Jestem tutaj już jakiś czas. Na pewno z dwa dni. Wiem to bo poczułem delikatne odczucie czegoś na wzór spragnienia. Oznaczało to że nie piłem nic od dwóch dni, a od mniej więcej połowy tego czasu byłem sam.
Minhyuk wyszedł gdzieś i tyle go widzieli. Nikt do mnie nie przychodził i nikt głupi nie gadał. Byłem sam i wreszcie czułem że mam godne polecenia towarzystwo. Zmieniło się to jednak z jakąś godzinę temu kiedy ten idiota wrócił.
Nic nie mówił tylko coś przygotowywał. Co? Nie wiem. Czy pytałem? Tak. Czy dostałem odpowiedź? A gdzie! Dostałem to ja w nos za to. Ten mag ma zdecydowanie problemy z przemocą.
-Możesz tak na mnie nie patrzeć?!-warknął
-Ouu, nie mogę mówić. Śpiewać też mi za broniłeś, ha nawet nucić pod nosem nie mogę a teraz zabraniać mi patrzeć? To co ja tu robić mogę? Nudzę się
-Skoro tak ci się nudzi to ci opowiem po co tu jesteś
-No nareszcie! Ta historia ciekawi mnie najbardziej
-Jesteś tu żeby oddać mi tron
-He?
Jaki tron?? Ja nie mam tronu... Czekaj ale że jemu chodzi o ten duży fotel na którym się siedzi i włada krajem? Ale skąd ja mam mu tron dać
-Swój tron
-Stary nie żebym miał cię dołować czy coś ale ja go nie mam
-Masz jesteś potomkiem rodu Han, ta ziemia całe Oddinary Vile należy do ciebie
-Że jak? Że co? Że do mnie?
-Nie gadaj że Younghyun nie opowiedział ci o buncie twojego ojca
-To że nie chciał aby mój dziadek zaczął władać wszystkimi królestwami?-spytałem na co ten kiwnął głową-A to nie słyszałem-Na moje słowa ten tylko załamał się
-Jesteś połączony z Minho, wiem o tym. Wiem że wasza dwójka jest prawidłowymi królami tej krainy. Wybrano was jeszcze nim się urodziliście. Dwójka dzieciaków ma rządzić kiedy nic nie wiedzą! Zwłaszcza ty! Jesteś beznadziejnym zombie a twój elf! Pokazywałem mu wiele razy co i jak a on i tak nawalił! Miał cię pilnować a tu dupa! Younghyun? Twój obrońca a gdzie jest? Nie ma go
-A więc? Skoro ich tu nie ma czemu mnie nie zabijesz?
-Bo potrzebuje tutaj Minho, ale ty go nie przywołujesz! Bije cię, głodzę a ty nic! Zawołaj go!
-Zastanowię się-odparłem uśmiechając się radośnie na go ten kopnął mnie w łydkę-I czarodziej zrobił foszka
-Zamilcz
-Oczywiście
Dobrze wiedziałem co on robi. Widziałem już co ten napój robi z każdym kto go wypije. Czułem że Minhyuk się rozkręca a przez to zrozumiałem że już czas. Czas zawołać resztę
-Idź-szepnąłem
🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚
Czułem masę różnych bóli Jisung'a. Te od uderzenia i od kopnięcia. Umiałem rozpoznać kiedy szwy na nadgarstku się rozwiązały i zdecydowanie umiałem rozpoznać ten ból. Zawsze bolał tak samo.
-Han Jisung-warknąłem kiedy siedzieliśmy wszyscy w salonie Changbin'a
-Co jest?!-spytał mój Pa
Z jednej strony nie rozumiałem po co on tu jest z nami. Niby Seokjin powiedział że jego pomoc może być potrzebna. Z drugiej strony czułem się jakoś bardziej gotowy wiedząc że tu jest.
-Zrozumiesz za chwilę-odparłem i zebrałem się do wyjścia
Widziałem że Chan oraz Younghyun wyszli za mną, lecz tylko jeden z nich był gotowy na to co zobaczyliśmy. Idąca do nas dłoń Jisung'a była na swój sposób czymś dziwnym. Kucając wystawiłem jej swoją a ta bez wahania weszła na nią.
-Zabierzmy ją przed laptopa, na pewno ma nam dużo do powiedzenia-odezwał się Younghyun
Wchodząc do środka każdy mógł ją zauważyć. Felix zadowolony podszedł do niej i pogłaskał ją. Czasami zapominam że Jisung przy nim robi co chce i raz na jakiś czas wypuszczał dłoń mimo moich i Younghyun'a zakazów.
-Dajmy jej pisać-odpowiedział Seokjin
I faktycznie dłoń zaczęła pisać klikając litery na klawiaturze w laptopie. Opisała nam jak wygląda sytuacja z Jisung'iem, dokładnie zaznaczając że jest fajniejszy oraz powiedziała co wie o Minhyuk'u.
-Niesamowite. Wookyun tego nie umiał, ale kiedyś opowiadał mi że najwyższej rangi zombie mają swoje zdolności-odparł mój tata-Sungie zawsze był niesamowity już od kołyski
-Jak możemy mu pomóc?-spytał Chan na co dłoń zaczęła pisać
-Przyśle was-przeczytał Hyunjin-Niby jak
-Jisung ma plan-odpisała i zerwała się biegiem wychodząc przez okno
-Jisung szepnął wracaj, prawda?-spytał Jeongin na co mruknąłem cicho
-Dokładnie tak. Dłoń wypełniła swoje zadanie, a więc kazał jej wracać. Wkurza mnie. Jak to się skończy będzie miał przekichane
-Nie tylko od Ciebie-mruknął Younghyun-Jaki ojciec taki syn
-Kropla w krople-przyznał Seokjin
-Han jednak Hanem zawsze będzie-dodał mój ojciec a ja miałem wrażenie że Wookyun Han też był ciekawym zombie
Hejka Gumiki😁
Od razu na wstępie mówię że rozdział jest bez sprawdzenia więc mogą pojawić się błędy które poprawie najwyżej wieczorem lub jutro
Kiki 💚💚
CZYTASZ
Scary High ✅
FanfictionHistoria miłości pomiędzy pół Zombie, a wampirem. Pełna magi, mistycznych kratur oraz niebezpieczeństw takich jakich tylko świat Oddinary Ville może ukazać. Minsung
