Thor Odinson utworzył nową
rozmowę z użytkownikami:
Loki Laufeyson.
Thor Odinson: wiesz co, bracie?
Loki Laufeyson: Jestem adoptowany? Tak, znam już ten tekst, "bracie".
Thor Odinson: nie, tym razem nie o to mi chodzi, chociaż to zawsze bawi
Thor Odinson: po prostu koCHAM MIDGARD I WSZYSTKICH LUDZI
Loki Laufeyson: Przedawkowałeś pierogi czy znalazłeś asgardzką?
Thor Odinson: ANI JEDNO, ANI DRUGIE. POJEBANE, CO NIE?
Loki Laufeyson: Jasne. Więc co takiego się wydarzyło?
Thor Odinson: ZARAZ CI POWIEM
Thor Odinson: TYLKO WYŁĄCZE TEGO PIEPRZONEGO CAPSLOCKA
Loki Laufeyson: Nie musiałeś mnie informować o wyłączaniu capslocka, jednocześnie nadal go używając.
Thor Odinson: ODWAL SIĘ!
Thor Odinson: dobra, w każdym razie
Thor Odinson: szedłem do sklepu po wódkę, żeby udawać Rosjanina i żeby móc bezkarnie przeklinac po rosyjsku przy Rogersie (dłuższa historia, moze kiedy indziej ci opowiem)
Loki Laufeyson: Interesujące. Aż się wzruszyłem, naprawdę.
Thor Odinson: to jeszczs nie koniec!!
Thor Odinson: kupiłem te wódke, ale potem stwierdziłem, że kupię jeszcze coś do jedzenia, więc zawrociłem
Thor Odinson: no to idę z powrotem do marketu z tą wódką w ręce i nagle słysze, jak obok sklepu ktoś sie bije
Thor Odinson: i wtedy... ujrzałem JĄ
Thor Odinson: niczym wcielenie anioła i diabła jednocześnie, niesamowita
Loki Laufeyson: Nadal mówisz o tej wódce, prawda?
Thor Odinson: nie!!
Thor Odinson: mówię o kobiecie!
Loki Laufeyson: Jasne. Kontynuuj.
Thor Odinson: no, więc zanim w ogóle zdążyłem zareagować, było już po wszystkim, a ona sama poradziła sobie z kilkoma facetami, ktorzy ukradli jej whisky
Thor Odinson: a bardziej próbowali ukraść, bo ani oni, ani butelki nie wyszły z tego wszystkiego cało
Thor Odinson: spojrzała na mnie na chwilę, a ja nie wiedziałem do końca, co powiedzieć, więc zaproponowałem jej moją wódke
Thor Odinson: a ona sie zgodziła i wzieła ode mnie moją wódkę, wypiła połowe za jednym razem, zamieniła ze mną kilka zdań, zabrała butelkę i odeszła
Thor Odinson: tak po prostu odeszła
Loki Laufeyson: Cieszę się, że Tony wyjaśnił mi już znaczenie "XD", bo to jedyne, co przychodzi mi do głowy w tym momencie.
Loki Laufeyson: To, jak małe masz powodzenie u kobiet, jest tak przykre, że aż zabawne. Naprawdę.
Thor Odinson: hej, miałes mnie w tym wspierać, a nie się nabijać!!
Loki Laufeyson: A masz to na piśmie?
Thor Odinson: nie mam ani wódki, ani kobiety, to nie jest zabawne.
Loki Laufeyson: Owszem, jest, bo tym razem to ty robisz za ofiarę losu, a nie ja.
Loki Laufeyson: I serio, szedłeś do sklepu specjalnie po wódkę? Mało ci alkoholu w barku?
Thor Odinson: potrzebowałem wódki, a ta akurat się skończyła, co miałem zrobić?
Loki Laufeyson: Poczekać, aż ktoś inny pójdzie i kupi tę wódkę za ciebie? Wychowałeś się w rodzinie królewskiej czy na jakiejś wsi?
Thor Odinson: jesteś taką divą.
Loki Laufeyson: Może i jestem divą, ale nikt mnie nie okrada z alkoholu.
Thor Odinson: jeszcze zobaczysz, że odzyskam tę wódkę!!
Loki Laufeyson: Tak, oczywiście.
Thor Odinson: mam wizytówkę tamtej kobiety, mogę zadzwonić
Loki Laufeyson: I co jej powiesz?
Thor Odinson: prawdę
Loki Laufeyson: "Cześć, jestem Thor i ukradłaś mi wódkę, ale jesteś bardziej męska, niż ja, więc ci jej nie odbiorę, jednak pragnę dyskretnie zasugerować, że chętnie bym ją odzyskał." Tak to widzisz?
Thor Odinson: NIE!
Thor Odinson: powiem jej, że fajnie patrzyło się na nią... i na tamtą walkę, potem przypomnę o wódce i może ją gdzieś zaproszę
Loki Laufeyson: Wow, romantycznie. I bardzo stanowczo, nie powiem.
Thor Odinson: wiesz co? spierdalaj
Thor Odinson: jesteś wredny
Loki Laufeyson: A ty żałosny.
Thor Odinson: jeszcze ci udowodnię, że potrafię zawalczyć o swoją wódkę!
Thor Odinson opuścił rozmowę.
Loki Laufeyson: Czyli tak działają sąsiedzkie kłótnie w Rosji?
Loki Laufeyson usunął rozmowę.
CZYTASZ
AGE OF CHAT. Marvel
Fanfiction❝Emo Steve, ryby i osoby lubiące Despacito nie mają głosu.❞ ㅤㅤBo w końcu wszystko, co dobre, nigdy się nie kończy, prawda? ㅤㅤCzyli jeszcze więcej shipów, kolejne wojny poduszkowe, nowe friendshipy, apokalipsa według Rocketa i Deadpoola, kolejne dziw...
