14

346 30 4
                                        


Pamiętajcie proszę o gwiazdce i komentarzu.

instagram- salma.autorka



Cassio. 


Zaraz po tym jak odwiozłem Rosę do mojej mamy ruszyłem do pracy. Dzisiaj zapowiadał się ciężki i długi dzień. Próbowałem skupić się na tonie papierów które zastałem w swoim biurze ale moje myśli uciekały do Adeliny i jej dzisiejszych zajęć. Moja ciekawość jaką suknie wybierze była na tym poziomie że byłem gotów przyspieszyć ślub i całe jej szycie aby tylko ją w niej zobaczyć. 

I zrobiłbym to ale Gattino by mnie zabiła.

Postanowiłem więc odciągnąć myśli o brunetce i skupić się na dzisiejszym spotkaniu. Obawiałem się że poleje się dzisiaj krew. Miałem się spotkać z jednym z przywódców gangu motocyklowego który ostatnio zawitał na moim terenie. Musiałem im dosadnie wytłumaczyć że znajdują się u mnie i maja mnie traktować jak swojego pana. I zrobię to nawet jeśli będzie musiała polać się krew. 

Kilka godzin później zasiadłem razem z moją prawą ręką w przeznaczonym do spotkań pomieszczeniu. Znudzony czekałem na naszych gości którzy powinni już być.

-Jak tam twoja narzeczona?- zapytał mnie siedzący obok Alebrto.- I ta jak ona tam miała...- chwile się zastanowił- Rozalia- gdy ostatnie słowo padło z jego ust momentalnie się wkurwiłem.

-Rosa- poprawiłem go chłodnym tonem- Moja córka nazywa się Rosa.

Mężczyzna ewidentnie się zmieszał moją reakcją i na jego kurwa szczęście nie kontynuował tematu. Moja rodzina nie jest kurwa jego sprawą więc niech się w nią nie wpierdala a nawet niech o niej nie myśli. 

Wystarczy że ja o niczym innym nie myślę.

Mija jeszcze pięć minut gdy do pomieszczenia wchodzą kolejni moi ludzie a pomiędzy nimi nasi goście. Trzech mężczyzn każdy ma na sobie skórzane kamizelki z naszytym nadrukiem na plecach aby wszyscy ludzie mieli świadomość z jakimi zjebami mają przyjemność. 

Razem z moim towarzyszami siedzącymi przy stole podnośmy się na nogi aby pokazać resztki pozostałej w nas kultury. Nie kontrolowany uśmiech zawitał na mojej twarzy gdy okazało się że cała trójka ma wzrost mojej narzeczonej co powodowało że sięgali mi do brody a na ich twarzach zauważyłem zwątpienie.

-Siadacie czy będziecie stać jak pizdy?- Pytam ponownie siadając u szczytu stołu jednocześnie  Patrząc jak zajmują miejsca oprócz dwóch ochroniarzy którzy mieli za zadanie pilnować drzwi. - Co tu robicie?- Zadałem pytanie naszym gościom. 

-Jak to co zaprosiłeś nas Forza- oznajmił jeden z nich opierając się wygodniej o oparcie krzesła- Już zapomniałeś?-

-Nie kozakuj kurwa bo źle się to dla ciebie skończy. Pytam się co robicie na moim terenie.- warknąłem w między czasie zamaczając usta w bursztynowym płynie.

-Zwiedzamy- odpowiedział drugi- Liczyliśmy że dostaniemy zaproszenie na ślub. Każdy z nas chętnie by zobaczył twoją gorącą narzeczoną z cyckami na zewnątrz. Podobno po ciąży są zajebiste- choć wiedziałem że chciał mnie sprowokować to i tak w mojej głowie pojawiło się dwieście różnych pomysłów na zajebanie ich ale postanowiłem tak łatwo się nie dać. 

a przynajmniej do czasu.

-Powiedz mi jedno Forza jak to jest mieć narzeczoną dziwkę która dała dupy twojemu wrogowi a teraz jeszcze wychowujesz jego dziecko- to zdanie wystarczyło abym w sekundę ruszył w kierunku mężczyzn. 

AdelinaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz