20

825 46 15
                                        

Uwaga dosyć mocny rozdział, wiele się zmieni

=Rok=później=======================

Co się zmieniło? Wszystko! Całe moje życie wygląda inaczej. Dziś jest ten dzień w którym biorę ślub. Tak, jestem z Chrisem a już za niedługo będziemy małżeństwem. Chris oświadczył mi się ponad miesiąc temu. Kacper? Kacper to przeszłość do której nie chce już wracać, chce o niej zapomnieć. Przez ten cały rok zmieniło się jeszcze więcej Lexy jest z Marcinem nawet razem mieszkają i to w tym samym wieżowcu co ja i Chris. W końcu wyprowadziłam się od Taylera, teraz ma inne obowiązki na głowie-rodzine. Wszyscy mieszkamy praktycznie obok siebie, więc daleko nie mamy.

=Ślub=przysięga=małżeńska===========

C:Ja Chris biorę Ciebie Julio za żonę -mam się cieszyć czy płakać mamy jednego nie proszonego gošcia na ślubie-Kacpra. Nie mam pojęcia co on tutaj robi- i ślubuję Ci: miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, -Marcin z Lexy są naszymi świadkami. Tayler razem z Kate i dzieckiem siedzi w pierwszej ławce. Są również nasi rodzice jak i wszyscy nasi znajomi. A Kacper stoi sobie z tyłu, może mam zwidy? Nie odzywał się przez tak długi okres a teraz jakby nigdy nic przychodzi sobie na moje wesele- że Cię nie opuszczę aż do śmierci. -Może to zemną jest coś nie tak jestem na własnym ślubie a zamartwiam się przeszłością- Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci. -coraz więcej stresu teraz moja kolej-
J:Ja Jul... -nie dokończyłam ponieważ coś mi to przerwało a mianowicie huk drzwi które pod wpływem uderzenia zatrzęsły się. Kacper który co do niedawna stał na końcu kościoła teraz jest już na zewnątrz. Po prostu trzasnął drzwiami i wyszedł. Wszyscy goście rozglądali się po całym kościele a ja stałam obok księdza patrząc na Chrisa i nie wiedzą co dalej zrobić. Chłopak chyba zauważył że coś jeszcze jest nie tak.-
C:Leć za nim -nie spodziewałam się tego naprawdę się tego nie spodziewałam-
J:Co -zapytałam nie dowierzając własnym uszom, mam za nim lecieć?-
C:Widzę że cały czas go kochasz -słysząc te słowa o mało co się nie przewróciłam- chce tylko twojego szczęścia jeśli to cię uszczęśliwi to proszę idź za nim. -te mocne słowa padły z jego ust, cały czas nie dowierzam. Chris zachował się bardzo dojrzałe bez żadnych scen. Widać po nim było że jest smutny ale wiedział co mówi.-
J:Chris naprawdę jesteś wspaniały mam nadzieję że znajdziesz sobie kogoś lepszego na kogo zasługujesz. Miłość na którą zasługujesz, prawdziwą i bez kłamstw. -pocałowałam go w policzek i wybiegłam z kościoła za Kacprem.- zaczekaj -krzyknełam za chłopakiem idącym w kierunku parkingu. Gdy Kacper się odwrócił spojrzał mi prosto w oczy. Poczułam to uczucie którego tak dawno nie czułam. Miłość wróciła ale jeszcze większa i silniejsza-

„Take your time, don't rush" JxKOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz