" Hej, już późno, pewnie śpisz i nie chciałem znowu przeszkadzać, a nie mam twojego numeru, wiec postanowiłem podrzucić ci to pod drzwi. Zapomniałem, że nie podałem, o której mamy się spotkać, przepraszam, to głupie z mojej strony :( po drugiej stronie zostawiam Ci mój numer, proszę napisz o której masz jutro czas. Mam nadzieję, że się nie rozmyśliłaś.
Śpij dobrze.
Jungkook"
Moje serce biło tak szalonym tempem, że bałam się, iż za chwilę wyskoczy mi z piersi. Nie mogłam przestać patrzeć na list. Na jego odręczne pismo. Świadomość, że siedział gdzieś, trzymał tą kartkę w swoich dłoniach, pisał po niej,zadał sobie trud, żeby przyjść tu z powrotem i wsunąć to pod drzwi... To strasznie głupie z mojej strony, ale przez to poczułam się... Wyjątkowa?
Nie, nie mogę tak się czuć. To nie tak. Nie czuj za dużo, bo się zawiedziesz. Nie oczekuj zbyt wiele, bo się rozczarujesz. Nie ciesz za bardzo, bo na końcu będziesz płakać.
Ale co ja mogłam poradzić, że tak mi na tym zależy? Że zależy mi na nim. W końcu miałam coś, co tak bezpośrednio należało do niego, nie jakiś przedmiot tylko coś, co po części sam stworzył, coś osobistego, o czym nikt oprócz nas nie wie.
Głęboki wdech. Przytrzymaj powietrze. Wydech. Powtórz.
Sięgnęłam po telefon, zapisałam numer i otworzyłam nową wiadomość. Jutro jest sobota, cały dzień spędzę w domu... Którą godzinę powinnam podać??? Im dłużej siedziałam, tym bardziej się stresowałam. W jednej chwili napisałam wiadomość i nawet nie sprawdzając, czy nie zrobiłam jakiegoś błędu, wysłałam.
"Może być 18:00?"
Niecierpliwie patrzyłam w ekran czekając aż odpowie. A może już spał?
Usłyszałam dźwięk powiadomienia, najszybciej jak mogłam otworzyłam wiadomość. Z ekscytacji przez całe moje ciało przechodziły fale dreszczy, a ręce trzęsły się tak, że ledwo potrafiłam trzymać telefon.
"Dobrze, w takim razie jesteśmy umówieni, uważaj na siebie, do jutra, dobranoc <3 "
"Dobranoc"
Odpisałam i odłożyłam telefon.
"Uważaj na siebie, do jutra, dobranoc"
"Uważaj na siebie, do jutra, dobranoc"
"Uważaj na siebie, do jutra, dobranoc"
"Uważaj na siebie, do jutra, dobranoc"
Złożyłam kartkę z powrotem, ale wciąż trzymałam ją w drżących dłoniach.
Zgasiłam światło, wślizgnęłam się pod kołdrę i zamknęłam oczy.
Jutro będzie dniem, który albo uratuje mi życie, albo mnie zabije.
CZYTASZ
Jungkook
Fiksi PenggemarStandardowy imagine, w którym dziewczyna się tnie. Nic specjalnego. Po drugim rozdziale jest bardziej ogarnięte. Okładkę zrobiła: @to_wcale_nie_ja
