rozmowa trzecia

3.5K 544 375
                                        

Thor Odinson utworzył nową
rozmowę z użytkownikami:
Loki Laufeyson.

Thor Odinson: wiesz co, bracie?

Loki Laufeyson: Jestem adoptowany? Tak, znam już ten tekst, "bracie".

Thor Odinson: nie, tym razem nie o to mi chodzi, chociaż to zawsze bawi

Thor Odinson: po prostu koCHAM MIDGARD I WSZYSTKICH LUDZI

Loki Laufeyson: Przedawkowałeś pierogi czy znalazłeś asgardzką?

Thor Odinson: ANI JEDNO, ANI DRUGIE. POJEBANE, CO NIE?

Loki Laufeyson: Jasne. Więc co takiego się wydarzyło?

Thor Odinson: ZARAZ CI POWIEM

Thor Odinson: TYLKO WYŁĄCZE TEGO PIEPRZONEGO CAPSLOCKA

Loki Laufeyson: Nie musiałeś mnie informować o wyłączaniu capslocka, jednocześnie nadal go używając.

Thor Odinson: ODWAL SIĘ!

Thor Odinson: dobra, w każdym razie

Thor Odinson: szedłem do sklepu po wódkę, żeby udawać Rosjanina i żeby móc bezkarnie przeklinac po rosyjsku przy Rogersie (dłuższa historia, moze kiedy indziej ci opowiem)

Loki Laufeyson: Interesujące. Aż się wzruszyłem, naprawdę.

Thor Odinson: to jeszczs nie koniec!!

Thor Odinson: kupiłem te wódke, ale potem stwierdziłem, że kupię jeszcze coś do jedzenia, więc zawrociłem

Thor Odinson: no to idę z powrotem do marketu z tą wódką w ręce i nagle słysze, jak obok sklepu ktoś sie bije

Thor Odinson: i wtedy... ujrzałem JĄ

Thor Odinson: niczym wcielenie anioła i diabła jednocześnie, niesamowita

Loki Laufeyson: Nadal mówisz o tej wódce, prawda?

Thor Odinson: nie!!

Thor Odinson: mówię o kobiecie!

Loki Laufeyson: Jasne. Kontynuuj.

Thor Odinson: no, więc zanim w ogóle zdążyłem zareagować, było już po wszystkim, a ona sama poradziła sobie z kilkoma facetami, ktorzy ukradli jej whisky

Thor Odinson: a bardziej próbowali ukraść, bo ani oni, ani butelki nie wyszły z tego wszystkiego cało

Thor Odinson: spojrzała na mnie na chwilę, a ja nie wiedziałem do końca, co powiedzieć, więc zaproponowałem jej moją wódke

Thor Odinson: a ona sie zgodziła i wzieła ode mnie moją wódkę, wypiła połowe za jednym razem, zamieniła ze mną kilka zdań, zabrała butelkę i odeszła

Thor Odinson: tak po prostu odeszła

Loki Laufeyson: Cieszę się, że Tony wyjaśnił mi już znaczenie "XD", bo to jedyne, co przychodzi mi do głowy w tym momencie.

Loki Laufeyson: To, jak małe masz powodzenie u kobiet, jest tak przykre, że aż zabawne. Naprawdę.

Thor Odinson: hej, miałes mnie w tym wspierać, a nie się nabijać!!

Loki Laufeyson: A masz to na piśmie?

Thor Odinson: nie mam ani wódki, ani kobiety, to nie jest zabawne.

Loki Laufeyson: Owszem, jest, bo tym razem to ty robisz za ofiarę losu, a nie ja.

Loki Laufeyson: I serio, szedłeś do sklepu specjalnie po wódkę? Mało ci alkoholu w barku?

Thor Odinson: potrzebowałem wódki, a ta akurat się skończyła, co miałem zrobić?

Loki Laufeyson: Poczekać, aż ktoś inny pójdzie i kupi tę wódkę za ciebie? Wychowałeś się w rodzinie królewskiej czy na jakiejś wsi?

Thor Odinson: jesteś taką divą.

Loki Laufeyson: Może i jestem divą, ale nikt mnie nie okrada z alkoholu.

Thor Odinson: jeszcze zobaczysz, że odzyskam tę wódkę!!

Loki Laufeyson: Tak, oczywiście.

Thor Odinson: mam wizytówkę tamtej kobiety, mogę zadzwonić

Loki Laufeyson: I co jej powiesz?

Thor Odinson: prawdę

Loki Laufeyson: "Cześć, jestem Thor i ukradłaś mi wódkę, ale jesteś bardziej męska, niż ja, więc ci jej nie odbiorę, jednak pragnę dyskretnie zasugerować, że chętnie bym ją odzyskał." Tak to widzisz?

Thor Odinson: NIE!

Thor Odinson: powiem jej, że fajnie patrzyło się na nią... i na tamtą walkę, potem przypomnę o wódce i może ją gdzieś zaproszę

Loki Laufeyson: Wow, romantycznie. I bardzo stanowczo, nie powiem.

Thor Odinson: wiesz co? spierdalaj

Thor Odinson: jesteś wredny

Loki Laufeyson: A ty żałosny.

Thor Odinson: jeszcze ci udowodnię, że potrafię zawalczyć o swoją wódkę!

Thor Odinson opuścił rozmowę.

Loki Laufeyson: Czyli tak działają sąsiedzkie kłótnie w Rosji?

Loki Laufeyson usunął rozmowę.

AGE OF CHAT. MarvelOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz