James Barnes utworzył nową
rozmowę z użytkownikami:
Wanda Maximoff.
James Barnes: hej, Wanda...
James Barnes: mógłbym ci sie wyspowiadać?
Wanda Maximoff: sugerujesz, że wyglądam jak ksiądz?
James Barnes: ksiądz by nie dał z nami rady, tu trzeba kogoś wiecej
Wanda Maximoff: ...ale że mnie?
James Barnes: owszem
Wanda Maximoff: powiedziałabym, że to urocze, ale pewnie chodzi o jakąś nową wojne i piszesz, bo potrzebujesz pomocy
James Barnes: owszem...
Wanda Maximoff: huh, okay
Wanda Maximoff: mów, co się dzieje
James Barnes: więc, to o dziwo (serio) normalna wojna, która polega... na nie wiem czym, ale nie są w to wmieszane żadne shipy
James Barnes: trzecie civil war
James Barnes: ...czy coś w tym stylu
Wanda Maximoff: że niby do trzech razy sztuka?
James Barnes: może tym razem ktoś w końcu jednoznacznie wygra wojnę
Wanda Maximoff: "w końcu wygra"? a czy stark przypadkiem nie wygrał tej wojny, gdzie zrobiliście z wieży pole paintballowe?
James Barnes: teoretycznie wygrał
Wanda Maximoff: zacznij wreszcie tłumaczyć, co masz na myśli mówiąc o rzeczach, przy których mnie nie było, albo zacznę to z ciebie wyciągać sama i na własną rękę. dosłownie
James Barnes: ...ale po co te nerwy
James Barnes: mówię teraz o tym, że Tony wygrał tę wojnę, bo pozwoliliśmy mu ją wygrać
Wanda Maximoff: i tak by ją wygrał
Wanda Maximoff: sorry not sorry
James Barnes: .
James Barnes: WRACAJĄC, daliśmy mu fory, więc wygrał wojnę i wszystko układało sie do momentu, gdy nie upił Wade'a i nie dowiedział sie o naszym oszustwie
James Barnes: a nastąpiło to trzy dni temu, Wade nadal ma kac vegas
James Barnes: Tony się wtedy ostro wkurzył i oznajmił, że nie zalicza tej wojny, jeśli była ustawiona
Wanda Maximoff: gdy wspomniałeś o kac vegas chciałam zapytać, czy my też mieliśmy tutaj tygrysa, ale potem uświadomiłam sobie, że wkurzony stark to w sumie prawie tygrys
Wanda Maximoff: ciekawe, jakiego stark mógłby mieć patronusa...
James Barnes: dzbana
Wanda Maximoff: to nie jest nawet zwierzę, ogarnij się
James Barnes: oGaRnIj sIę
Wanda Maximoff: i zjedz snikersa
Wanda Maximoff: w tej kolejności
James Barnes: nie zareagowałaś nawet na moją opowieść z Tonym
Wanda Maximoff: oh, wybacz, jakoś przed pierwszą wiadomością zajęłam sie czymś innym i przyszłam tylko po to, by napisać o starkogrysie
Wanda Maximoff: są rzeczy ważne i ważniejsze, nie bierz tego do siebie
James Barnes: a h a
Wanda Maximoff: słucham
James Barnes: a, sorry, napisałem to przez przypadek od końca, chwila
James Barnes: A H A
Wanda Maximoff: huh
Wanda Maximoff: w takim razie będę musiała poważnie sie zastanowic nad zrealizowaniem mojego planu
Wanda Maximoff: wymyślilam go kilka minut temu i jest skuteczny, ale chyba nie chcesz go słuchać
James Barnes: SŁUCHAM
Wanda Maximoff: aibofobia
Wanda Maximoff: zaraz, napisałam to od końca, sorry
Wanda Maximoff: aibofobia
James Barnes: JAKIE TO MA ZNACZENIE?
Wanda Maximoff: żadne
Wanda Maximoff: jak twoje zdanie
Wanda Maximoff: możesz kupić mi czekoladę i wino, to pogadamy dalej
Wanda Maximoff opuściła rozmowę.
James Barnes: mam dość
James Barnes usunął rozmowę.
CZYTASZ
AGE OF CHAT. Marvel
Fanfic❝Emo Steve, ryby i osoby lubiące Despacito nie mają głosu.❞ ㅤㅤBo w końcu wszystko, co dobre, nigdy się nie kończy, prawda? ㅤㅤCzyli jeszcze więcej shipów, kolejne wojny poduszkowe, nowe friendshipy, apokalipsa według Rocketa i Deadpoola, kolejne dziw...
