Zaraz spóźnie się na samolot, wysiadam z ubera i biegnę w stronę lotniska. Naszczęście jest ze mną mój kuzyn, który przyleciał
specjalnie po to, aby mi pomóc. W końcu wszystkich 6 walizek nie była bym wstanie sama taszczyć.
Siedzieliśmy już w samolocie, Tayler siedział obok, z słuchawkami w uszach i coś oglądał. Ja zrobiłam to samo. Wyjęłam swoje słuchawki i włożyłam do uszu, poczym włączyłam swój ulubiony serial.
Obejrzałam już dwa odcinki. Zostało około 20 minut lotu. Napisałam do Lexy :
J-Za 20 minut lądujemy więc będziemy za około godzinke
L-Fine napisz jak będziecie jechać nie mogę się doczekać
Nic nie odpisałam, tylko wyjęłam słuchawki z uszu i wyłączyłam telefon. Szturchnełam Taylera i zaczęłam rozmowę.
* * * *
Wylądowaliśmy i udaliśmy się w stronę samochodu Taylera który był na prywatnym parkingu, przez co musieliśmy się na chwilę zatrzymać. Gdy chłopak rozmawiał z ochroną wyjęłam telefon i odpaliłam Instagrama, za chwile wybiją mi 3 miliony followers'ów tego się nie spodziewałam. Odruchowo przytuliłam kuzyna który cały czas rozmawiał z ochroniarzem.
T:Spokojnie już idziemy do auta -powiedział to oczywiście żartobliwym i ironicznym głosem po czym się zaśmiał na to ja posłałam mu ironiczny uśmieszek-
J:Nie o to mi chodzi -powiedziałam podążając za Taylerem który skończył rozmowe i szedł w kierunku samochodu-
T:Ahh kobiety myślą że my jesteśmy w stanie zawsze rozpoznawać o co im chodzi-i po raz kolejny się zaśmiał a ja tylko na niego patrzyłam z niezadowoleniem na twarzy- to o co księżniczce chodzi?
J:Za niedługo wybiją mi 3 miliony na Instagramie
T:Gratulacje ale jedyne co mogę zrobić to postawić ci piwo
J:Chętnie ale nie teraz bo się śpieszę
T:Tylko nie gryź
J:Czekaj stój -zatrzymaliśmy się- które to twoje auto - przed nami stały trzy wypasione samochody-
T:To -wskazał na piękne czarne wypasione auto-
J:Żartujesz
T:Nie - tego się nie spodziewałam-
J:Powiedz że wynajołeś
T:Rozczaruje cię kupiłem 2 miesiące temu - uśmiechnął się i wsiadł do samochodu a ja cały czas stałam w tym samym miejscu i patrzyłam z niedowierzaniem- wsiadasz czy nie
J:Wsiadam wsiadam ale co z moimi walizkami
T:tego nie przemyślałem upchniemy je z tyłu ale wejdą tylko 2 góra 3 najwyżej tu zostaną -wysiadł z samochodu wziął moje walizki i zaczął je upychać- po co ci tyle walizek -mruknął pod nosem-
J:Nie narzekaj tylko pracuj - niestety po długich minutach męki udało się zmieścić tylko 2 walizki- i co teraz -zapytałam-
T:No co zostawię tu resztę, jak cię odwiozę to tu wrócę i wezmę resztę -Westchnął po czym wsiadłam do samochodu a on poszedł z walizkami do ochrony.-
CZYTASZ
„Take your time, don't rush" JxK
FanfictionPisze z nudów, jednak myślę że książka jest warta uwagi jak przeczytasz to się dowiesz chyba tyle miłego czytania
