Spotkanie

154 13 0
                                        

Piszę godzinę o której zaczynam i skończyłam pisać rozdziały
16.08
27.02.2023
_______________________________________

Tak stało się zostali rozdzieleni. Czyli mogę spędzać czas z nimi jednocześnie?

-Hello to tak działa, każdy ma swoje ciało? - powiedziały moje myśli. "Zamknij się nie wiesz o czym mówisz" odpowiedziałam.

Nagle za mną stał Moon nie wiedziałam co on tu robi powinien odgrywać swoją rolę, ale przyleciał po mnie. Gdy głeboko myślałam przedstawienie zostało wstrzymane, więc nie wiedziałam co się dzieje i trafiłam za kurtynę.

-Co ja tu robię? - zapytałam.

-Jesteś nam potrzebna. Musisz zaśpiewać - powiedział.

-Excuse me to przynajmniej 2 tygodnie pracy? Co miałabym zaśpiewać? - zapytałam.

-Znasz "People Eater"? - zapytał.

-Znam, bardzo dziwna piosenka, ale mi się podoba. Czy mam to zaśpiewać? Oczywiście się zgodzę tylko potrzebuje chwili na naukę tekstu - powiedziałam.

-Nie musisz się uczyć po prostu przebrać - powiedział.

-Niech wam będzie... Kiedy wchodzę na scenę? - zapytałam.

-Hmm... Za chwilę, jako pierwsza. Końcówka piosenki musi być na prawdę delikatna - powiedział Moon - Delikatna jak ty~...

-Moon ogarnij Downa może? - zapytał Sun - Nie czas na to.

-Jezu to żartować sobie nie można? - zapytał.

-Panowie ja tu jestem i to słyszę. Z jakiej przyczyny zostaliście rozdzieleni? I gdzie jest mój strój? - zapytałam stanowczo.

-Po pierwsze wiemy, po drugie zostajemy rozdzieleni na czas występów w teatrze, a strój leży w garderobie. Rozumiesz? - zapytał.

-Głupiutka już taka nie jestem, ale ty chyba bardziej ode mnie jesteś - powiedziałam i poszłam do garderoby śmiejąc się - Heh... Pociski w szkole be like...

Moon warknął po moich słowach i chyba chciał mnie złapać za kark i kazał odszczekać jak pies to co powiedziałam, ale Sun go zatrzymał.

-Moon... Zostawmy ją... Musimy pogadać - powiedział.

Poszłam do garderoby przebrałam się i wróciłam.

-I jak? Jak zwykle jak człowiek. Wiem o tym - powiedziałam.

-Ugh... WYGLĄDASZ NIESAMOWICIE! - krzyknął Sun.

-Mówiłam coś na temat krzyczenia... Sun... Ogarnij Downa okej i się nie drzyj - powiedziałam stanowczo i weszłam na scenę. Po zaśpiewaniu nasze "gwiazdy" weszły na scenę. Zeszłam z sceny, ale zostałam na nią wepchnięta ponownie - Hej? Przecież skończyłam?

-Musisz usiąść na brzegu sceny, Sun mnie prosił - powiedziała miła pani.

-O wy ✨dżizasy✨... Po co? - zapytałam.

-Trema i tak dalej... I tylko ty przyprawiasz ich o uśmiech wiesz? - zapytała.

-Nie, ale miło mi - powiedziałam i usiadłam gdzieś z boku sceny - Niech się to zacznie... I później skończy... - Na koniec występu Sun i Moon porwali mnie w niebo - Co wy robicie? Zostawcie mnie! - krzyknęłam.

-Nie martw się to część występu - szępnął.

-Aha I guess? - powiedziałam z zdziwieniem.
_______________________________________
28.02.2023
16.56
Nie chciało się pisać😫
407 słów

Normalna - Sun/Moon x readerOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz