Czy Hyunjin mi cokolwiek wyjaśnił? Ha! You wish. Ten ptak kazał mi czekać jak Seungmin się obudzi. Oczywiście trwało to trochę, dokładniej to trzy dni. W przeciągu tych dni dużo się działo.
Sooyeon została wydalona ze szkoły co mnie najbardziej zdziwiło. Myślałem że ją zawieszą czy coś a tutaj wydalenie. Wciąż czuje że matka Seungmin’a miała tutaj dużo do gadania. Chociaż jej mała grupka wciąż posyła w nasza stronę wzrok pełen mordu jak tylko ktoś z nas pojawia się obok.
W przeciągu tych dni każdy z nas był zwolniony z zajęć. W sumie, rozumiem to. Hyunjin wciąż dochodził do siebie po oparzeniu oraz cały swój czas spędzał przy łóżku Seungmin’a. Innie miał swoje problemy i nawet dzisiaj wrócił do swojego rodzinnego domu, a Chan pojechał razem z nim.
Do tego wszystkiego był kolejny atak. W sensie Minhyuk hyung zaatakował kolejnego potwora. Tym razem był to kolega Felix'a, który był Elfem niższego stopnia. Ten atak przypomniał nam że nie możemy zapominać o tym co się dzieje. Musimy być zawsze uważni. Tak jak ja jestem, a zwłaszcza co do Minho. Czym wkurzam go i to mocno.
-Serio nic mi nie jest-mruknął w moją stronę kiedy po raz kolejny obudziłem się z koszmaru
-I po co mi to spanie?-westchnąłem siadając-Wolałem już kiedy nie spałem
-Jisung nie jesteś już tylko pół zombie-przypomniał mi Changbin-Masz teraz w sobie w iluś tam procentach jad wampira, dlatego wszystkie twoje zmysły się włączyły. Do tego jesteś powiązany z Minho to też działa
-Jesteś teraz Han Jisung wersja hiper diper extra-odparł podchodząc do mnie Felix
-Nie zbyt mnie to jara-westchnąłem czując jak moj przyjaciel kładzie głowa na moim udzie-Ta część o Minho tak, ale reszta? Pass
-Dzięki zombiatko, chcesz się jeszcze zdrzemnąć?
-Nope. Chcę porysować-odparłem na co ten z uśmiechem podał mi szkicownik
-Super, gdzie mam stanąć?
-Nigdzie. Binnie hyung twoja kolej na bycie modelem
-W końcu!-krzyknął uradowany i od razu usiadł przyjmując pozę-Tak będzie dobrze?
-Tak długo jak będzie Ci wygodnie
-Powinno
-A więc zaczynam-odpowiedziałem lecz w tym samym momencie do naszego pokoju wszedł uradowany Hyunjin-Minnie się obudził i pyta o was
🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚
Widok mojego przyjaciela który mimo bólu wciąż się uśmiech, nie był dla mnie łatwy. Dużo osób myślało tutaj że zależy mi tylko na Felix'ie. Dużo osób myśli że skoro pozwalam mu wiązać moje szwy to automatycznie tylko on i Minho są dla mnie blisko. To nie do końca tak i nie potrafię tego wyjaśnić. Po prostu ta dwójka jest dla mnie w jakiś sposób inna. Czy to brzmi bardzo źle?
Uwielbiam każdego z naszej ekipy. Changbin jest naprawdę mądry w tej całej magi. Chan jest wspaniałym przywódca i jego oczy wilkołaka nawet na mnie działają a nie jestem wilkiem. Hyunjin jest jedna z tych osób które pierwsze pokazały mi że bycie Zombie może być cool. Jeongin jest miłym uroczym liskiem, który jak to lisy ma też swoją tajemniczą stronę lecz jest ona tak mała że jej nie dostrzegasz aż do momentu kiedy nie poznasz go lepiej. A Seungmin?
Uwielbiam to jak mądry i wygadany jest. Uwielbiam jego głos jak śpiewa. Uwielbiam jego syrenia postarać i to jak jego skrzela ruszają się jak oddycha. Wygląda to mega śmiesznie ale też cudnie. Minnie jest jedna z tych osób które nigdy nie pokazują zmęczenia a najbardziej go odczuwają.
-Co ominąłem?-spytał swoim głosem ale było w nim coś innego, jakaś chrypa
-Masz nie mówić dużo, bardzo długo nie dostarczałeś struną głosowym nawodnienia i bardzo na tym ucierpiały-mruknął Hyunjin na co ten kiwnął głową
-Ogólnie to Sooyeon została wydalona ze szkoły, a my z pomocą Jisung'a o minęliśmy zawieszenia-uśmiechnął się do niego Changbin
-He? Jaja sobie robicie?-spytał patrząc na mnie
-Poznałem twoją mamę, ehm.. Ciekawa z niej kobieta, w sensie syrena że tak to ujmę
-Spotkałeś moją mamę?
-Noo, byłem z Hyunjin'em na tej miłej rozmowie pomiędzy nim,waszymi rodzicami oraz Minhyuk'iem. Nazwę ten moment ciekawym eksperymentem, który sprawił że dowiedziałem się bardzo ciekawych rzeczy, które zachowałem dla siebie dlatego że chciałem a nie musiałem-dodałem puszczając mu oko
-Cudownie-mruknął i po chwili usiadł wystraszony-Byłeś tam-popatrzył na Hyunjin’a i wziął go za dłonie zaczynając oglądać z każdej strony-Nic ci nie jest, prawda?
-Nic mi nie jest
-Napewno? Wszystko dobrze? Cholera nie powinienem pozwolić abyś widział się z nią sam
-Seungmin, dotykasz masz
Hyunjin miał rację. Cały ten czas Seungmin dotykał jego ciała szukając jakiejkolwiek oznaki że coś jest nie tak. Wiedziałem o co tu chodzi. Pamiętałem słowa feniksa.
-Dotykam cię-szepnął
-Okej, pozwólcie że pójdziemy sobie stąd nim wasza konwersacja zrobi się jeszcze bardziej dziwna-odezwałem się na co pomarańczowo włosy popatrzył na mnie i podziękował mi skinieniem głowy-Jakby co będziemy u mnie i Felix'a. Mam portret Changbin'a do namalowana
Dobrze wiedziałem że każdy patrzy się na mnie z pytaniem ale co miałem poradzić na to? Muszą czekać aż chłopaki sami powiedzą im co i jak
CZYTASZ
Scary High ✅
FanfictionHistoria miłości pomiędzy pół Zombie, a wampirem. Pełna magi, mistycznych kratur oraz niebezpieczeństw takich jakich tylko świat Oddinary Ville może ukazać. Minsung
