《W TRAKCIE KOREAKTY》
- Wierzysz w demony....?
- Nie...one nie istnieją.....
W opowiadaniu mogą pojawić się:
- sceny 18+
- sceny brutalne.
- przekleństwa.
♡premiera pierwszego rozdziału- 10.05.2020r
Odwróciłam i zobaczyłam, jak jakiś pijany oblech, leży na moich plecach pół żywy. Szybko zepchnęłam go z mojego ciała, po czym postanowiłam pójść do toalety.
Gdy byłam już w toalecie, załatwiłam swoje potrzeby i podeszłam do lustra, patrząc na lekko rozmazany makijaż pod oczami. Nagle do pomieszczenia weszły jakieś laski i zaczęły wymiotować do kibla. Nie dziwię się...tak od nich jechało alkoholem, że nie wiem.
Omijając kilka dziewczyn, wyszłam z łazienki wpadając na czyjś tors.
??- Ah uważaj gdzie rączki trzymasz mała....
Dopiero teraz zobaczyłam, że moja rękę przypadkowo, trafiła na krocze mężczyzny.
T/I- J-ja przepraszam! - krzyknęłam oddalając się od niego.
??- Spokojnie. Tak w ogóle, to jestem Jackson. A ty śliczna?
T/I- Raczej nie musisz tego wiedzieć...- powiedziałam i poszłam w stronę swojego stolika.
Przesiedziałam kolejne dobre 20 minut, a Sugi dalej nie było. Powoli zaczynałam się martwić, że o mnie zapomniał i mnie tu zostawił.
Kiedy tak myślałam, podszedł do mnie jakiś mężczyzna nawalony w trzy dupy i wziął mnie bez żadnego ostrzeżenia na ręce.
T/I- Kurwa puszczaj mnie!!!!
On nie odpowiedział, tylko zaczął iść ze mną w kierunku jakiegoś małego stolika. Ja cały czas krzyczałam, żeby mnie puścił i się wyrywałam. Nagle mężczyzna postawił mnie na stoliku, a obok niego zebrali się inni mężczyźni.
??- Tańcz!! Tańcz!!!
Każdy z nich krzyczał, a kiedy chciałam zejść, łapali mnie za nogi i na to nie pozwalali. W pewnym momencie poczułam, jak ktoś uderza mnie w tyłek, a to nie było przyjemne.
Wściekła odwróciłam się i kopnęłam w twarz mężczyznę. Wszyscy zaczęli się śmiać, jak jacyś szaleńcy. Po chwili ktoś złapał mnie na nogi i pociągnął tak, że spadłam z stolika. Uderzenie było na tyle mocne, że przed oczami pojawiły się mroczki. Jedyne co wtedy widziałam i słyszałam, to kolorowe światła reflektorów i stłumioną muzykę.
Po chwili nie czułam już nic.
___________ Kto nienawidzi matmy?❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.