Rozdział 4.

2.3K 161 87
                                    

Zayn's POV

Opuściłem dom Louisa w dobrym humorze. Właśnie go pocałowałem! Cóż, prawie, bo w policzek, ale to się liczy. Tak, więc teoretycznie go pocałowałem.

Otworzyłem drzwi, nucąc jakąś losową piosenkę z radością, podszedłem do lodówki z Zouis i posadziłem ją na ladzie.

- Zostań - powiedziałem do nieżywej lalki... z resztą, co mnie to obchodzi.

Kontynuowałem nucenie i chwyciłem butelkę wody, pomyślałem o Louisie. To świetny wokalista, zabawny, szalenie przystojny i pocałowałem go! Pocałowałem Louisa Tomlinsona.

Powtórzyłem tą myśl w mojej głowie i zanim rzeczywistość we mnie uderzyła, opuściłem moją wodę.

- O mój boże... - wykrztusiłem. Ja kurwa pocałowałem Louisa Tomlinsona.

Wziąłem Zouis wraz z telefonem, potem rzuciłem się na górę do mojego pokoju. Wskoczyłem na łóżko, bez poturbowania Zouis i natychmiast wybrałem numer Harry'ego.

- Z tej strony Harry - odpowiedział zmęczony.

- HARRY! - krzyknąłem do telefonu. Usłyszałem, jak piszczy jak mała dziewczynka.

- Chryste Zayn! Właśnie pękły mi bębenki! - powiedział.

- Harry, właśnie zrobiłem coś złego... bardzo złego - powiedziałem drżącym głosem, kołysząc Zouis tam i z powrotem, nieobecny.

- Zayn, jesteś na policji, znowu? - Harry jęknął.

- Nie. Gorzej - stwierdziłem ponuro.

- Co może być gorszego? O matko boska, Zayn, zepsułeś lusterko?! - wrzasnął.

- Nie Harry! - krzyknąłem, zmuszając go do milczenia - Nie zepsułem lustra.

- Oh, dzięki Bogu! Myślełem, że będę musiał umilać ci dni - westchnął Harry

- Tak czy inaczej, o co chodzi? - spytał, wziąłem głęboki oddech i...

- Harry... pocałowałem Louisa...

__________________________________________________________

Harry's POV

- Harry... pocałowałem Louisa... - usłyszałem słaby głos Zayna. Moje serce prawdopodobnie się całkiem zatrzymało.

- C-Co? - wyjąkałem.

- Nie w usta! W policzek, ale pocałowałem go! Ugh, co jest ze mną nie tak?! - powiedział Zayn.
- HA! - krzyknąłem nagle.

- Cholera. Teraz to moje bębenki pękły. Co jest z tobą? - zapytał.

- Mówiłem Ci, że zakochujesz się w nim. Kto jest tu teraz hipokrytą? - powiedziałam, czując się usatysfakcjonowany.

- Czekaj, czyli nie jesteś zły? - zapytał Zayn, brzmiał na odrobinę nerwowego.

- Ja nie jest- znaczy, nie lubię Louisa, ale stańmy prawdzie prosto w twarz, jesteście słodcy razem - pisnąłem, natychmiast zakrywając usta.

- Cóż, nie bądźmy stereotypowi, ale to brzmi naprawdę gejowsko - zaśmiał się Zayn. iedy nie odpowiedziałem, Zayn zrobił małą pauzę, zanim się odezwał - Czekaj, nie jesteś gejem, prawda?

- Oh wow - powiedział Zayn, kiedy się nie odezwałem ponownie - Jak mogłem tego nie zauważyć? Jesteś zakochany w Niallu!

- Co? Nie, nie jestem... Okej, jestem! Ale on nie lubi mnie w taki sposób, jak ja jego - wyznałem.

The Project - Zouis Fanfiction Tłumaczenie PLOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz