Opowieść

464 42 65
                                        

Po naszej wygranej dużo się zmieniło. I to bardzo dużo. Zacznijmy od tego że zmienił się dyrektor Scary High i to nie uwierzycie na kogo. Na samego Younghyun'a. Mój hyung długo nie chciał przyjąć tej posady. Jego zdaniem został stworzony to pilnowania mnie. Uważał że jedyne co umie to chronienie Zombie. Długo przekonywałem go że właśnie będąc dyrektorem szkoły będzie chronił nie tylko mnie ale inne potwory i stworzenia. Będzie mógł robić to do czego został stworzony ale na wysoką skalę. Wtedy dopiero zgodził się.

W hierarchii Oddinary Ville też zapadło kilka zmian. Zacznijmy od tego że Alfa Bang przekazał większą część królestwa pod panowanie Chan'a. Jego pierwszym dekretem był ślub z Jeongin'em dzięki czemu dwa królestwa połączyły się. Powstało piękne Wolfsun. Królestwo gdzie mieszkają zarówno wilki jak i kitsune.

Kilkaset letni spór pomiędzy syrenami i feniksami także miał się lepiej. Hyunjin i Seungmin stanęli jako wzór że te dwa połączenia mogą być razem. Zobaczenie jak książę ognia darzy miłością księcia wody było dla innych czymś niesamowitym. Czymś o dziwo pięknym.

Changbin bardzo długo zastanawiał się nad byciem wielkim magiem. Wiedział że jeżeli nim stanie będzie musiał władać swoją kraina a tego nie chciał. Nie chciał być kimś pokroju swojego ojca. Właśnie dlatego cała swoją krainę oddał w ręce Felix'a który przyjął ją i obiecał zadbać, i tak też się stało.

Mój przyjaciel uwolnił wiele różnych stworzeń które były zamknięte przez Minhyuk'a. Najbardziej jednak wszystkich zdziwiła duża liczba Zombie. Dowiedzieliśmy się że to Minhyuk zabrał ich ze Scarysville i przetrzymał latami w niewoli a oni tylko czekali. Czekali na mnie.

Tak właśnie dostałem swoje własne królestwo. Obiecałem sobie dbać o nie i sprawić aby każdy zombie czuł się bezpieczny i szczęśliwy, a mój przyszły mąż mi w tym pomoże.

Minho przejął krainę mroku i został prawowitym władca całego Oddinary Ville. Nic dziwnego więc że jako władca Scarysville i jego narzeczony połączyliśmy te dwa światy razem. A to był dopiero początek wielkich zmian Lorda Lee Minho.

💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚

-Seo Changbin! Dziesiąty raz ci powtarzam że na przyjęciu nie chcieli niczego w złocie i w czerni! Dlaczego to właśnie ty mi pomagasz! Miał być złoty i czerwony. Czy tak ciężko zrozumieć różnice pomiędzy czarnym a czerwonym?! 

Mój przyjaciel krzyczał na niego jak nigdy wcześniej. Naprawdę nie rozumiem jakim cudem Chan zgodził się żeby to właśnie Felix organizował im wesele. Przecież to jak dopuszczenie terrorysty to władzy. Do tego takiego z mocami elfa. Dość mocnymi ostatnimi dniami.

-A ty!-krzyknął patrzeć na mnie na co uniosłem brew do góry-Ty odpoczywaj! Nawet nie waż się ruszać! Wyglądasz jak śmierć

-Jestem Zombie a więc w jakieś części jestem śmiercią-odparłem upijając mojego ulubionego ostatnimi dniami drinka tropikalne go-Kocham to. Potrzebuję przepis od tego gościa co zatrudniłeś jako barmana na tym wydarzeniu roku 

-Wydarzeniem roku będzie twój ślub z Minho-usłyszałem a po chwili koło mnie usiadł Chan-Ślub stulecia. Dlaczego jesteś taki blady? 

-Bo Minho wyjechał dwa tygodnie temu na te dziwne cos ze swoim ojcem 

-Nie dziwne coś tylko na seminarium wampirów-odpowiedziałem-Pa powiedział że jak tego nie odbędzie to jeszcze cofnie go z tronu

-O robimy sobie przerwę?-spytał Hyunjin siadając koło swojego chłopaka, który podał mu wodę-Dziękuję Ogonku 

-Nie nie robimy sobie przerwy!-warknął Felix 

-A tak w sumie to co on tam robi?-spytał Seungmin 

-Pewnie jakieś voodoo coś tam. Wyrywa serca i wypija z nich krew

-Mrocznie zombiątko-usłyszałem na co od razu zerwałem się z miejsca 

Tuląc właściciela tego głosu do siebie czułem jak moje ciało odzywa. Moje policzki stały się zarumienione. Usta przestały być suche. Kości mnie tak nie bolały i moje serce biło. 

-Wciąż fakt jak wygląda Sungie hyung kiedy tylko Minho hyung jest obok jest niesamowity. Jego ciało wygląda wtedy na ludzkie. Wciąż zombie ale żywe 

-Urocze prawda?-zapytał Minho po czym uśmiechnął się-Mogę cię stąd zabrać? Mam coś dla ciebie 

-Pewnie 

Biorąc mnie za dłoń pożegnał się z chłopakami i ruszyliśmy przed siebie. Nie wiedziałem gdzie idziemy ale miałem to gdzieś. Liczyło się tylko że idę tam z nim, lecz kiedy minęliśmy wrota do naszej krainy to zacząłem się zastanawiać co i jak. Dopiero widok czarnego motoru sprawił że zdziwiony po prostu popatrzyłem na starszego. 

-Younghyun mi opowiedział że zawsze chciałeś mieć motor ale nie pozwalał ci z wiadomych powodów. Teraz wiedząc że jestem obok śmiało możesz to robić. Możemy zrobić sobie przejażdżkę albo tutaj w Oddinary Ville albo możemy za jakiś czas pójść do świata ludzi.

-Naprawde? Zrobisz to dla mnie?

-Oczywiście że tak. Jestem Lee Minho, urodziłem się żeby zadowalać Han Jisung'a

-I już zawsze będziesz to robił?

-Tak długo jak będzie biło twoje serce

Mówiąc to pocałował mnie najpierw w czoło, w nos, policzki a na końcu złączył nasze  usta w czuły pocałunek mówiący że faktycznie tak będzie. Że będzie sprawiał iż jestem szczęśliwy tak długo aż będzie biło moje serce, a skoro bije one bo kocham tego wampira to będzie biło już na zawsze





































Pisząc ostatnie słowa uśmiechnął się sam do siebie. Nie mógł uwierzyć że jego dzieło się zakończyło. Była to jego mała wymyślona historyjka żeby odwrócić uwagę od swoich codziennych myśli. Myśli właśnie o chłopaku imieniem Lee Minho. 

Lee Minho w jego świecie należał do grupki najbardziej popularnych osób w szkole. Był przystojny brunetem który nosił mega cool ciuchy i jeździł na równie mega fajnym motorze. 

Lee Minho w jego świecie, nie miał pojęcia że istnieje młodszy od niego o dwa lata chłopak, który uwielbiał świat fantasy równie mocno co zapach jaki starszy pozostawił za sobą gdy tylko wymija go na korytarzu szkolnym. 

Han Jisung był także nieśmiałym chłopakiem który poza swoimi trzema przyjaciółmi : Felixem, Seungmin i Jeongin'em odzywał się tylko do dwóch innych osób, swoich starszych braci Younghyun'a i Seokjin'a. Jednak ten nieśmiały chłopak zawsze marzył żeby przyjaźnić się z ekipą Minho. Marzył żeby ktoś taki jak Minho zwrócił swoją uwagę na kogoś takie jak on.

 Stąd ta opowieść napisana przez niego w jego ulubionym notesie. Notesie który kiedy ten szybko po dzwonku zbierał się z biblioteki na stołówka upadł na ziemię otwierając się. Nie upadł byle gdzie, ale pod same nogi głównego bohatera tej opowieści.

-Hej, wypadło ci to-usłyszał ten znany mu głos na co jedynie kiwnął głową wystawiając dłoń by odebrać swoją opowieść-Wow mega ładna okładka, sam ją zrobiłeś?

-Nie do końca-powiedział na tyle ile pozwoliło jego zdenerwowane ciało

-Super, to jakaś historia. O czym?-spytał i Jisung naprawdę chciał mu zabrać te notes kiedy starszy popatrzył na otwarta stronę-Tak, wszystko jest dobrze a teraz odpowiedz mi na moje pytanie i co ty tu robisz? Mówiłem że chcę być sam. Potrzebuję być sam! Zwłaszcza potrzebuje być z dala od ciebie,Minho!-przeczytał a młodszy szybko wyrwał notes i chciał odejść kiedy ten zatrzymał go łapiąc za nadgarstek-Minho? Jak moje imię?

-Zbieg okoliczności-szepnął-Minho sunbea mógłbyś mnie puścić?-poprosił na co ten kiwnął głową

-Znasz moje imię ale ja nie znam twoje a więc? Jak masz na imię?

-Han Jisung-oparł i uciekł najdalej i najszybciej jak mógł czując że to nie koniec ich historii







Hejka

Nasza historia ze Scary High się kończy ale....

Może kiedyś


Będzie inna 🤔🤔

Scary High ✅Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz