-Sun idź do dzieci, zaraz dołączymy.
-Nie, a co się działo przez ostatnie dni? Tak, dwa ugryzienia - powiedział.
-Przecież ona jest moją małą terapuetką - powiedział. Czekaj co to ja zostałam dla nich jako terapuetką, żeby z nimi gadać itd?! Umrę, umieram, umarłam. Gdy wyszłam z uścisku Moona minęło 10 minut. Popatrzyłam na niego groźnym wzrokiem i powiedziałam:
-Nigdy więcej tak mi nie robić. Okej? I nic nie wiedziałam, że pracuje tu jako pomagająca z zdrowiem psychicznym?
-Na umowie nie było? Ile ty w ogóle zarabiasz 150 na dzień jak normalny pracownik daycare? - zapytał.
-Dobra, prawda jest taka, że 400 na dzień. Hehe... Jestem bogata - powiedziałam. Żaden z nich o nic już nie zapytał tylko poszli do dzieci
~Time skip~
Zostaliśmy we trójkę i nadal było ciemno bo Moonowi się zachciało. Chciałam, żeby przytulili, ale oni mnie ignorowali. Wreszcie krzyknęłam:
-Jak można mnie ignorować? Jak?!
-My możemy ciebie ty nie nas - powiedział Sun.
-Ciul z wami idę sprzątać - powiedziałam. Chodziłam, sprzątałam, trochę broiłam oraz troszeczkę nuciłam piosenkę "rises the Moon" bo why not. Tak w ogóle zachowywałam się niegrzecznie - AlE jEsTeM bEd GwOrL😘😏. XD. Jako terapuetka powinnam ich wspierać, ale mi się nie chcę ich nianczyć. - powiedziałam do siebie. [Oczywiście XD w środku zdania to przerwa na śmieszki heheszki. XD.]
-Słyszałem to...~ - powiedział Moon lewitując w powietrzu.
-Dzień dobry, masz pan może 2 zł? XD. - powiedziałam swoim żulowym głosem.
-Nie strój ze mnie żartów lub wiesz, że tego pożałujesz...~ - powiedział.
-Moon gdybyś znał tekst jednej piosenki, który brzmi:
"And whenever you get mad, I'm your walking punching bag" byś wiedział co czuję - powiedziałam - Możesz mnie nawet spróbować zabić, ale jestem ze stali. Jak i moje serce takie jest - Nic nie odpowiedział - Ha zabiłam cię tym powiedzeniem!
-Nie... Sun! - krzyknął.
-Co Sun? - zapytałam.
-Może mieć lekkie kłopoty z systemem... I powiedzieli, że mają zrobić ją na koniec dnia... I on chciał żebyśmy byli obok niego...
-Moon...! How dare you zapomniałeś?! - zapytałam.
-Nie ważne biegniemy tam - powiedział.
______________________________________
416 słów
05.03.2023
15.09
Nie chciało mi się
CZYTASZ
Normalna - Sun/Moon x reader
FanfictionRóżniąca się od wszystkich historii które przeczytałam o tym shipie. A przeczytałam chyba 9 po 17+ rozdziałów.
