12

1.1K 55 5
                                        

L:Wszystko okey? -spytała odkładając telefon na stolik -
J:Tak - odpowiedziałam lekko zawachana-
L: Przecież widzę że nie
J:To po co pytasz?
L:Powiesz czy mam zgadywać - siedziałam cicho nic nie odpowiadając - no torba sama tego chciałaś, będę zgadywać -spojrzała mi prosto w oczy i zaczęła wymieniać- coś z matką? - przypatrzyła mi się uważnie i powiedziała - nie, coś z Taylerem? Też nie, to może coś z Kacprem - lekko się skszywiłam miałam nadzieję że dziewczyna tego nie zauważy ale niestety zauważyła - Tak? Coś z Kacprem? Zgadłam?! - powiedziała prawie krzycząc-
J:Nie patrz tak
L:To ty mów co się stało
J:No co miało się stać, odrzuciłam go
L:Idiota - powiedziała ledwo co słyszalnie -
J:Wiem - Lexy spojrzała na mnie zdezoriętowana -
L:Co?
J:Wiem że jestem idiotą, słyszałam to
L:Jedno pytanie
J:No
L:Żałujesz? -spytała na co ja odpowiedziałam bez wachania-
J:Tak
L:To leć do niego
J:Dobra lecę - wstałam i wybiegłam z mieszkania jednak po chwili wróciłam -
L:A ty przypadkiem przed chwilą nie wyszłaś?
J:Wyszłam, wyszłam ale bez butów
L:Ubieraj te buty i leć
J:A podwieziesz mnie?
L:Dobra

Skip time

Weszłam do windy, jadę na 20 piętro. Po dojechaniu na piętro wyszłam z windy i podeszłam do drzwi mieszkania Kacpra. Zadzwoniłam dzwonkiem pierwszy raz, drugi, trzeci, czwarty i nic. Wyjęłam klucze i weszłam do mieszkania. Kacpra nigdzie nie było, wyjęłam telefon i napisałam do niego.

J:Gdzie jesteś?
K:W żabce a co? Kupić ci coś? Albo nam😉
J:Śmieszny jesteś, czekam u ciebie w mieszkaniu

Siedziałam w kuchni i czekałam na Kacpra, przy okazji scrollowałam Instagrama. Po 10 minutach Kacper przyszedł.

Skip time

Siedzieliśmy z Kacprem na łóżku w jego sypialni.

J:Słyszałeś? - spytałam-
K:Ktoś się dobija do drzwi
J:Chodź - złapałam go za rękę i zaciągnęłam do drzwi-
K:Jakiś koleś -powiedział spoglądając przez wizjer, po czym otworzył drzwi. Ten typ niemalże wparował do środka.-
(Tt-ten typ)
Tt:Odsuń się od niej
K:To ty się odsuń
Tt:Ona jest moja
K:Chyba się przejęzyczyłeś ONA JEST MOJA kapujesz
J:Przepraszam bardzo z tego co wiem nie jestem ani twoja - powiedziałam pokazując ręką na chłopaka- ani twoja - powiedziałam pokazując ręką na Kacpra-
Tt:To masz chyba nie aktualnie informacje
K;Julka idź do siebie - zrobiłam co kazał nie chętnie ale miałam plan -
J:Tayler szybko - krzyknęłam po wejściu do domu -
T:Co jest
J:Ratuj jakiś koleś jest u Kacpra w się chyba leją - Tayler nic nie mówiąc wyszedł i wszedł do mieszkania obok, po chwili wywalił tego typa. Jeszcze coś tam gadał i przeklinał ale wiedział że nie ma szans z Taylerem i poszedł. Niestety na tym nie skończyły się nasze problemy


-------------------------------------------------------------

Pamiętajcie że jutro o 15 będzie konkurs na moim Instagramie mam nadzieję że weźmiecie udział wygrają 3 osoby szczegóły będą pod postem (nazwa : pakus_e) nie trzeba mnie obserwować żeby wziąć udział
Piszcie czy będziecie chcieli wziąć udział jeśli chcecie zobaczyć jakie będą nagrody wróćcie się parę rozdziałów w tył ❤️

„Take your time, don't rush" JxKOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz