Wtf?

422 49 24
                                        

Budząc się pierwsze co to wiedziałem że nie jestem w swoim pokoju w Scary High. Rozglądając się na boki zobaczyłem znaną mi sypialnie i od razu zrozumiałem że jestem w swojej komnacie w pałacu Seokjin'a. Naprawdę cudowne było to że mam tutaj swoje miejsce. Są tutaj moje przybory malarskie oraz masa moich obrazów.

Leżąc na łóżku od razu wyczułem obecność kogoś obok. Nie potrzebowałem długiej chwili żeby wiedzieć kto to. Szybko zrozumiałem że to Minho. Odwracając się mogłem zobaczyć jak śpi i to wystraszyło mnie jak nic innego. Wampiry nie śpią.

-Co do chu

-Nawet nie waż się tego kończyć-usłyszałem i zaraz obok mnie pojawił się Younghyun.Widząc go zrozumiałem że niebezpieczeństwo minęło, gdyż wyglądał w miarę normalnie-Nie bój się nie śpi. Seokjin go zahipnotyzował

-Że jak? Po co?-spytałem zdziwiony

-Czas aby Minho przypomniał sobie jak uczył cie chodzić

-Nie pamiętam tego okresu

-Bo miałeś niespełna roczek, nie wymagaj od swojej pamięci niemożliwego Sung-zaśmiał się na co próbowałem do niego dołączyć lecz ból mi przeszkodził- Wciąż cię boli?

-O wiele mniej

-Wybacz mi, nie chciałem Ci zrobić krzywdy

-Jak nie ty, to zrobiłby ktoś inny. Kto?

-Nie mam pojęcia, poczułem tylko silne zagrożenie i ostatnie co mogłem zrobić to cię przesunąć używając mocy

Na jego słowa od razu uniosłem koszulkę do góry. Widząc sine miejsce wiedziałem że ból nie zniknie przez kolejne dni. To nie był pierwszy raz kiedy hyung użył na mnie mocy. Był to trzeci i zdecydowanie najdelikatniejszy z nich.

-Bywało gorzej-uśmiechnąłem się do niego

-Ścięło cię momentalnie. Bałem się że użyłem dużo mocy że zrobiłem ci krzywdę jak nic, a tutaj Seokjin cię przebadał i prawie nic siły nie zostało do użycia. Co jest?

No właśnie co jest. Sam zauważyłem że moje ciało wariuje. Ostatnio zachowuje się jak nie ja. Jestem zmęczony i osłabiony. Wyjście po schodach mnie męczy. Mój jedyny moment kiedy czuje się jak stary ja to kiedy jestem świeżo po ugryzieniu Minho.

-Ji? Pamiętaj że jestem twoim hyungiem przede wszystkim i możesz powiedzieć mi dosłownie wszystko

-Sam nie wiem co się ze mną dzieje-przyznałem wzdychając-Dosłownie czuje się jak trup, którym jestem. Nie mam siły na nic. Są dni kiedy zmuszam się do chodzenia. Dlaczego czuje się tak zmęczony?

-Ponieważ jesteś gotowy

-Gotowy na?

-Śmierć

-Nie no dzięki hyung!-krzyknąłem na co ten zaśmiał się

-Jesteś gotowy na stanie się w stu procentach Zombie ale do tego potrzebujemy Minho a więc, wstawaj Lee-odparł na co poczułem ruch obok siebie i nagle zostałem całkowicie pochłonięty w ramiona mojego chłopaka-Nie macie dużo czasu. Trzeba zająć się pogrzebem

-Czyim pogrzebem?-spytał Minho na co wzruszyłem ramionami

-Wychodzi na to że moim

-Heee?

🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚

Chwilę później wchodziliśmy do Wielkiej jadalni gdzie czekał na nas Seokjin. Widząc mnie przytulił mocno krzyczeć coś o tym jak dumny jest. Nie wiem z czego, nie pytajcie.

Zdążyliśmy także tylko zasiąść do stołu kiedy nagle koło nas pojawili się chłopaki. Nie potrafiłem inaczej jak wstać i od razu przytulić Felix'a do siebie, zwłaszcza widząc jego totalnie zestresowaną twarz.

-Nie daliście mi znać! Nagle nie było cię w pokoju! Nie było Younghyun'a! Chan nie umiał wyczuć twojego zajechanego skisłego jabłka!

-Przepraszam to wszystko stało się tak szybko i dosłownie nie dawno się ocknąłem i naprawdę miałem zaraz kazać im dać Ci znać, jednak Seokjin najwidoczniej wiedział czego potrzebuje

-Potrzebujesz swojego przyjaciela-odparł smok-Masz Minho obok ale wiem też że Felix to ktoś kto musi być obok, a jak on to też i wszyscy a więc ściągnąłem ich. Zwłaszcza że mamy pogrzeb do zorganizowania. Czekałem na to tyle lat

-Jaki pogrzeb?-spytał Chan

-Jisung'a

-Heeee?-krzyknął Felix patrząc na Minho

-Na mnie nie patrz zareagowałem tak samo i wciąż nie ogarniam

-Już wam tłumaczę, siadajcie i jedzcie

Na jego słowa każdy usiadł na swoim miejscu i zaczął nakładać sobie czego tylko chciał. Każdy posiłek tutaj to uczta najlepsza w sobie. Masa potraw i ciast. Do tego napoje oraz alkohol jaki tylko ktoś by chciał.

-A więc każdy Zombie kiedy osiągnie swój wiek musi przejść przez coś zwanego śmiercią. Jest to moment kiedy jego człowiecze ciało umiera i zostawia miejsce na tą część Zombie

-Ale ja jestem pół człowiekiem

-Dlatego twoja śmierć jest opóźniona. Powinieneś to zrobić kilka lat temu ale człowiecza wersja się broniła.

-Czyli co teraz?-spytał Minho

-Teraz musimy poczekać. Niestety Minho musisz zadzwonić do taty że nici z rodzinnego obiadku.

-Czekamy na co?

-Aż Jisung umrze. Widząc jego stan stanie się to w przeciągu najbliższych trzech dni. Z każdą chwilą będziesz czuł się gorzej a razem z Tobą Minho. Będziesz długo spał wampirku

-Wampiry nie śpią

-Ten wampir jest połączony z Zombie. Zombie umiera, a on wtedy śpi.

-Czyli nie będzie mnie przy nim?-spytał Minho wkurzający się

-Niestety nie, dlatego dobrze że jest tu Felix. On się zajmie jego samopoczuciem

-Czyli jak to będzie wyglądało?

-Będzie powoli odczuwał wiele rzeczy a na koniec po prostu zamknie oczy. Wtedy trzeba będzie go zakopać aby po tym wyszedł on sam z ziemi jak to prawdziwy Zombie

-Coś się we mnie zmieni prawda?

-Będziesz piękny Jisung. Piękny i silny

W mojej głowie było tylko jedno pytanie. What the fuck?

Scary High ✅Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz