13.

388 31 6
                                        


PAMIĘTAJCIE PROSZĘ O GWIAZDCE I ZOSTAWIENIU SWOJEJ OPINI W KOMENTARZU.


INSTAGRAM- SALMA.AUTORKA.


ADELINA


Od momentu nazwania Cassia "Moim Drogim" mijają trzy dni. Przez ten cały czas nie widziałam się z narzeczonym, codziennie zasypiałam razem z córką w jej pokoju aby w magiczny sposób budzić się w sypialni. Za każdym razem budziłam się sama ale miejsce obok mnie było ewidentnie wygniecione i ciepła. I chociaż ciekawość zżerała mnie od środka postanowiłam go nie szukać ani o niego wypytywać nadal byłam na niego zła. 

Zamiast nad tym rozmyślać rozpakowywałam kartony z naszymi rzeczami. Każda pojedyncza rzecz była idealnie złożona ale i tak z każdą kolejną wyjętą rzeczą moja irytacja rosła. 

Myśl o tym że obcy mężczyźni dotykali moich oraz mojego dziecka rzeczy była dla mnie nie do zniesienia. 

Dziś również obudziłam się sama, dawno się tak nie wyspałam, prężąc się aby wyprostować kości zahaczyłam o papier leżący po stronie Cassia. Ze zdziwieniem zauważam że jest to koperta. Czarna koperta. Delikatnie sięgam po nią dłonią aby po chwili z równą delikatnością otworzyć. 


Gattino.


Umówiłem cię na spotkanie z najlepszą krawcową w stanie o wpół do pierwszej. Będzie również tam projektantka która pomoże ci zaprojektować twoją suknie ślubną. Zawiezie cię tam jeden z kierowców, będzie na ciebie czekał. 

Piccolo diavolo jest u mojej mamy.

Cara ma dzisiaj wolne a że mam świadomość że raczej nie zjesz tego co przygotowała Irene to jak będziesz wracać odbierzesz Rosę i zjesz coś u Mamy.

Dla mnie też coś od niej weź.

Będę dzisiaj bardzo późno więc nie czekaj na mnie.


Cassio


Wpatrywałam się tępo w perfekcyjnie napisane litery na śnieżnobiałej kartce. Czy ten człowiek musi nawet decydować u kogo zaprojektuje swoją suknie? I jeszcze zabrał moją córkę nie informując mnie o tym. Złapałam za znajdującą się obok mnie poduszkę i przyłożyłam ją do twarzy próbując zagłuszyć wrzask zirytowania który dusiłam w sobie od ostatnich kilku dni. 

Nie wyszło mi to za bardzo ale pozwoliło na chociażby minimalne uspokojenie się. Zegarek na szafce nocnej wskazywał chwile po jedenastej, przysięgam że od trzech lat tak długo nie spałam. A pomimo tego nie chciało mi się wychodzić z łóżka, wolałabym tu zostać przez cały dzień. Jednak mając świadomość o umówionym przez narzeczonego spotkaniu wiedziałam że nie było takiej możliwości.

I chociaż bardzo chciałam zrobić mu na przekór to wiedziałam że nie mogę sobie na to pozwolić. Miałam zostać żoną Capo nie mogłam na starcie pokazać się ze złej strony i nie przyjść na umówione spotkanie. 

AdelinaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz