Loki Laufeyson utworzył nową
rozmowę z użytkownikami:
Thor Odinson.
Loki Laufeyson: Słyszałeś może tę historię o braciach, w której jeden z nich zakochał się w kobiecie, która wyraźnie wolała tego drugiego?
Thor Odinson: nie ma to jak hotel?
Loki Laufeyson: Bardziej "Nie ma to jak Asgard (lub to, co z niego zostało)".
Thor Odinson: na zawsze w naszych sercach... pieprzona siostrzyczka
Thor Odinson: i zaraz, chwila
Thor Odinson: czy ty–
Thor Odinson: ...bracie, zakochałeś sie?
Thor Odinson: do stu tysięcy piorunów, przepraszam, nie wiedziałem, powinienem zapytać...
Thor Odinson: przykro mi, że twoja wybranka woli mnie... gdybym o tym wiedział, do niczego by nie doszło
Thor Odinson: wybaczysz mi?
Loki Laufeyson: O czym ty pierdolisz?
Thor Odinson: co?
Loki Laufeyson: Nie jestem zakochany w żadnej kobiecie, Thor.
Thor Odinson: to o cholerę ci chodzi?
Loki Laufeyson: Czy razem z naszą planetą nie spłonęły także twoje szare komórki?
Thor Odinson: ...moment
Thor Odinson: ...to ja jestem tym zakochanym bratem w tej historii
Loki Laufeyson: Za poprawną odpowiedź otrzymujesz właśnie dwieście Eurogąbek.
Thor Odinson: sugerujesz, że powinienem się umyć?
Loki Laufeyson: Nie. Sugeruję, że jesteś nieudacznikiem.
Thor Odinson: ale przynajmniej nie odbieram bratu dziewczyn!
Loki Laufeyson: Ja też nie. Spotkałem ją przypadkiem i nie okradła mnie z wódki, a zaprosiła na drinka.
Thor Odinson: kłamiesz, bracie
Loki Laufeyson: Wow, serio?
Thor Odinson: tak, serio.
Thor Odinson: odegram się
Thor Odinson: koniec z graniem na moich uczuciach, dzbanie
Thor Odinson opuścił rozmowę.
Loki Laufeyson: A podobno to ja jestem dramatyczny.
Loki Laufeyson dodał użytkownika
Jessica Jones do rozmowy.
Loki Laufeyson: Hej, Jess. Whisky?
Jessica Jones: hej, Loki, pracuję obecnie nad bardzo ważna sprawą, wiec... chętnie sie napiję
Loki Laufeyson: Wspaniale.
Loki Laufeyson: To nie kłopot?
Jessica Jones: whisky ponad sprawy, szczegolnie sprawy kogoś innego, jak to się mawia w moim biurze
Loki Laufeyson: Jak to, kogoś innego?
Jessica Jones: pomagam staremu przyjacielowi znaleźć jakiegoś faceta, żeby mogł ocalić miasto. nic takiego
Loki Laufeyson: Ah, rozumiem. Ale jeśli szuka mnie, to go zabiję.
Jessica Jones: ...nie, nie zabijesz
Jessica Jones: i nie szuka ciebie, tylko jakiś handlarzy broni, którzy wiedzą o przydatnych dla niego rzeczach
Jessica Jones: sytuacja musi być serio krytyczna, bo nie prosił mnie o pomoc od... nigdy
Loki Laufeyson: Może się na coś przydam, w takim razie?
Jessica Jones: a wiesz cokolwiek o szukaniu ludzi?
Loki Laufeyson: Wiem sporo o torturowaniu i zabijaniu.
Jessica Jones: to nie przejdzie
Jessica Jones: nie u niego
Loki Laufeyson: Kim tak właściwie jest ten twój przyjaciel?
Jessica Jones: wątpie, żebyś go znał
Loki Laufeyson: Nie dowiemy się, jeśli nie powiesz.
Jessica Jones: potrafisz być serio irytujący, a mi to nawet nie przeszkadza
Loki Laufeyson: Dziękuję?
Jessica Jones: cokolwiek
Jessica Jones: w każdym razie, mówi ci coś nazwisko Murdock?
Loki Laufeyson: Matt Murdock?
Jessica Jones: damn, ty go znasz?
Loki Laufeyson: Kiedyś był w wieży i bawił się z nami w symulator rozprawy sądowej. Robił za prawnika dla przedszkolaków.
Jessica Jones: koniecznie musisz mi opowiedzieć te historie
Loki Laufeyson: Przy whisky?
Jessica Jones: przy whisky.
Loki Laufeyson opuścił rozmowę.
Jessica Jones: ah, mały ten świat
Jessica Jones usunęła rozmowę.
CZYTASZ
AGE OF CHAT. Marvel
Fanfiction❝Emo Steve, ryby i osoby lubiące Despacito nie mają głosu.❞ ㅤㅤBo w końcu wszystko, co dobre, nigdy się nie kończy, prawda? ㅤㅤCzyli jeszcze więcej shipów, kolejne wojny poduszkowe, nowe friendshipy, apokalipsa według Rocketa i Deadpoola, kolejne dziw...
