- Dylan, no. - jęknęłam.
- Przestań się o mnie ocierać i na mnie skakać bo wezmę cię tu i teraz. - powiedział mając zamknięte oczy, przeszedł mnie dreszcz, natychmiastowo przestałam.
- Wstawaj. - rozkazałam.
- To zejdź ze mnie słońce. - westchnęłam i zeszłam z niego, a on otworzył oczy i wstał z łóżka.
- Zrobiłam ci kanapki na śniadanie, mam nadzieję, że nikt się do nich w tym czasie nie dorwał. - powiedziałam.
- A ty? - zapytał.
- Zjadłam już, wstałam pój godziny temu - powiedziałam.
- Dobrze, jaką masz pierwszą lekcje? - zapytał, zastanowiłam się przez chwilę.
- Chemię - oznajmiłam.
- Masz dzisiaj jakąś normalniejszą lekcje? - spojrzałam na niego rozbawiona.
- Mam dzisiaj jeszcze dwie matematyki, wf i geografię. - wymieniłam.
- Mogę ominąć durną chemie i iść z tobą na drugą lekcje? - zapytał błagalnie.
- Czyli na matematykę, okej. - uśmiechnęłam się, a on jęknął.
- Niech ci będzie. - poddał się, a ja pocałowałam.
- Chodźmy już. - wyszliśmy z pokoju i zeszliśmy na dół, Dylan od razu usiadł przy stole jedząc swoje śniadanie.
- Będziesz siedział u Paula tą jedną lekcje? - zapytałam.
- Tak, taki jest plan. - po chwili skończył jeść, wziął klucze do samochody i wyszliśmy z pokoju. Kiedy dojechaliśmy pod szkołę, zauważyłam, że nie było ludzi przed szkołą.
- Jest pięć minut po ósmej. - westchnęłam i wyszliśmy z samochodu.
- To nic. - weszliśmy do szkoły.
- Idę do Paula. - spojrzałam na niego.
- Okej. - Dylan pocałował mnie.
- Do zobaczenia później maleńka. - odszedł ode mnie, a ja poszłam do sali w której miałam mieć chemie i zapukałam wchodząc.
- Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie. - oznajmiłam.
- To nic, siadaj Kathrine. - powiedziała nauczycielka, a ja usiadłam obok Theo.
- Gdzie Dylan? - szepnął.
- U Paula, będzie na matematyce, myślałam, że tak zezgonowałeś, że nie wstaniesz. - stwierdziłam.
- Musiałem dzisiaj przyjść, chce zobaczyć całe przedstawienie. - powiedział zadowolony, pokręciłam głową rozbawiona i skupiłam się na lekcji.
***
- Stresujesz się? - zapytał Theo.
- Czym? - zapytałam.
- No tym, że Dylan będzie na lekcji i tym bardziej, że mamy lekcje z Zoey, Masonem i Alison. - szepnął patrząc ukradkiem na nich.
- I o to chodzi, może się wystraszą. - wzruszyłam ramionami. Do sali wbiegła spóźniona Amy, podeszła do nas i usiadła obok Theo.
- Jak się cieszę, że nie ma jeszcze tej baby. - wydyszała.
- Biegłaś? - zapytałam zdziwiona.
- Zaspałam. - próbowała uspokoić swój oddech.
- Gdzie ten Dylan? - zapytał Theo.
- Nie mam pojęcia. - oznajmiłam szczerze, do sali weszła spóźniona nauczycielka, spojrzała na mnie i uśmiechnęła się delikatnie co odwzajemniłam.
CZYTASZ
Broken promise
Genç KurguII Tom Trylogii ''Promise'' Nigdy w życiu nie pomyślałabym, że wyjdę za niebezpiecznego Dylana Moore z którym będę szczęśliwa i nigdy też nie myślałam, że poznam tak wspaniałych ludzi, ale też, że niektórych stracę i będę miała na to duży wpływ. Roz...
