11

1.1K 61 0
                                        

J:Tayler, wychodzę - krzyknęłam otwierając drzwi -
T:Spoko młoda - po tych słowach razem z Kacprem wyszliśmy z mieszkania i weszliśmy do apartamętu obok -
K:Witam w mojej jaskini - odparł, łapiąc mnie w talii i całując -
J:Czekaj - powiedziałam odpychając go -
K:Co się stało - spytał zdezorientowany chłopak - wszystko okey?
J:Tak, znaczy nie -  Kacper chciał złapać kontakt wzrokowy ale ja go unikałam - nie pamiętamy nic co działo się na imprezie u Marcina, nie mamy pewności czy ze sobą spaliśmy
K:To nic nie zmienia
J:Muszę to po prostu przemyśleć - powiedziałam łapiąc za klamkę -
K:Wracasz do siebie?
J:Nie, idę do Lexy
K:Podwieźć cię? - spytał -
J:Nie, przejdę się spacer dobrze mi zrobi - otworzyłam drzwi i wyszłam-
K:Czekaj - powiedział wychodząc za mną z mieszkania- masz moje klucze
J:Po co mi  - spytałam -
K:Przyjdź kiedy chcesz o każdej porze ale przyjdź

Skip time

Jestem pod drzwiami i czekam aż Lexy mi otworzy.
M:Cześć - powiedział Marcin otwierając drzwi -
J:Marcin? - powiedziałam gapiąc się na niego-
M:Nie, święty mikołaj
J:Ta bardzo śmieszne - odpowiedziałam wchodząc do środka - co ty tu robisz, co?
M:Aktualnie stoję
J:To akurat zauważyłam -powiedziałam śmiejąc się-

Skip time

J:Lexy
L:Co
J:Co to było za zdjęcie - dziewczyna nie odpowiadała - no wiesz to co stukł Kacper
L:A to zdjęcie - wstała z kanapy i poszła do pokoju w którym ostatnio przetrzymywany był Kacper. Wróciła po 2 minutach że zdjęciem w ręku- to my, całą nasza czwórka
J:Ile my wtedy mieliśmy lat? - spytałam patrząc na zdjęcie-
L:Z 12 chyba
J:To były fajne czasy
L:Najlepsze, pamiętasz jak kiedyś weszliśmy przez dziurę w płocie do mojej sąsiadki?
J:Oczywiście, zrywaliśmy wtedy maliny z krzaków i uciekaliśmy
L:Chciała bym się cofnąć w czasie

                          8 lat wcześniej

L:Marcin ty grubasie wciskaj się tam
M:Nie moja wina że ta dziura jest tak mała
K:Dobra nie kłucie się
J:No właśnie jeszcze sąsiadka usłyszy - wszyscy byliśmy już na terenie pani Halinki -
K:Podejdź bliżej z tym koszykiem gdzie mam maliny wrzucać
L:Po co wrzucać jedz od razu
K:Nie bo na potem nie zostanie
P.H:A co wy tu robicie
L:Uciekamy - gdy udało nam się uciec do naszej tajnej bazy od razu zaczeliśmy jeść nasze zebrane maliny -
M:Ale dobre
J:A jakie miały by być
L:Od pani Halinki najlepsze

„Take your time, don't rush" JxKOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz