Kiss

346 47 28
                                        

Kojarzycie ten moment kiedy porywacz przywiązuje ofiarę do krzesła i ona nie może się ruszać? Daje jej jakąś taśmę na usta i takie tam? To ja w tym momencie. Różnica jest taka że nie mam nic na ustach i mogę mówić do woli. Czy to wykorzystuje? Hell yeah. Właśnie opowiadam Minhyuk'owi moje dziesiąte urodziny

-No i mówię mamie że chce tort truskawkowy a ta wiesz jaki mi zrobiła? Malinowy! Rozumiesz? Malinowy! Był dobry swoją drogą ale malinowy

-Czy ty możesz się w końcu zamknąć! Jedyne co mnie powstrzymuje przed zakneblowaniem cię to twoje szwy na ustach!

-Brzmi jak twój problem. Jestem gadatliwym Zombie. Nie cichym. Chciałeś cichego trzeba było takiego porwać a no tak, zapomniałem. Jestem ostatnim żyjącym zombie. No cóż... Musisz wytrzymać

-Wiesz że jesteś tutaj żeby zginąć

-Od nudów? Wierzę że tak będzie

-Wolałem starego Jisung'a, ten jest zbyt wygadany

-Sorry babe taki mamy klimat. Systematyczno-wnerwiający z pochmurnymi momentami gadulstwa zombistycznego-uśmiechnęłem się wesoło do niego na co ten warknął pod nosem

-Ciekawe czy Minho spodoba się ta twoja nowa wersja-odparł odwracając się ode mnie-Już wcześniej miałeś jakieś swoje przejawy bycia wnerwiającym lecz teraz przeskoczyłeś sobie poprzeczkę. Do tego to jak wyglądasz

Dobrze wiedziałem o czym mówił. Siedziałem na wprost lustra. Widziałem jak bardzo moje blizny się zmieniły. Moje szwy też. Wyglądałem jak Han z mojej głowy. Jak ja owinięty łańcuchami. Myślałem że mój wygląd wtedy był kwestia wyobraźni czy czegoś takiego. Nie wiedziałem że na żywo wyglądam identycznie.

-Ja się tam sobie podoba, a skoro ja mam takie zdanie to Minho też, a właśnie kiedy Minho tu będzie?-spytałem na co ten zamachnął się i z całej siły uderzył mnie w twarz-Dla ciebie dobrze by było oby jak najszybciej

🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚🖤💚

Hej to znowu ja, wasz zaprzyjaźniony Elf. Pozwoliłem sobie kontynuować tą opowieść gdyż Minho nie jest zbytnio skory do rozmowy. Jedyne co przez ostatnie godziny mówi to wyzwiska w stronę Minhyuk'a zwłaszcza co trzy godziny kiedy zaczyna boleć go jakaś część ciała dzięki czemu wiemy że coś jest nie tak z Jisung'iem.

-Zajebie go, jak go znajdę-warknął łapiąc się za policzek-Rozpruje jego ciało jak szmacianą lalkę a z jego kości zrobię sobie darmowego stracha na wróble!

Mniej więcej właśnie tak wygląda rozmowa z nim.

-Wyczuwasz gdzie jest?-spytał Younghyun

-A gdzie tam! Blokuję mnie!

Z nowych informacji dowiedzieliśmy że Jisung ma nową moc. Może blokować Minho. Wyjaśnię wam na łatwy sposób wygląda to mniej więcej tak że mój przyjaciel jakimś cudem nie pozwala swojemu chłopakowi aby ten poznał jego dokładną lokalizację. Jedyne co wiemy to że są w Wizzard. W krainie skąd pochodzi każdy czarnoksiężnik i wiedźma. W krainie skąd pochodzi Changbin. W krainie w której się obecnie znajdujemy

-Rozumiem go-mruknął Changbin-Nikt nie chce tu być

-Ale musimy tu być żeby uratować Jisung'a-odparłem Minho

-Gdybyśmy go lepiej pilnowali nie musielibyście

Oczywiście wiedziałem że jest taki gburowaty przez to gdzie jesteśmy. Każdy z nas wie jak Changbin reaguje na to miejsce. Jednak te słowa zabolały mnie bo to właśnie ja ostatni pilnowałem go. Właśnie dlatego musiałem stamtąd wyjść.

Miałem gdzieś że mnie wołają. Musiałem odetchnąć. Miałem już dość. Dobijała mnie ta cała sytuacja. Czułem się jak nie ten zawsze wesoły ja. Teraz nie umiałem inaczej jak rozpłakać się niczym małe dziecko.

-Felix czekaj!-krzyknął Changbin znajdując się koło mnie-Nie chciałem tak zabrzmieć-odparł odwracając mnie do siebie przodem i jego oczy stały się aż smutne-Doprowadziłem największe słońce tego świata do płaczu. Wybacz

-To nie ty-westchnąłem siadając na ławce-To cała ta sytuacja. Dobija mnie fakt iż faktycznie to trochę moja wina. Jisung cierpi a Minho się katuje. Wkurza mnie też to że wciąż nie chce brać krwi kiedy wiemy że jej potrzebuje

-Ponieważ hyung ją weźmie kiedy wyczuje lokalizację. Wampiry mają dziesięć razy więcej sił świeżo po wypiciu krwi

-Wciąż dobija mnie to

-Wiem słoneczko ale nic z tym nie zrobimy. Tak samo jak naprawdę nie chciałem zabrzmieć wrednie czy też oskarżycielsko w twoja stronę. Naprawdę uważam że to nie twoja wina

-Mogłem go lepiej pilnować, mogłem nie dać się Minhyuk'owi tym podejściem na Hyunjin’a. Mogłem

Przerwał mi. Nie byle jak. On mnie pocałował. Byłem na tyle w szoku że nie potrafiłem odwzajemnić tego i tak naprawdę fakt że ten się odsuwa mnie przebudził i na nowo zbliżyłem go do siebie. Pochłaniałem te uczucia całym sobą i oddawałem mu to samo. Wiedziałem że to nie był ostatni raz kiedy całowałem Seo Changbin'a.



Jisung do cholery wróć tu bo twój bestie se chłopa znalazł.

Scary High ✅Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz