- Nie testuj mojej cierpliwości maleńka. - złapał mnie za żuchwę, jego uścisk był mocny, ale nie bolesny.
- Bo co? - spojrzałam mu wyzywająco w oczy, przygryzł wargę i przycisnął kolano do mojego krocza, przygryzłam wargę by nie jęknąć. Czemu ja kurwa musiałam założyć dzisiaj akurat sukienkę?
- I co teraz kochanie? - zapytał podkreślając ostatnie słowo.
- Dobrze się bawisz, co nie? - zapytałam.
- Oj nawet nie wiesz jak. - powiedział zadowolony. Pochylił się zaczął delikatnie muskać moje usta ledwo je dotykając co zaczęło doprowadzać mnie do szału i irytacji.
- Boss? - usłyszałam niepewny głos, Dylan odsunął się patrząc na osobę która nam przerwała.
- Czego? - zapytał oschle puszczając mnie, poczułam jak moje policzki różowieją.
- Przyszedł Cole i chce z bossem porozmawiać. - odpowiedział chłopak.
- Niech czeka w moim gabinecie. - chłopak skinął głową i szybko się ulotnił.
- Jak mi przykro, musisz iść. - oznajmiłam z udawanym smutkiem.
- Nie przeginaj, poczekaj na mnie w pokoju. - poklepał mnie w pośladek.
- Brzmi groźnie. - sarknęłam, parsknął śmiechem.
- Proponujesz coś? A tak swoją drogą ładnie ci w rumieńcach maleńka. - uśmiechnął się i odszedł, a ja przewróciłam oczami.
- Idiota. - skomentowałam i poszłam do pokoju.
***
- Co się stało? - zapytałam kiedy Dylan wparował do pokoju wkurzony i wywalił wszystkie rzeczy z biurka.
- Oczywiście ten chuj zawsze musi mnie wkurwić. - wstałam z łóżka i podeszłam łapiąc jego twarz w dłonie.
- Hej, spokojnie te rzeczy, które wywaliłeś nie są niczemu winne. - oznajmiłam, a on parsknął śmiechem uspokajając się.
- Przepraszam, nie panuje nad sobą. - mruknął.
- Spokojnie, nic się nie stało. - pocałowałam go w usta.
- Zwolniłem Cole, przekroczył granicę, a ja nie mam ochoty się z nim już użerać. - wyjaśnił.
- Nie będę dopytywać co się stało, ale zwolniłeś go więc nie musisz się już wściekać. - oznajmiłam.
- Wiem po prostu mnie zdenerwował. - wzruszył ramionami.
- Jednak nie masz dużej cierpliwości. - stwierdziłam.
- No nie mam. - zgodził się ze mną i podniósł mnie kładąc na łóżku, a on sam położył się obok mnie.
- Nie masz zamiaru tego posprzątać? - zapytałam wskazują na bałagan, który zrobił. Położył głowę na moim brzuchu wtulając się we mnie.
- Później, teraz krótka drzemka. - zarządził. Przewróciłam oczami z uśmiechem, pocałowałam go we włosy i wplotłam w nie palce bawiąc się jego włosami.
***
Mruknęłam kiedy poczułam mokre ślady na moim brzuchu, otworzyłam oczy i spojrzałam na winowajcę mojego obudzenia się.
- Wyspałeś się? - zapytałam.
- Tak, wracamy do domu? - położył dłoń na moim brzuchu.
- Najpierw posprzątaj swój bałagan. - powiedziałam, a on jęknął.
CZYTASZ
Broken promise
Novela JuvenilII Tom Trylogii ''Promise'' Nigdy w życiu nie pomyślałabym, że wyjdę za niebezpiecznego Dylana Moore z którym będę szczęśliwa i nigdy też nie myślałam, że poznam tak wspaniałych ludzi, ale też, że niektórych stracę i będę miała na to duży wpływ. Roz...
