Younghyun przechodził samego siebie. Odkąd wrócił był nie do zniesienia. Nie mogłem nigdzie się ruszyć bez niego. Jedynie po pokoju mogłem chodzić bez niego. Nawet jak szedłem do Minho to on szedł ze mną.
Wiem co się z nim dzieje. Wiem że grozi mi jakieś niebezpieczeństwo. Wiedziałem to od momentu kiedy wrócił, gdyż nie przybierał postaci ludzkiej. Cały czas był wiewiórką i leżał mi na ramieniu lub karku.
Nigdy nie przeszkadzało mi to. Hyung jest mega leciutki jako wiewiór. Odkąd pojawił się w moim życiu częściej był jako zwierzę niż człowiek. Teraz? Teraz leży i naprawdę mam wrażenie że coś jest nie tak
-Hyung?-odparłem czując jak się porusza na co sam zacząłem rozglądać się dookoła
Dzisiaj postanowiłem na chwilowy odpoczynek. Chociaż przez chwilę chciałem odpocząć od wszystkiego co było w Instytucie. Dlatego całą noc spędziłem w ogrodzie. Wyblagalem na chłopakach aby pozwolili mi chociaż przez dwie godziny pobyć sam. Musiałem pomyśleć, gdyż ostatnio dzieje się tak dużo. Za dużo.
Odpoczynek był naprawdę wszystkim czego potrzebowałem. Mogłem chociaż na chwilę wyciszyć głowę od masy myśli. Mogłem wyciszyć swoje emocje które odkąd jestem połączony z Minho nabierają na sile. Myślałem że tak będzie. Do czasu aż Yonghyun nie zaczął mnie drapać aż do krwi.
-Hyung bolało!-krzyknąłem i dosłownie wiedziałem że za sekundę pojawi się koło nas Minho
-Ktoś tu jest-odparł zamieniając się w ludzką postać i od razu zasłonił mnie sobą
-Jest aż tak źle?-spytałem widząc go w tej swojej pełni gotowej postaci
Wiedziałem że ostatni dni spełnił na zbieraniu sił. Zmieniał się w ludzką postać tylko żeby zjeść. Kiedy obok mnie był Minho zostawiał mnie i szedł nabierać sił. Widząc jednak jego skrzydła które aż rażą po oczach czułem że coś jest nie tak.
-Wyczuwam coś silnego i nieprzyjaznego. Wszystko to co było ostatnio ale o wiele mocniej
-Ta osoba jest obok prawda?
-Jest blisko, za blisko. Minho zastąp mnie!-krzyknął zrywając się z miejsca a ja dopiero wtedy zobaczyłem mojego chłopaka obok
-Co jest?-spytał dotykając mojej rany na szyi-Jest delikatna, na pewno zrobił ją po to aby mnie wezwać, ale po co?
-Nie mam pojęcia-powiedziałem i w tym momencie poczułem jak unoszę się do góry a po chwili upadam na drzewo obok uderzając tyłem głowy o pień
Słyszałem jak Minho mnie woła. Miałem wrażenie że ktoś dotyka mojej głowy. Słyszałem inne krzyki, ale nic nie widziałem. Miałem ciemność, a po chwili ciszę.
🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚
Younghyun od razu wiedział co robić. Biorąc Jisung'a na ręce kazał mi się trzymać i w sekundzie znaleźliśmy się w dużym pałacu. Pamiętam skądś ten pałac ale nie wiem skąd. Jakbym widział go kiedyś w moich snach.
Idąc szybko za starszym, zrozumiałem że ten doskonale się tutaj czuł. Jakby był u siebie. A może właśnie jest? Może właśnie poznałem skąd pochodzi Younghyun. Wiedziałem jednak że się pomyliłem widząc idącego w naszą stronę mężczyznę.
-Younghyunie co się stało?! - spytał widząc w jakim stanie jest Jisung
-Seokjin'ie musisz nam pomóc, żeby go chronić musiałem go zranić bo inaczej skończyłby gorzej
-Oczywiście, dostał skrzydłem?
-Użyłem mojej mocy-odparł skruszony
-Oj Younghyunie zrobiłeś co musiałeś. Jesteś jego obrońca, za całe jego życie użyłeś na nim mocy tylko gdy musiałeś. Nie rugaj się za to-odparł ruszając do przodu i zatrzymał się przy mnie-Jak się czujesz?
Dopiero kiedy mnie zapytał zrozumiałem że faktycznie czuje się dziwnie. Pobolewa mnie w okolicy żeber oraz mam wrażenie jakby moje kły były na zewnątrz. Stwierdzając to zrozumiałem także że faktycznie są one na zewnątrz. Jeżeli kły wyszły to moje oczy także musiały być czarne.
-Jak długo jestem w pełni wampirem?-spytałem na co Younghyun westchnął
-Od momentu kiedy uderzyłem w Jisung'a. Uderzając go obudziłem twoje wampirze wcielenie
-Ten ból w okolicy żeber to nie mój ból tylko Sungie
-Owszem, ale jest coś jeszcze Minho-odparł Seokjin-Czas byś odzyskał pewną część siebie
-Hmm? To znaczy? Jaką?-spytałem na co smok tylko uśmiechnął się i dmuchnął na mnie
W sekundzie wszystko wokół mnie zaczęło robić się ciężkie a ja poleciałem do tyłu w czyjeś ramiona. Nie rozumiałem co się ze mną dzieje ale czułem jak senny jestem.
-Nie bój się Minho. Podziękujesz mi za to, wampirku
Hejka
Może uda mi się jeszcze w tym tygodniu coś tutaj dodać ale nie obiecuje
Kiki 💚💚
CZYTASZ
Scary High ✅
FanfictionHistoria miłości pomiędzy pół Zombie, a wampirem. Pełna magi, mistycznych kratur oraz niebezpieczeństw takich jakich tylko świat Oddinary Ville może ukazać. Minsung
