Obserwacja ojca

821 53 0
                                        


***Rossie***

Obudziłam się w swoim pięknym liliowym pokoju . Spojrzałam na zegar 8:20 . Zostało mi 40 minut do śniadania . Zresztą jak zawsze w wakacje jest ono o 9:00 . Mój ojciec nienawidzi spóźnień . Nie raz i nie dwa jak ktoś się spóźniał dostawał klątwą . Jedynie nielicznie nie dostawali tej kary . Między innymi ja , moja mama i Draco . Co jest najdziwniejsze , odkąd wróciliśmy z Draco do domu za każdym razem na śniadaniach wszyscy zmieniali temat . Jednak najbardziej bolało mnie to że nie możemy się ujawnić z naszym związkiem i musimy się przy nich kłócić . I tak zauważyłam że moja matka już coś podejrzewa . Raz nawet prawie nas przyłapała jak się całowaliśmy w moim pokoju . Boję się o niego , że jak mój ojciec się dowie że jesteśmy razem będzie go do czegoś zmuszał . Draco już wiele razy chciał się ujawnić , jednak ja mu tego kategorycznie zabroniłam . Gdy ponownie spojrzałam na zegarek była 8:30 . Czyli całe 10 minut przesiedziałam na łóżku rozmyślając o moim kawałka życiu . Wstałam w kierunku łazienki . Wzięłam dwu minutowy prysznic . Umyłam zęby . I inne poranne rytuały . Wychodząc z łazienki podeszłam do szafy i wyciągnęłam sukienkę bez ramiączek . Górna część była czarna , a dół miętowy .

Do tego ubrałam czarne 8 centymetrowe szpilki

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

Do tego ubrałam czarne 8 centymetrowe szpilki . Zostało mi jeszcze 10 minut . Zrobiłam lekki makijaż z czarnej kreski u góry i na dole , tuszu do rzęs i brzoskwiniowej szminki .

 Zrobiłam lekki makijaż z czarnej kreski u góry i na dole , tuszu do rzęs i brzoskwiniowej szminki

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

Zostało 5 minut . Wyszłam kierując się do jadalni . Weszłam do sali gdzie znajdowali się już prawie wszyscy . O dziwo nie było ani mojego ojca , ani ojca Dracona . 

- Dzień Dobry - Po tych słowach ruszyłam na swoje miejsce , po lewicy wolnego krzesła mojego ojca .

- Dzień Dobry . Córeczko dziś nie możesz wchodzić do gabinetu ojca . Najlepiej jak wyjdziesz dziś na dwór . - Spojrzałam na matkę pytającym wzrokiem - Mamy ważne interesy w sprawie twojej przyszło... przyszłej edukacji - Ta sprawa wydawała mi się dziwna . Jedynie skinęłam głową twierdząco . Tej dziwnej rozmowie przysłuchiwali się wszyscy w sali . O dziwo dzisiejszego dnia były wszystkie arystokracje . No może nie do końca . W pomieszczeniu byłam ja , moja matka , Draco i inni potomkowie arystokratycznych rodów , brakowało jedynie ich rodziców .Nałożyłam sobie dwa naleśniki z nutellą . Nalałam soku pomarańczowego i zaczęłam konsumować śniadanie . Czułam na sobie wzrok . Rozejrzałam się po lewej stronie sali . Nic nie zauważyłam , puki nie spojrzałam na prawą stronę . Przyglądały mi się szare tęczówki Dracona . Nie wiem o co mu chodziło . Ale gdy nasze spojrzenia się skrzyżowały poczułam ciepło . Uśmiechnęłam się pod nosem , bo dało się zauważyć u niego podniecenie lecące w moją stronę . Wstałam od stołu i podziękowałam za posiłek . Czułam na sobie jego wzrok . Gdy byłam już za drzwiami słyszałam jak Draco wstaje od stołu . Byłam już na schodach kiedy poczułam silne , zimne ręce na mojej tali . Odwróciłam się . Pocałowałam Dracona na korytarzu , wiedząc że i tak nikt nas nie zobaczy . Nie zwracaliśmy na nic uwagi , zresztą jak za każdym razem . Jego ręce spoczywały na mojej tali , a moje na jego głowie ciągnąc lekko jego włosy przez co lekko pomrukiwał z zadowolenia . 

***Narrator***

Całowali się na schodach . Nie wiedząc że temu wszystkiemu przygląda się ojciec arystokratki . Voldemort po długich rozmowach z innymi śmierciożercami , już wiedział za kogo wyda córkę za mąż . I pomyśleć że wystarczyło ją trochę po obserwować ...

Rossie w HogwarcieWhere stories live. Discover now