4. Jesteś nowy?

831 23 0
                                        

- Idę ogarnąć chłopaków, nie siedź tam długo i od razu kiedy skończysz idź do pokoju, okej? - zapytał.

- Tak, nie martw się. - Dylan pocałował mnie w czoło.

- Kocham cię. - oznajmił.

- Ja ciebie też. - pocałowałam go w usta i odeszłam do niego schodząc do strzelnicy. Zdziwiłam się widząc mężczyznę, ale zignorowałam go i podeszłam do swojego stanowiska.

- Kim jesteś? - zapytał.

- A ty? - poczułam ciężar na mojej skroni, westchnęłam.

- Kim jesteś? - powtórzył.

- Jesteś nowy? - zapytałam, a on bardziej docisnął broń do mojej skroni.

- Nie powtórzę kolejny raz. - warknął.

- Nazywam się Kathrine Moore, jestem żoną Dylana. - powiedziałam spokojnie, opuścił broń.

- Przepraszam - mruknął.

- W porządku, nie pierwszy raz ktoś celuje we mnie bronią. - oznajmiłam obojętnie.

- Jestem Cole. - zmarszczyłam czoło na jego słowa.

- To ty jesteś osobą, która jest odpowiedzialna za wpadnięcie w śpiączkę jednego z chłopaków - stwierdziłam.

- Boss już wie? - zapytał.

- Tak, prawdopodobnie będzie cię szukać. - bez słowa skierował się do wyjścia i trzasną drzwiami, westchnęłam i założyłam słuchawki.

***

Obecnie od dwudziestu minut leżałam na łóżku i słuchałam muzyki tak jak mówiłam Dylanowi. Ciągle w głowie miałam sytuacje, która wydarzyła się na strzelnicy. Dziwiłam się, że nie spanikowałam. Podniosłam głowę i w tej chwili do pokoju wszedł Dylan, ściągnęłam słuchawki.

- Jak sytuacja? - zapytałam ciekawa.

- Zawiesiłem Cole na miesiąc, możemy jechać do domu, ile byłaś na strzelnicy? - zapytał, zastanowiłam się przez chwilę.

- Wróciłam około dwudziestu minut temu. - zastanawiałam się czy powiedzieć Dylanowi o sytuacji, która wydarzyła się na strzelnicy, ale może jeszcze z tym poczekam.

- Dzwoniła mama i za pół godziny będą u nas. - uniosłam brew do góry.

- Z Maxem? - zapytałam, chociaż się domyślałam jaka była odpowiedź.

- O tak. - uśmiechnęłam się.

- To wracajmy. - powiedziałam, stęskniłam się za tym małym potworem.

***

- Kathrine! - krzyknęła dziewczynka i mnie przytuliła.

- Cześć księżniczko. - pocałowałam ją w czoło, prawie się przewróciłam kiedy do niej dołączył Max.

- Ciebie też miło widzieć książę. - pocałowałam go w policzek.

- Dajcie jej odetchnąć. - powiedziała Kate.

- My ją tylko przytulamy. - bronił się Max jeszcze bardziej mnie przytulając.

- Gdzie Dylan? - zapytał Thomas, spojrzałam na niego.

- Na górze, kąpie się. - odparłam.

- Kurwa! - usłyszałam krzyk Dylana, skrzywiłam się.

- Tak, pójdę sprawdzić co się stało. - dzieci mnie puściły, a ja pobiegłam na górę i zapukałam do drzwi od łazienki.

Broken promiseOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz